Informacje na każdy temat

Historia informatyzacji Urzędu Miasta Szczecina pokazuje, że można wiele osiągnąć idąc pod prąd przyjętym standardom. Potrzebna jest jednak konsekwencja.

Historia informatyzacji Urzędu Miasta Szczecina pokazuje, że można wiele osiągnąć idąc pod prąd przyjętym standardom. Potrzebna jest jednak konsekwencja.

Gdy samorządy w Polsce inwestują w budowę zintegrowanych systemów informatycznych, Szczecin woli integrować informacje z wielu systemów wydziałowych poprzez intranet i standardową przeglądarkę internetową. Gdy zarządy miast nie szczędzą pieniędzy na budowę Systemów Informacji Przestrzennej o dokładnościach wymaganych przez geodezyjne instrukcje, Szczecin rozbudowuje system informacji geograficznej, wspomagający zarządzanie. Gdy inni kupują systemy rejestru spraw i obiegu dokumentów, oparte na skanowaniu wniosków i podań ludności, Szczecin sam tworzy program Rejestr, pomijający obraz dokumentu.

Polityka taka nie byłaby możliwa, gdyby nie postawa władz miasta, które akceptują prace i wizje rozwoju systemu informacyjnego Szczecina, tworzone w wydziale informatyki Urzędu Miasta pod kierunkiem dyr. Grzegorza Fiuka.

Za jego sprawą urzędnik uzyskuje potrzebne informacje z UMINET-u - intranetu urzędu, przygotowuje decyzje administracyjne na podstawie map i baz danych Szczecińskiego Systemu Informacji Geograficznej (SSIG), a mieszkaniec miasta może zapoznać się z Raportem o Stanie Miasta na stronach miejskiego WWW.

Grzegorz Fiuk definiuje misję swojego trzydziestoosobowego wydziału jako dostarczanie narzędzi i metod do pozyskiwania informacji zarządczej. Wychodzi z założenia, że użytkownikowi nie jest potrzebna wiedza o konstrukcji oprogramowania, konfiguracji sprzętu czy przepustowości sieci. Użytkownik szuka informacji, którą trzeba mu pomóc znaleźć. Stąd infrastruktura teleinformatyczna urzędu ma być nakierowana na szybkie i możliwie najprostsze znajdowanie informacji.

Królestwo komputerów PC

Urząd Miasta Szczecina zajmuje bardzo duży gmach, dawnego Landstagu (sejmiku krajowego) tuż przy Jasnych Błoniach, dzięki czemu może pomieścić 800 magistrackich urzędników. W przeciwieństwie do innych miast, gmina Szczecin tworzy jedną, zwartą strukturę, nawet pozbawioną urzędów dzielnicowych, poza jedyną delegaturą w Szczecinie-Dąbiu. Wszystkie więc decyzje zapadają w jednym budynku. To ułatwia informatyzację urzędu. Ale Grzegorz Fiuk - wbrew ogólnej tendencji - w 1993 r. postawił na komputery PC z Windows 3.11, zamiast na system UNIX. Skalę trudności tej decyzji obrazuje fakt, że okablowanie strukturalne budynku urzędu przewiduje możliwość podłączenia 2000 stanowisk w 500 pomieszczeniach. Wtedy decyzja informatyków miejskich wydawała się mocno dyskusyjna - o ile łatwiej byłoby w takim gmachu wprowadzić terminale - lecz Grzegorz Fiuk jest przekonany, że inaczej urzędnicy zniechęciliby się na wieki do korzystania z informatyki. A tak chętnie współtworzą zasób informacyjny miasta, wykorzystując umiejętności nabywane obok dzieci w domu, co brzmi humorystycznie, ale jest rzeczywistością.

Rodzicom-urzędnikom pomogły w opanowaniu komputerów szkolenia organizowane przez wydział informatyki. Nawet zmiana systemu operacyjnego z Win3.11 na Win95 nie spowodowała większych perturbacji w pracy Urzędu. Przy pomocy wydziałowych pełnomocników do spraw informatyki (są to przeszkoleni przez wydział informatyki pracownicy merytoryczni poszczególnych wydziałów), urzędnicy zostali poinstruowani, jak działać w nowym środowisku.

Wielu użytkowników potrafi samodzielnie rozwiązywać problemy z oprogramowaniem i sprzętem (już nie spotyka się osób, które wpadają w panikę, kiedy zmieni położenie na pulpicie Win95 np. ikona edytora tekstu?), a przy okazji doskonali posługiwanie się narzędziami biurowymi, jak Power Point, tworząc pomysłowe prezentacje.

Taka postawa sprzyja akceptacji poczty elektronicznej i intranetowego serwisu informacyjnego, jako środka do komunikacji wewnątrz i na zewnątrz urzędu oraz źródła informacji np. o uchwałach Rady Miasta lub wykorzystywania różnorodnych baz danych poprzez przeglądarkę internetową.