Inaczej niż w banku

Od trzech lat Dominet Bank buduje sieć oddziałów na zasadach franszyzy. Na razie w ten sposób działa kilkadziesiąt placówek, a ich liczba szybko się powiększa. Nietypowy model działania wymaga nietypowych rozwiązań organizacyjnych i informatycznych.

Od trzech lat Dominet Bank buduje sieć oddziałów na zasadach franszyzy. Na razie w ten sposób działa kilkadziesiąt placówek, a ich liczba szybko się powiększa. Nietypowy model działania wymaga nietypowych rozwiązań organizacyjnych i informatycznych.

Współpraca pomiędzy Dominet Bank a partnerem prowadzącym placówkę nie jest typową franszyzą. W zakresie działalności bankowej partner działa w imieniu banku na takich samych zasadach jak agencja, choć w odróżnieniu od agencji dysponuje 10-letnią umową, która na skutek wypełnienia określonych warunków zostaje automatycznie przedłużona na kolejne okresy 5-letnie. Odrębna od banku firma, ale działająca w jego imieniu, obsługuje klientów, może ustalać ceny w pewnych zakresach i zarządza kosztami.

Obecnie Dominet Bank posiada ponad 100 oddziałów. Tylko część z nich funkcjonuje na zasadach franszyzy, jednak docelowo wyglądać tak będzie cała sieć. Pod bezpośrednią kontrolą banku pozostanie jedynie sześć do dziewięciu oddziałów regionalnych, które - poza normalną działalnością - będą wspierać placówki w danym regionie. W ciągu kilku miesięcy placówki, które obecnie należą do banku, zostaną przekształcone w prywatne przedsiębiorstwa.

"W jednym z oddziałów, który został zamieniony w placówkę partnerską, koszty spadły o 60% i to przy zwiększeniu liczby obsługiwanych klientów. Szefowi tego oddziału, który został jego właścicielem, nie przeszkadzały wcześniej pewne wydatki. Doprowadził też do tego, że liczba pracowników zmniejszyła się o ponad połowę. Nowy właściciel wymyślił również, że np. w opłatach za oświetlenie ulicy przed oddziałem możne partycypować miasto. Wcześniej nikt nie wpadł na ten pomysł" - mówi Sylwester Cacek, prezes firmy Dominet i przewodniczący Rady Nadzorczej Dominet Bank. "W przypadku posiadania własnej sieci placówek również można ograniczać w ten sposób koszty. Jednak jeśli jest ich dużo, trzeba zatrudnić zespół analityków, którzy się tym zajmą, a w związku z tym pojawiają się wcale niemałe wydatki" - dodaje.

Placówka pod klucz

Sylwester Cacek, prezes firmy Dominet i przewodniczący Rady Nadzorczej Dominet Bank

Sylwester Cacek, prezes firmy Dominet i przewodniczący Rady Nadzorczej Dominet Bank

Współpracę pomiędzy bankiem a placówką reguluje precyzyjny kontrakt. Dominet Bank wyszukuje miejsce na oddział, urządza je i wyposaża zgodnie z przyjętym standardem, a następnie podnajmuje partnerowi. Jednym z warunków współpracy jest wniesienie wkładu w wysokości ok. 150-200 tys. zł. Wszyscy partnerzy przechodzą standardowe szkolenia. Dostarczane są im również niezbędne narzędzia teleinformatyczne - komputery, oprogramowanie i łączność. Podobnie jak w przypadku innych elementów wyposażenia, partner nie ma prawa samodzielnie ich modyfikować.

Partnerom udostępniana jest architektura terminalowa. Pracownicy przychodząc do pracy logują się do systemu centralnego Dominet Bank. Dzięki temu żadne dane nie są przechowywane na serwerze znajdującym się w placówce, a partner nie musi więc martwić się o żadne aspekty techniczne. Zajmuje się tym centrala, także w przypadku wystąpienia awarii. Wprawdzie w trybie ciągłym działają systemy monitoringu infrastruktury, to jednak klasyczny help desk stanowi dodatkowy element kontroli poprawności działania systemu. Kontroluje on także realizację umów SLA zawieranych z zewnętrznymi firmami IT. Partner ma więc zagwarantowane w umowie, że awaria systemu transakcyjnego zostanie rozwiązana najpóźniej w terminie określonym SLA.

Jak informatyka z biznesem

Dominet Bank konsekwentnie korzysta z outsourcingu. Firmy zewnętrzne zajmują się nie tylko monitoringiem i obsługą infrastruktury w placówkach. W modelu outsourcingu obsługiwane jest również centrum przetwarzania danych. Przedstawiciele banku podkreślają przy tym, że usługodawca nie zarządza danymi zgromadzonymi w systemach IT. Zajmuje się jedynie obsługą infrastruktury serwerowej i systemowej. Outsourcingiem objęto także sieć bankomatów.

Pomimo że są one najczęściej umieszczone przy placówkach, jest to odrębna sieć sprzedaży usług. Dzierżawione łącza telekomunikacyjne zapewniają natomiast łączność placówek z centralą.

W Dominet Bank nie ma formalnie działu informatyki. Jego funkcje pełni Pion Wsparcia, na który składają się trzy departamenty: Wsparcia Użytkowników, Narzędzi i Rozwoju oraz Administracji. Głównym zadaniem pracowników pierwszego z nich jest szkolenie i pomoc w obsłudze użytkownikom. Zajmują się oni także - jak wyjaśnia Sylwester Cacek - "przekładaniem wymagań użytkowników na język zrozumiały dla informatyków". Dobrze opisane oczekiwania użytkowników to klucz do sukcesu, przekonuje przewodniczący Rady Nadzorczej banku.

Departament Narzędzi i Rozwoju odpowiada z kolei za stworzenie lub zakup narzędzi informatycznych. Jego pracownicy zajmują się również wprowadzaniem modyfikacji oraz testowaniem systemów przed startem produkcyjnym. Z kolei Departament Administracji zajmuje się zarządzaniem aplikacjami centralnymi, w tym realizowaniem zleceń nadawania uprawnień do baz danych pracownikom kolejnych placówek. Administruje także umowami outsourcingowymi. Szef Pionu Wsparcia pełni funkcję wiceprezesa banku.