Informatyk zmienia pracę

Głównym powodem zmiany pracy są nasze nie spełnione oczekiwania. Czego więc oczekujemy od miejsca pracy? Przede wszystkim godziwego wynagrodzenia, następnie możliwości rozwoju i kariery, wreszcie szacunku i wzajemnego zaufania. Ta kolejność nie jest przypadkowa.

Głównym powodem zmiany pracy są nasze nie spełnione oczekiwania. Czego więc oczekujemy od miejsca pracy? Przede wszystkim godziwego wynagrodzenia, następnie możliwości rozwoju i kariery, wreszcie szacunku i wzajemnego zaufania. Ta kolejność nie jest przypadkowa.

Od pracodawcy oczekujemy przede wszystkim wysokiego wynagrodzenia. Uczucie zadowolenia z zarobków jest oczywiście subiektywne, często jednak analizując ich wysokość ograniczamy się wyłącznie do pensji. Tymczasem pracodawcy oferują pracownikom dodatkowe ważne świadczenia, np. bezpłatną opiekę medyczną, posiłki, a niektóre firmy mają w swoim regulaminie nawet podwyżki waloryzujące inflację. Skierowanie na kursy zawodowe jest również dodatkiem do wynagrodzenia, chociaż pracownik z reguły musi podpisać oświadczenie o zwrocie kosztów, w przypadku rozwiązania umowy o pracę przed upływem określonego terminu. Warto jednak pamiętać, że pracownik zadowolony z otrzymywanego wynagrodzenia potrafi łatwiej znieść wiele problemów zawodowych. Jeśli sprzedajemy się drogo, to zaciskamy pięści i trwamy. Niezbyt to eleganckie, ale prawdziwe.

Techniki komputerowe rozwijają się w oszałamiającym tempie i wymuszają rozwój zawodowy informatyków. Informatycy obligowani są do podnoszenia kwalifikacji zapisami zawartymi w zakresach obowiązków dołączanych do umowy o pracę. Zdobywanie wiedzy jest korzystne zarówno dla informatyka, jak i pracodawcy, czasami jednak pracodawcy uchylają się od uczestnictwa w tym procesie. Chcą, aby pracownik dokształcał się sam i to poza godzinami pracy. W przeciwnym wypadku nie dostaje zgody na kurs czy seminarium, tłumacząc to zbyt wysokimi kosztami, niezgodnością z wykonywanymi obowiązkami i trudnościami z zastąpieniem informatyka podczas jego nieobecności.

Uniemożliwienie szkolenia jest bardzo poważną przesłanką do zmiany pracy. Z dwóch powodów. Po pierwsze: bez szkoleń informatyk "zostaje w tyle", spadają jego kwalifikacje, a więc także wartość rynkowa. Po drugie, za rok czy dwa pracodawcy zacznie przeszkadzać brak kwalifikacji pracownika i zwolni go, zatrudniając nowego, posiadającego wyższe kwalifikacje.

Innym powodem zmiany pracy jest chęć zrobienia kariery. Osoby ambitne, ciężko pracujące i angażujące się w życie firmy, oczekują nagrody za swój wysiłek. Łakomym kąskiem jest w takich przypadkach awans, przeniesienie na bardziej samodzielne i odpowiedzialne stanowisko, a wzrost zarobków nie najważniejszy. Często okazuje się jednak, że awans jest niemożliwy. Ambitnej osobie towarzyszy bowiem opinia, że jeśli do tej pory składała komputery, programowała czy administrowała, to nie poradzi sobie z prowadzeniem projektów, zarządzaniem grupą ludzi, analizą systemową. Często firma zatrudnia wtedy nowego pracownika, nie posiadającego doświadczenia, ale wykształconego. Wtedy skuteczną metodą awansu jest szukanie nowej posady, odpowiadającej naszym ambicjom. Nie jest to proste, bo oprócz dotychczasowych umiejętności musimy przedstawić kwalifikacje potrzebne na nowym stanowisku.

Wreszcie zagadnienie szacunku i wzajemnego zaufania między informatykiem, a pracownikami firmy (zwłaszcza jej kierownictwem). Działania informatyków z reguły powodują zmianę dotychczasowego sposobu pracy i zawsze są kosztowne. Firmy chcą rozwijać systemy komputerowe w sposób bezkolizyjny i tani, informatycy wybierają głównie rozwiązania bezpieczne, choć nie zawsze tanie. Następuje konflikt interesów między firmą a informatykiem, który nie zawsze daje się doprowadzić do rozsądnego rozwiązania. Czy można pracować w firmie, której kierownictwo nie ma zaufania do nas i naszych kwalifikacji? Brak zaufania może sprowokować konflikty przy rozwiązywaniu najprostszych problemów. Takie konflikty z reguły narastają, bo pracodawca żąda brania odpowiedzialności za system stworzony wbrew naszej opinii o tym, jak powinien wyglądać bezpieczny system komputerowy. Nie można temu podołać i jest to ważna przyczyna zmiany pracy.

Czy warto zmieniać pracę?

Odpowiedź jest bardzo istotna, bo zmianie pracy towarzyszą poważne konsekwencje. Pracę zmieniamy zwykle na lepszą, ciekawszą, dającą większe pieniądze, ale jednocześnie często musimy godzić się na uciążliwości, których dotychczas nie napotykaliśmy. Należą do nich delegacje, praca w nocy i święta, przyjęcie odpowiedzialności materialnej za sprzęt i oprogramowanie, odpowiedzialność za zdobycie kontraktu i późniejszą realizację projektu. Także forma współpracy między działem komputerowym, a pracownikami i kierownictwem firmy, może nam w nowej firmie nie odpowiadać.

Trzeba też rozważyć, czy oferowana praca interesuje nas pod względem emocjonalnym. Są ludzie lubiący samodzielne stanowiska, wymagające szybkich działań i decyzji, narażające na stres. Są też tacy, którzy wolą mieć dokładnie określony "odcinek", na którym praca trwa od... do..., gdzie nie zdarzają się sytuacje awaryjne. Jeśli trafimy do zbyt spokojnej pracy, to wcześniej czy później ktoś przyłapie nas na graniu w gry komputerowe, zaś w pracy wymagającej nadmiernej aktywności nie damy sobie rady lub zniszczą nas stresy.

Dam pracę

Niezależnie od naszego aktualnego samopoczucia w pracy, istnieje czynność, którą powinniśmy wykonywać regularnie. Jest nią przeglądanie rubryki "dam pracę" w gazetach i pismach specjalistycznych. Nie chodzi o codzienne ślęczenie nad kolumnami ogłoszeń, a tym bardziej o dzwonienie do ogłoszeniodawców i umawianie się na rozmowy wstępne kilka razy w tygodniu. Pracujemy przecież w jakiejś firmie i praca ta daje nam jakąś satysfakcję. Jednak powinniśmy być zorientowani w rynku pracy, bo to może się kiedyś przydać. Jednak jeśli praca nie daje nam satysfakcji i jesteśmy zdecydowani na jej zmianę, wtedy ogłoszenia są lekturą obowiązkową, a spotkania z pracodawcami chlebem powszednim.


TOP 200