Informatyk na Dolnym Śląsku

Obserwując rozwój firm komputerowych, można dojść do wniosku, że w Polsce funkcjonuje już rozbudowany rynek pracy dla informatyków. Twierdzenie to nie jest jednak do końca słuszne. Rynek ten jest bowiem scentralizowany i rozwinięty w głównych miastach wojewódzkich.Jednym z dominujących ośrodków informatycznych jest Wrocław. Ale czy oznacza to, że na Dolnym Śląsku informatyk bez trudu znajdzie pracę? Okazuje się, że rynek pracy dla informatyków nie funkcjonuje tam sprawnie.

Obserwując rozwój firm komputerowych, można dojść do wniosku, że w Polsce funkcjonuje już rozbudowany rynek pracy dla informatyków. Twierdzenie to nie jest jednak do końca słuszne. Rynek ten jest bowiem scentralizowany i rozwinięty w głównych miastach wojewódzkich.

Jednym z dominujących ośrodków informatycznych jest Wrocław. Ale czy oznacza to, że na Dolnym Śląsku informatyk bez trudu znajdzie pracę? Okazuje się, że rynek pracy dla informatyków nie funkcjonuje tam sprawnie.

"W gazetach ukazuje się tygodniowo około pięciu, sześciu nowych ogłoszeń o pracę - mówi Grzegorz Bardziński, student Uniwersytetu Wrocławskiego - oferty z zasady powtarzają się, co oczywiście nie wzbudza zaufania". Ogłoszenia prasowe dotyczą zwykle programistów - najbardziej poszukiwani są specjaliści od aplikacji multimedialnych i baz danych - oraz serwisantów.

Przy podejmowaniu pracy "z ogłoszenia" rzadko wymagane jest doświadczenie. Dzieje się tak, ponieważ tą drogą nie szuka się wykwalifikowanych pracowników, lecz raczej osób pracujących na zlecenie i dorywczo. Ogłaszają się firmy małe i nieznane na rynku. Szukają najczęściej pracowników o niewielkich kwalifikacjach, którzy łatwo dostosowują się do pozostałych pracowników.

Wiele dolnośląskich firm, które szukają pracowników, zamieszcza ogłoszenia w Internecie. Korzystają z nich głównie studenci.

"Łowcy głów"

Na wrocławskim rynku pracy królują firmy z centralnej Polski. "Nie szukamy pracowników przez pośredników - komentuje szef ds. marketingu dużej wrocławskiej firmy - istnieją bardziej sprawdzone metody". "Łowcy głów" zajmują się głównie wyszukiwaniem wyższej kadry kierowniczej dla firm informatycznych z kapitałem zagranicznym. Lokalne firmy polskie nie mają do nich zaufania, co wynika z przyzwyczajeń oraz cen usług. We Wrocławiu i okolicach niewielka liczba osób jest przyjmowana do pracy dzięki współpracy przyszłego pracodawcy i "łowcy głów".

Pocztą pantoflową

"Większość nowej kadry znajdujemy, wykorzystując kontakty naszych pracowników - mówi szef jednej z wrocławskich firm, zastrzegający anonimowość. - Z doświadczenia wiemy, że wybór ten jest z zasady trafny".

Dlaczego w wielkim mieście dominują przyzwyczajenia typowe dla małych środowisk? Jako główny powód rozmówcy podają fakt, że osoby kończące studia nadal utrzymują ze sobą kontakty, a w środowisku informatycznym istnieją silne wewnętrzne więzi. Ułatwia to wzajemne informowanie o ciekawej pracy. "To działa lepiej od "łowców głów" - kontynuuje szef wrocławskiej firmy. Wrocławscy informatycy są z tego zadowoleni, natomiast osoby nie związane wcześniej z tym środowiskiem - nie. "Z powodu nieznajomości układów trudno było mi znaleźć pracę - mówi student fizyki. - Udało mi się zatrudnić dzięki odświeżeniu znajomości z kolegami, którzy studiują na informatyce".

"Moloch" pracy

Niewątpliwie największy rynek pracy, dostępny dla każdego, można poznać dzięki tablicom ogłoszeń na wydziałach informatycznych Uniwersytetu Wrocławskiego i politechniki. Ogłaszają się tu firmy ogólnopolskie, które - tak jak w innych częściach kraju - poszukują dobrze przygotowanych teoretycznie pracowników.

W ogłoszeniach przeważają duże, liczące się na rynku firmy, które najchętniej zatrudniają studentów na kilka miesięcy przed uzyskaniem dyplomu. Studenci pracują w przeważającej większości jako programiści i administratorzy sieci. Nie mają również kłopotów z uzyskaniem pracy. "Myślę, że wynika to z przekonania, iż Politechnika Wrocławska kształci dobrych specjalistów - mówi Maciej Biliński, student informatyki z Politechniki Wrocławskiej. - Przy poszukiwaniu pracy uczelnia i kierunek studiów dają uprzywilejowaną pozycję."

Zarobki

We Wrocławiu pracy dla informatyków na pewno nie brakuje. Nie zarabiają oni jednak tyle, ile np. ich warszawscy koledzy.

Podane w tabeli kwoty stanowią wynagrodzenie netto, bez premii. Te ostatnie przysługują przede wszystkim informatykom, którzy zajmują wysoką pozycję w hierarchii firmy.


TOP 200