Informatycy bliżej gospodarki

W Gdańsku zarejestrowano Towarzystwo Naukowe Informatyki Ekonomicznej.

Towarzystwo Naukowe Informatyki Ekonomicznej zarejestrowano w ubiegłym miesiącu W Gdańsku.

Stowarzyszenie zrzesza ok. 40 informatyków zajmujących się zarządzaniem, ekonomią i gospodarką w akademiach ekonomicznych we Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach i Krakowie, w warszawskiej SGH i na uniwersytetach w Szczecinie, Gdańsku, Łodzi oraz Warszawie. "Nie mieściliśmy się w ramach istniejącego towarzystwa (PTI - przyp. red.), ponieważ nasze zainteresowania wykraczają poza sprawy sprzętu, inżynierii oprogramowania, języki programowania itp. Mamy żywy kontakt z przedsiębiorstwami. Pracujemy nad takimi rozwiązaniami z dziedziny informatyki i zarządzania, które nie umacniają dotychczasowych nieefektywnych struktur w przedsiębiorstwach, lecz przeciwnie - zmuszają je do zmiany, modyfikacji, unowocześnień" - powiedział prof. Jan Goliński, wiceprzewodniczący towarzystwa, a zarazem kierownik Katedry Informatyki Gospodarczej SGH.

Aktualne tematy dzisiejszej informatyki dla firm, banków, instytucji to reengineering - przeprowadzanie fundamentalnych zmian w procesach funkcjonowania organizacji i outsourcing - wyprowadzanie służb informatycznych na zewnątrz banku czy przedsiębiorstwa, budowa strategii informatycznej.

Idea powołania własnego stowarzyszenia zrodziła się prawie rok temu w środowisku pracowników wymienionych uczelni, była omawiana na różnych konferencjach naukowych. Odrębność zainteresowań i narastające zapotrzebowanie na wiedzę z tej dziedziny ze strony przedsiębiorstw zmobilizowało do stworzenia forum, na którym można dzielić się poglądami, wynikami badań, opiniami. Przewodniczącym towarzystwa został prof. Stanisław Wrycza, kierownik Zakładu Informatyki Ekonomicznej w Uniwersytecie Gdańskim. Ważnym celem towarzystwa jest stworzenie lobby informatyki gospodarczej. Dotychczas jest ona słabo reprezentowana w formalnych strukturach naukowych, co poważnie ogranicza rozwój tej dziedziny i pozbawia gospodarkę zaplecza badawczego. Członkami towarzystwa mogą zostać nie tylko pracownicy naukowi, ale także informatycy z przedsiębiorstw, banków.

"Mimo że dopiero zarejestrowaliśmy nasze stowarzyszenie, jeszcze nie przeprowadziliśmy żadnej akcji informacyjnej, już zgłaszają się chętni z przemysłu do uczestnictwa i współpracy" - mówi prof. Jan Goliński.