Informatyk: zawód w cenie

Wyższe w porównaniu do niemal wszystkich zawodów wynagrodzenie i duża liczba ofert pracy - to główne powody, dla których wciąż warto zostać informatykiem.

Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w roku akademickim 2010/2011 był to jeden z pięciu najbardziej popularnych kierunków studiów w Polsce. O indeks na informatyce ubiegało się niespełna 25,5 tys. kandydatów! Większym zainteresowaniem cieszyło się tylko zarządzanie, budownictwo, pedagogika i prawo. Choć na podsumowanie tegorocznej rekrutacji, na rok akademicki 2011/2012 będziemy musieli jeszcze poczekać, to już teraz można przyjąć, że chętnych było równie wielu.

Coraz większe zainteresowanie kierunkami technicznymi

"Można śmiało powiedzieć, że mieliśmy do czynienia nawet z pewnego rodzaju boomem rekrutacyjnym" - mówi prof. Leszek Pacholski, dyrektor Instytutu Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego. "Przyjęliśmy zgłoszenia od 580 kandydatów. To o 250 chętnych więcej niż w roku ubiegłym. Co ważniejsze, większemu zainteresowaniu towarzyszył niezwykle wysoki i wyrównany poziom wiedzy kandydatów. W efekcie pułap punktów niezbędnych do tego, aby móc rozpocząć studia dzienne pierwszego stopnia był w tym roku na Uniwersytecie Wrocławskim 2,5-krotnie wyższy. Tegoroczni maturzyści byli do egzaminów przygotowani bardzo dobrze, co może nas tylko cieszyć" - dodaje.

Zdaniem prof. Leszka Pacholskiego, popularność informatyki można wpisać w szerszy trend, związany z rosnącym zainteresowaniem młodych ludzi kierunkami ścisłymi. Nie bez przyczyny w 2010 roku mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy to po raz pierwszy od wielu lat więcej osób ubiegało się o indeksy na przeżywających renesans politechnikach niż uniwersytetach. Warto przy tym odnotować, że informatyka należy do tzw. kierunków zamawianych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, i wspieranych finansowo ze środków Unii Europejskiej, w ramach realizowanego od roku 2008 programu operacyjnego Kapitał Ludzki. Dzięki temu studenci mogą liczyć m.in. na dodatkowe stypendia.

Poziom zarobków tuż po studiach

2500 zł

na tyle może liczyć pracownik działu IT podpisujący pierwszą w swoim życiu umowę o pracę.

Głównym powodem, dla którego warto pomyśleć właśnie o informatyce jako kierunku rozwoju zawodowego jest ogromne zapotrzebowanie na informatyków na rynku pracy. Wiąże się z tym perspektywa atrakcyjnych zarobków, często tuż po zakończeniu edukacji. Specjaliści są zgodni, jeszcze długo nie zaspokoimy deficytu na dobrze wykwalifikowanych informatyków.

Według prowadzonego przez agencję doradztwa personalnego Sedlak & Sedlak serwisu wynagrodzenia.pl, pracownik działu IT podpisujący pierwszą w życiu umowę o pracę może liczyć na 2500 zł. Osoba pracująca w dziale marketingu już tylko 2000 zł, a działu obsługi klienta jedynie 1500 zł miesięcznie. A przecież to tylko początek możliwości finansowych, przed jakimi stają świeżo upieczeni absolwenci informatyki.

Zgodnie z informacjami Banku Danych o Inżynierach, średnie wynagrodzenie osób zatrudnionych w IT wynosiło w lutym br. 5107 zł brutto, a co drugi informatyk zarabiał niespełna 4600 zł. Dobrze radzą sobie też osoby prowadzące własną działalność gospodarczą, zarabiający często ponad 5000 zł miesięcznie (szczegóły na stronie 18).

Jeszcze większe zarobki czekają na kierowników, wysoko wykwalifikowanych specjalistów i doświadczonych menedżerów. Dobry programista może liczyć na pensję w granicach 10 tys. zł, a dyrektor IT nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Informatyk to zatem jeden z najlepiej, jeśli nie najlepiej opłacany, zawód w Polsce.


TOP 200