Informacje przeliczone na złotówki

By sprostać obsłudze inwestycji, coraz częściej finansowanych z emisji obligacji, pożyczek bankowych i funduszy przedakcesyjnych Unii Europejskiej, samorządy powinny wdrażać systemy monitoringu finansów publicznych i tworzyć hurtownie danych. W związku z tym informatycy muszą zacząć patrzeć na swoją dziedzinę wielowymiarowo: liczy się postrzeganie informatyki poprzez pryzmat polityki i gospodarki.

By sprostać obsłudze inwestycji, coraz częściej finansowanych z emisji obligacji, pożyczek bankowych i funduszy przedakcesyjnych Unii Europejskiej, samorządy powinny wdrażać systemy monitoringu finansów publicznych i tworzyć hurtownie danych. W związku z tym informatycy muszą zacząć patrzeć na swoją dziedzinę wielowymiarowo: liczy się postrzeganie informatyki poprzez pryzmat polityki i gospodarki.

Proces informatyzacji administracji samorządowej początkowo obejmował głównie podstawowe obszary działalności - ewidencję, finanse i wspomaganie prac biurowych. Pierwsza kadencja samorządów nie przyniosła znaczących sukcesów. Masowo kupowano sprzęt komputerowy, rozpoczynano tworzenie sieci komputerowych i uruchamiano podstawowe moduły oprogramowania. Ze względu na specyfikę polskiego prawa oraz zmienne przepisy stało się niemożliwe wdrożenie zachodnich pakietów oprogramowania. Wiele lokalnych i ogólnokrajowych firm rozpoczęło tworzenie od podstaw oprogramowania dla gmin.

Dość skromne środki przeznaczane w samorządach na informatykę nie pozwoliły na opracowanie i wdrożenie zintegrowanych systemów. Nie powstały w pierwszej kadencji ciekawsze rozwiązania poza dużymi miastami - Krakowem, Gdańskiem i Szczecinem - i kilkunastoma miastami średnimi. Ponadto nie wyłonił się z tych wdrożeń ogólnopolski standard modelu informatyzacji samorządu. Również największe firmy informatyczne nie interesowały się samorządami, upatrując w nich jedynie odbiorców sprzętu komputerowego.

Druga kadencja władz samorządowych przyniosła wyraźne ożywienie w zakresie informatyzacji. W tym czasie niemal wszystkie polskie gminy, nawet te mniejsze, miały już systemy informatyczne. Obok systemów wspomagających prace biurowe i systemów ewidencyjnych szeroko stosowano systemy finansowo-księgowe. Skarbnicy i główni księgowi oraz podległe im służby włożyły sporo wysiłku w założenie informatycznych rejestrów podatników i innych ewidencji. Rozpoczęła się także komputerowa windykacja podatków. Stopniowo uszczelniały się systemy podatkowe, zwłaszcza w zakresie podatku od nieruchomości i wieczystego użytkowania gruntów.

Największe efekty uzyskano w windykacji podatku od środków transportowych, zwanego potocznie podatkiem drogowym. Niemal we wszystkich gminach zastosowanie systemów informatycznych dla tego podatku, połączonych z ewidencją pojazdów prowadzoną przez Urzędy Rejonowe, przyniosło kilkudziesięcioprocentowy wzrost wpływów. Jeśli do tego doliczyć kilkuletni okres na windykację zaległych podatków oraz ustawowe odsetki za zwłokę, otrzymamy spory dodatkowy strumień środków do kasy samorządu. Inną sprawą jest to, jaką część środków z podatku drogowego przeznaczano na remonty i utrzymanie dróg.

Podobne efekty uzyskiwano w zakresie podatków dotyczących szeroko pojętej sfery gospodarki nieruchomościami. W tym jednak przypadku najpierw należało stworzyć informatyczną ewidencję gruntów i budynków i ją zweryfikować. Do dzisiaj nie wszystkie miasta (szczególnie największe) uporały się z tym zadaniem lub są na początku tego procesu. Ciągle poza ewidencją i nie opodatkowane pozostaje od kilkunastu do kilkudziesięciu procent nieruchomości. Dodatkową trudnością jest brak krajowego standardu w zakresie Systemu Informacji Przestrzennej. Miejmy nadzieję, że sytuację uporządkuje fiskalny kataster nieruchomości, obejmujący ewidencję nieruchomości z wycenioną jej wartością.

Wokół finansów

Czy jednak w procesie informatyzacji samorządu można ograniczać się tylko do prostych narzędzi i metod kreowania polityki finansowej samorządu? Oprócz gospodarki gruntami, wyczerpała się łatwa możliwość wzrostu dochodów własnych samorządu. W tym zakresie narzędzia i systemy informatyczne nie wniosą już wiele nowego. Należy oczywiście dążyć do integracji różnych, często rozproszonych systemów w jeden system na poziomie informacyjnym, co nie jest jednoznaczne ze zintegrowanym systemem informatycznym, oraz doskonalić techniki informatyczne i organizacyjne w samorządzie.

Większość obecnie podejmowanych decyzji ma lokalny, polityczny wymiar. Coraz częściej są one wspierane informacjami pochodzącymi także z systemów informatycznych. Służby informatyczne lub pracownicy merytoryczni wykonują wyrafinowane opracowania lub analizy głównie o charakterze przestrzennym lub finansowym.

Należy pamiętać, że gmina, którą zarządza urząd, ma nie tylko charakter rekordów i relacji w bazach danych, ale także wymiar przestrzenny i finansowy. Inwestycje prowadzone ze środków własnych i obcych gminy dotyczą obszarów i obiektów położonych w przestrzeni. Majątek komunalny nie jest zmagazynowany w jednym miejscu, lecz leży w przestrzeni i ma określoną, choć najczęściej nierzeczywistą, wartość księgową. Budżet, który jest podstawą gospodarki finansowej samorządu, chociaż zawiera ciągi liczb podzielonych na działy, rozdziały, paragrafy, dotyczy inwestycji w różnych częściach miasta.

Na poziomie operacyjnym urzędu niemal wszystko obraca się wokół finansów. Słynne powiedzenie: "Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że chodzi o pieniądze" - dotyczy przecież finansów. W informacji finansowej zarządczej można wyodrębnić kilka obszarów, które stanowią punkt odniesienia dla kierownictwa finansowego urzędu. Analiza stanu finansów samorządu dotyczy planu przychodów oraz ich wykonania; planu rozchodów oraz ich wykonania; stanu gotówki; stanu należności i zobowiązań; stanu kredytów (obligacji) oraz potencjalnych zobowiązań. Relacje między nimi oraz dynamika i porównania do lat ubiegłych są syntetycznym miernikiem działalności i oceny gminy. Stanowią też podstawę do różnorodnego prognozowania.


TOP 200