Informatycy do wynajęcia

Z raportu Computerworld TOP200 wynika, że rynek body leasingu w IT był wart w 2016 r. 612 mln zł. To niewiele mniej niż polski rynek dostawców usług chmurowych, których przychody sięgnęły 730 mln zł. Jednak o chmurze mówi się dużo, a o wynajmowaniu informatyków niewiele.

Wśród najbardziej poszukiwanych zawodów na polskim rynku pracy są zawody związane z branżą IT: najbardziej poszukiwani są specjaliści ds. big data, programiści, specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa oraz technologii mobilnych. Komisja Europejska szacuje, że do 2020 roku zabraknie w Europie ok. 825 tys. informatyków, specjalizujących się w różnych gałęziach IT - w tym czasie uczelnie wyższe skończy ok. 400 tys. informatyków.

Fundacja Pro Progressio podaje z kolei, że w chwili obecnej brakuje w Polsce ok. 30 tys. informatyków, co sprawia, że sektor IT stanowi jednym z najbardziej perspektywicznych. Każda branża polskiej gospodarki jest dotknięta, w mniejszym bądź większym stopniu, problemem brakujących pracowników – również branża IT, a może przede wszystkim ona. W tej branży jednak pozyskanie pracowników z innych państw jest trudne: potrzebuje ich cała Europa oferując wysokie stawki, a polscy informatycy uchodzą za najlepszych w swoim fachu.

Zobacz również:

Negatywny wpływ deficytu informatyków na rozwój gospodarki został dostrzeżony przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który ogłosił, że z funduszy Programu Wiedza-Edukacja-Rozwój zostaną sfinansowane szkolenia oraz studia podyplomowe z zakresu programowania, a po ich ukończeniu organizator będzie wspierał absolwentów w poszukiwaniu pracodawców oraz zleceniodawców z branży IT. Czy to wystarczy? Jak rozwiązać problem brakujących pracowników w branży IT? Rozwiązaniem wartym rozważenia jest leasing pracowników, który nie tylko łagodzi problem brakujących rak do pracy w szybkim tempie, ale również daje firmom przewagę konkurencyjną.

Ekipa do wynajęcia

Leasing pracowniczy to nic innego jak wypożyczenie zatrudnionych osób do pracy na rzecz innego pracodawcy. Firmą wypożyczającą nie może być jednak agencja pracy tymczasowej, jak mogłoby się wydawać, wówczas wypożyczenie byłoby w rzeczywistości pracą tymczasową, a wtedy osoba wypożyczona nie mogłaby pracować na rzecz oznaczonego pracodawcy dłużej niż 18 miesięcy, a przy tym musiałaby mieć zapewnione takie same warunki pracy oraz wynagrodzenia, jak pracownicy etatowi w tym przedsiębiorstwie.

Leasing pracowniczy nie zawiera w sobie tych obostrzeń, dzięki czemu pracownik oraz pracodawca mają większą swobodę, co nierzadko jednak w niektórych sytuacjach jest wadą. Jak wskazuje bowiem radca prawny Maciej Pietrzycki z Kancelarii KSP Legal & Tax Advice, przedsiębiorcom często zależy na powierzeniu podmiotom zewnętrznym kompleksowej obsługi całej sfery prowadzonej przez siebie działalności, np. obsługi IT i to na czas nieokreślony. Tego celu nie da się osiągnąć poprzez umowę o pracę tymczasową, ani też poprzez – uregulowaną w art. 174 kodeksu pracy – instytucję urlopu bezpłatnego udzielanego pracownikowi w celu wykonywania pracy u innego pracodawcy.

Dla kogo body leasing?

Mimo iż wydawać by się mogło, że wypożyczenie pracownika dotyczy przede wszystkim osób niskowykwalifikowanych, w rzeczywistości jest zgoła odmiennie – najczęściej wypożyczani są wysoko wykwalifikowani pracownicy, posiadający specjalistyczne umiejętności wymagane do wykonania konkretnego zadania. Jak wyjaśnia Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Devire, body leasing jest najpopularniejszy w branży IT, w której pracownik – najczęściej samozatrudniony w modelu B2B, współpracuje z kilkoma klientami, najczęściej za pośrednictwem jednej wyspecjalizowanej agencji, która znajduje mu dodatkowe kontrakty na wykonanie określonego zadania.

Na body leasing decydują się najczęściej przedsiębiorcy, którzy potrzebują brakującego ogniwa zespołu do oznaczonego projektu, a więc co do zasady na krótki czas. Zatrudnienie wykwalifikowanego pracownika z branży IT jest procesem nierzadko długotrwałym, na który nie może sobie pozwolić wiele firm – przede wszystkim z racji tego, że poszukują specjalisty natychmiast. Body leasing rozwiązuje ich problem, a przy tym obniża koszty realizacji oznaczonego projektu poprzez jedynie krótkoterminowe zwiększenie składu osobowego firmy.

Jak wskazuje Maciej Pietrzycki „za stosowaniem leasingu pracowniczego przemawia znaczne ograniczenie formalizmu po stronie podmiotu korzystającego z tych usług. Jego obowiązki sprowadzają się do zorganizowania pracy pracowników zewnętrznych oraz podjęcia działań organizacyjno-technicznych, np. z zakresu bhp. Czynności związane z rekrutacją, zawarciem umowy o pracę oraz wypłatą wynagrodzeń obciążają wyłącznie podmiot użyczający pracownika, jako rzeczywistego pracodawcę. Przyczynia się to do oszczędności kosztów i czasu po stronie podmiotów korzystających z usług leasingu”.

