Informatyczna postać biznesu

Menedżer, który twierdzi, że komputer to jedynie bardziej skomplikowany ołówek, bezwolne narzędzie w ręku władającego nim człowieka, właśnie przegapił moment, kiedy informatyka - z biernej dziedziny usługowej wobec biznesu - przekształciła się w twórczy, narzucający nowe rozwiązania, zasób do biznesu.

Menedżer, który twierdzi, że komputer to jedynie bardziej skomplikowany ołówek, bezwolne narzędzie w ręku władającego nim człowieka, właśnie przegapił moment, kiedy informatyka - z biernej dziedziny usługowej wobec biznesu - przekształciła się w twórczy, narzucający nowe rozwiązania, zasób do biznesu.

Rewolucyjne znaczenie informatyki najpierw dostrzeżono w skali globalnej. Jej gwałtowny rozwój i coraz to nowsze możliwości uznano za podstawowy - obok upowszechnienia się wszędzie na świecie wolnego rynku - proces cywilizacyjny, który utworzy kapitalizm XXI w. Pierwszym wyznacznikiem tego ustroju będzie - już widoczny - globalizm interesów we wszystkich, małych, średnich i dużych firmach oraz organizacjach, czyli unieważnienie wszelkich granic geograficznych, politycznych i kulturowych.

Globalne interesy

Przepływ informacji nie zna i nie respektuje takich granic. Już dzisiaj wirtualne uniwersytety w USA mają studentów z całego świata. Lekarze w Chicago wykonują operacje, konsultując się na bieżąco z kolegami w Paryżu i Hongkongu. Niemieccy ciułacze za pomocą łączy internetowych znajdują partnerów w Korei. Chińscy wieśniacy produkują części samochodowe, zaprojektowane przez inżynierów CAD-CAM w Singapurze, a ci z kolei urządzają sobie regularne wideokonferencje z centralą w Detroit. Proces konstruowania i produkcji trwa bez ruszania się z miejsca ludzi zamieszkałych w różnych miejscach globu. Co więcej, pracę można tak zaplanować, że gdy jeden idzie spać, to drugi, który aktualnie udał się do pracy - po przeciwnej stronie ziemi -podejmuje jego zadanie i je kontynuuje. Nikt jeszcze nie oszacował zysków wynikających z oszczędności czasu, pieniędzy i sił ludzkich oraz zastosowania efektu wielkiej skali przedsiębiorstwa, a są one zapewne ogromne i będą rosnąć. Globalna organizacja ponad granicami i ponad czasem, to nowa jakość w biznesie. Informatyka jest strategicznym zasobem przedsiębiorstwa, które tworzy tę jakość.

Odpowiedź klientowi

Informatyka w przedsiębiorstwie jest ważnym zasobem również z tego względu, że pozwala na bezzwłoczną odpowiedź na potrzeby klientów, umożliwia tworzenie nowych usług i produktów oraz nowe sposoby dostarczania ich. Najwięcej przykładów dostarcza tutaj bankowość. Polska jest dziś mniej więcej na tym etapie, co Stany Zjednoczone w latach 70., to znaczy, aby skorzystać z usług banku, trzeba do niego iść i tam załatwić sprawę. Również podobnie - jak wtedy w Ameryce - dzisiaj w Polsce banki wydają kolosalne sumy na swoje siedziby. Siedziba banku rzuca się w oczy w każdej mieścinie. Dzisiaj w Stanach do korzystania z usług banku wystarczy telefon i domowy komputer, a dewizą banków stało się zdanie: "Spełniać życzenia klienta gdziekolwiek on jest". W Polsce pierwszym bankiem, który zaproponował klientom home banking, był Kredyt Bank S.A. Natomiast BRE SA - jako pierwszy - uruchomił system natychmiastowego transferu środków pieniężnych i dokonywania przelewów bezpośrednio z siedziby firmy-klienta. Właściciel firmy może w ciągu kilku sekund otrzymać informacje o stanie salda i obrotach na rachunku, o kursach walut, rynku bonów skarbowych, notowaniach na giełdzie. Czyli - nie tylko wie na bieżąco, co się dzieje z pieniędzmi firmy, ale może też natychmiast zagospodarować wolne środki. Szybkość informacji daje tu krociowe zyski.

Obecnie już większość dużych polskich banków oferuje usługi, oparte na wykorzystaniu technologii informatycznej, ale ich zakres i upowszechnienie jest jeszcze minimalne. Niemniej właśnie w bankowości dyktat informatyki - w dziedzinie formułowania strategii biznesowej - jest najbardziej widoczny. Być może za kilka lat w Polsce da się on odczuć również w wytwórczości, usługach, administracji. Wielu zagranicznych specjalistów uważa, że jest to kwestia świadomości. Rudy Puyer z Andersen Consulting tłumaczy wszystkim swoim rozmówcom, nie tylko polskim: "Zyskujemy niebywałe zasoby twórczości i innowacyjności, jeśli uświadomimy ludziom, że mogą zacząć myśleć, jak robić taki biznes, który nie liczy się z organiczeniami wynikającymi z istnienia czasu i przypisania do aktualnego miejsca pobytu".

Innym, niezwykle zyskownym produktem, wytworzonym przez informatykę, jest informacja o biznesie. Bywa już dzisiaj, że jej sprzedaż jest więcej warta niż sam biznes. Na przykład amerykański wydawca Official Airline Guide zarabia więcej niż 10 największych linii lotniczych w USA razem wziętych, natomiast wydawca TV Guide Magazine ma wartościowsze aktywa niż sieci ABC, CBS, NB i Fox w sumie.

Informacja o biznesie jest również nie do przecenienia np. w ubezpieczeniach. PZU komputeryzuje się m.n. po to, aby o kilka tygodni wcześniej wiedzieć, ile już pieniędzy wpłynęło ze składek i korzystnie ulokować je. Przy tej skali świadczeń są to miliardowe zyski.

Innowacje w sposobie nabywania dóbr i usług, spowodowane ekspansją informatyki, najlepiej ilustruje dostęp do filmów. Zaczęło się od kina, poprzez telewizję i wypożyczalnie wideo, telewizję kablową, a kończy się (!?) na telewizji interaktywnej.