Indywidualizacja standardów

Czy informatyczne standardy mają tylko same zalety w porównaniu z rozwiązaniami indywidualnymi?

Systemy komputerowego wspomagania zarządzania współczesnym przedsiębiorstwem bazują na rozwiązaniach standardowych. Zależność ta jest wprost proporcjonalna do wielkości przedsiębiorstwa. Im większa firma, tym większe prawdopodobieństwo, że korzysta ze standardowego pakietu ERP lub jego odpowiednika (moduły innych systemów o podobnej funkcjonalności). Jednocześnie globalizacja i uniwersalizacja gospodarki powodują, że nawet małe firmy mogą korzystać z informatycznych standardów. Stają się one bezpośrednio lub pośrednio częścią koncernów lub ich partnerami.

Partnerstwo większej firmy z mniejszą, często zobowiązuje tę ostatnią do przejmowania standardów informatycznych potężnego partnera, np. w sferze logistyki, księgowości (EDI) czy innych formatów wymiany danych. Dotyczy to zarówno sytuacji, kiedy "mniejszy" występuje w roli dostawcy, jak i odbiorcy (klienta). W tym drugim przypadku mniejsza firma ma okazję do usprawnienia swojego systemu zarządzania w oparciu o infrastrukturę i doświadczenia większego partnera z korzyściami organizacyjno-kosztowymi dla siebie. Np. może otrzymywać elektroniczne awizo dostaw czy potwierdzenia ich prognoz.

Z drugiej strony, praktyka biznesowa pokazuje, że najefektywniejsze relacje między usługodawcą a klientem mają charakter partnerski. Przykładowo: duża firma kosmetyczna zainteresowana jest pozyskiwaniem specyficznych olejów roślinnych wysokiej jakości od lokalnego dostawcy. Teoretycznie mogłaby próbować "zmusić" owego farmera do znakowania palet zgodnie ze stosowanymi standardami, w myśl zasady: "inaczej nie będziemy u ciebie kupować". W praktyce optymalnym rozwiązaniem może okazać się szybkie udostępnienie rolnikowi terminalowego dostępu do modułu ERP (generowanie kodów) i obciążenie go jedynie realnymi kosztami zmiennymi (etykiety RFID). W ten sposób obie strony zostają sprawnie zintegrowane na poziomie obowiązujących (UE) standardów dotyczących śledzenia partii wyrobu (tracing).

Firma 1.0

Czy zatem informatyczny standard ma same zalety w porównaniu z rozwiązaniem indywidualnym? Przede wszystkim warto się zastanowić jakie rozwiązania zasługują na miano standardu (tab. 1) pamiętając, że żadne z nich nie nadaje się do natychmiastowego zastosowania w praktyce gospodarczej. W każdym przypadku ich użycie powinno wynikać z mapowania procesów biznesowych w drodze analizy systemowej. W kolejnym kroku niezbędna jest kastomizacja systemu (customizing), czyli jego firmowa indywidualizacja, począwszy od lokalizacji językowej (np. wersja polska amerykańskiego oprogramowania), aż do oprogramowania interfejsowego (integracja podsystemów). W tym ostatnim przypadku dotykamy już trzeciej (po modelowaniu i kastomizacji) z wymienionych tu faz wdrożeniowych, tj. indywidualnych dopasowań programistycznych z wykorzystaniem własnego lub zewnętrznego personelu (doradcy).

W efekcie, powstaje w przedsiębiorstwie unikalny system, który można by opatrzyć etykietką Firma 1.0. Czy mamy tu jeszcze do czynienia ze standardem, czy już z rozwiązaniem indywidualnym? Z pewnością mamy aplikację co najmniej standardowo-bazowaną, a to już jest istotna różnica w porównaniu z rozwiązaniem wyłącznie indywidualnym. Powiedzmy wprost: z reguły w typowym przedsiębiorstwie korzystniejsze jest unikanie stosowania rozwiązań indywidualnych. Jeżeli produkujemy meble, to w tym obszarze powinniśmy szukać największych możliwości biznesowych, zostawiając tworzenie oprogramowania firmom software’owym. Ich programiści również będą zaopatrywać się w biurowe krzesła u specjalisty, miast zbijać sobie własne, z surowych desek kupionych w tartaku.

Oczywiście, to porównanie nie jest do końca trafne, bo firmy software’owe nie mają własnego działu stolarzy, a firmy meblarskie jak najbardziej mają własnych informatyków, a więc de facto i programistów. Celem metafory jest jednak zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwa związane z przekształcaniem się działu IT przedsiębiorstwa przemysłowego w rodzaj firmy software’owej. Czasami taka transformacja może być zamierzona, a powstała w ten sposób jednostka programistyczna bywa na tyle silna, że świadczy usługi nie tylko własnemu zakładowi-matce, ale mogłaby też "wyżyć" wyłącznie ze zleceń zewnętrznych.


TOP 200