Sii niezmiennie liderem

Liderem usług wynajmu pracowników od trzech lat jest firma Sii, która w 2016 r. wygenerowała przychód z tytułu świadczenia usług wynajmu pracowników IT w wysokości nieco ponad 198 mln zł, stanowiący 65% całości jej przychodów z IT. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się firmy 7N oraz Astek Polska.

Usługi wynajmu pracowników z branży IT są świadczone przede wszystkim przez agencje doradztwa personalnego i firmy informatyczne oraz wyspecjalizowane podmioty gospodarcze zajmujące się tylko tą gałęzią rynku. Z raportów Computerworld TOP200 wynika, że wśród 30 największych dostawców usług wynajmu pracowników IT w 2015 r. były tylko cztery firmy zajmujące się wyłącznie body leasingiem; w 2016 roku było ich już siedem, a trzy z nich uplasowały się w pierwszej piątce największych dostawców.

Liderem, niezmiennie od 3 lat, pozostaje firma Sii, która w 2016 roku wygenerowała przychód z tytułu świadczenia usług wynajmu pracowników IT w wysokości nieco ponad 198 mln zł stanowiący 65% całości jej przychodów z IT. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się firmy 7N oraz Astek Polska, których 100% swoich przychodów (odpowiednio 88,7 mln i 52,2 mln zł) osiągnęły z wynajmu pracowników.

Wynajem coraz popularniejszy

Nie tylko instytucje prywatne decydują się na skorzystanie z body leasing, ale także organizacje publiczne, m.in. Centralny Ośrodek Informatyki, podlegający Ministerstwu Cyfryzacji. W tym roku COI rozstrzygnął największy tego typu przetarg w administracji, na kwotę 112 mln złotych. Ośrodek podległy Ministerstwu Cyfryzacji zawarł umowę z pięcioma firmami świadczącymi usługi body leasing i w ten sposób zapewnił sobie 500 pracowników specjalizujących się w 23 gałęziach IT, m.in. testerów oprogramowania, programistów java, scrum masterów, architektów IT, specjalistów ds. bezpieczeństwa oraz baz danych, a także analityków biznesowych.

Ówczesna dyrektor COI, Monika Jakubiak tak przedstawiała szczegóły tego postępowania: „COI podpisał 36-miesięczne umowy z piątką oferentów, które pozwolą – już w ramach zapytań ofertowych – na szybki wybór najlepszej propozycji. Największy wpływ na wynik postępowania miała cena, czyli wynagrodzenie wydzierżawionego informatyka. Godzinowa stawka wahała się od 119 do 180 złotych; istotne było również to, aby firmy wykonawcze posiadały możliwie dużą liczbę rekruterów oraz obszerną bazę danych programistów i testerów”.

Zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia, w ramach usługi wyłoniony wykonawca ma obowiązek zapewnić świadczenie usług z zakresu IT przez konsultantów na rzecz i pod nadzorem COI, a także zapewnić obsługę kadrowo-płacową konsultantów oraz nadzór nad realizacją umowy w zakresie niezbędnym do zapewnienia ciągłości świadczenia usług przez konsultantów; z kolei COI będzie się zajmował zarządzeniem przebiegiem prac, zleceniem pracy oraz rozliczeniem czasowym prac.

Wyjaśniając powody decyzji o rozpisaniu przetargu, Monika Jakubiak wskazywała, iż w ten sposób COI chciał zabezpieczyć odpowiednie zasoby kompetencji we wszystkich obszarach działania, a konieczność skorzystania z zewnętrznych zasobów ludzkich wynikała ze specyfiki projektów prowadzonych przez Centralny Ośrodek Informatyki oraz potrzeby połączenia doświadczenia i wiedzy pracowników etatowych z energią pracowników pozyskanych w ramach outsourcingu personalnego.

Na podobny ruch zdecydowała się Komenda Główna Policji, która ogłosiła przetarg na realizację ogólnopolskich projektów informatycznych, opiewający na kwotę ponad 11,3 mln zł. Zamówienie otrzymała firma Qumak, która w ramach 2-letniej współpracy zapewni minimum 82 tysiące godzin pracy specjalistów IT z kilkunastu różnych specjalizacji, m.in. baz danych, serwerów aplikacyjnych, Business Intelligence oraz sieci teleinformatycznych. Podobną decyzję podjęła Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa, która w maju rozstrzygnęła postępowanie na zapewnienie zasobów ludzkich z branży IT do wykonywania zadań w ramach projektów realizowanych przez NASK w ramach umowy ramowej.

„Zaleta body leasingu jest taka, że wynajmuję pracowników, którzy pracują dla mnie. Wynajęci ludzie wykonują koncepcje, które zostały wypracowane. To my decydujemy, czego potrzebujemy, a oni pomagają nam w realizacji celu” – tłumaczyła w wywiadzie udzielonym Computerworldowi w kwietniu minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Jednocześnie przestrzegała urzędników przed pochopnym decydowaniem się na formułę body leasingu. „Body leasing jest jak najbardziej dobrym rozwiązaniem, ale pod warunkiem, że ludzie w administracji są zdolni do tworzenia koncepcji, zadaniowania, nadzorowania i rozliczania wykonawców” – mówiła Streżyńska. O jej uwagach powinni pamiętać także menedżerowie spoza sektora publicznego.


TOP 200