Ile zapłacimy za szerokie pasmo

W 2020 roku wszyscy Europejczycy mają mieć dostęp do szerokopasmowego internetu. Czy w Polsce jesteśmy w stanie sprostać wymaganiom Europejskiej Agendy Cyfrowej? Ile będzie nas to kosztować?

Europejska Agenda Cyfrowa (EAC) to jeden z siedmiu głównych projektów strategii Europa 2020. W warstwie technicznej postawione przed wszystkimi krajami członkowskimi UE cele zakładają osiągnięcie następujących wskaźników do roku 2020:

  • dostępność łączy 30 Mb/s dla wszystkich mieszkańców Europy,
  • wykorzystanie łączy 100 Mb/s przez przynajmniej 50% gospodarstw domowych.

Europejska Agenda Cyfrowa jest przede wszystkim wyzwaniem gospodarczym, które ma zapewnić Europie zrównoważony stabilny rozwój i konkurencyjność w skali globalnej. Swoboda korzystania z zasobów informacyjnych sieci jest wyznacznikiem wolności, ale otwiera też ogromne możliwości dla innowacyjności i kreatywnego wykorzystania informacji w działalności gospodarczej, edukacji, nauce, ochronie zdrowia, twórczości artystycznej, wzmacnianiu demokracji, zarządzaniu dobrem wspólnym.

Trzeba budować popyt na usługi cyfrowe

Analizy wykonane w ramach ekspertyzy potwierdzają, że rynek operatorów sieci szerokopasmowych w Polsce, nieważne, czy działających z pobudek komercyjnych, czy organizowanych obecnie w Polsce w formie partnerstwa publiczno-prywatnego przez samorządy, potrzebuje bodźców, pozwalających zrealizować cele unijnej strategii. Potrzebne jest zagwarantowanie stosownych mechanizmów finansowania, w tym też zachęt dla inwestorów na rynku kapitałowym. Te bodźce nie muszą polegać wyłącznie na dofinansowaniu; istotne są także działania w sferze popytowej, takie jak zwiększanie poziomu świadomości obywateli czy udostępnianie publicznych zasobów informacyjnych. Niezbędne jest także łagodzenie barier administracyjnych i prawnych.

Czy jesteśmy w Polsce w stanie osiągnąć te cele, a jeżeli tak to jakim kosztem? Na te pytania odpowiada ekspertyza przygotowana przez firmę Infostrategia na zlecenie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, określająca obszary, koszty, technologie i najbardziej efektywne sposoby interwencji publicznej na podstawie aktualnego stanu rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej, gdyż na pewno nie odbędzie się to jedynie dzięki nakładom finansowym operatorów.

Charakter inwestycji, stosowane technologie

W ekspertyzie przyjęto, że w analizowanej perspektywie należy wybudować światłowodowy magistralny segment sieci. Nie będzie się budować sieci dublującej istniejącą infrastrukturę światłowodową, wykorzystując w maksymalnym zakresie infrastrukturę istniejącą, w tym wolne otwory w istniejącej kanalizacji kablowej, podbudowę słupów teletechnicznych i energetycznych niskiego napięcia, a nawet możliwości wymiany istniejących kabli miedzianych na światłowodowe.

Około 1 mln gospodarstw domowych (GD) w sieciach telewizji kablowych (TVK) nie będzie wymagało inwestycji w magistralną sieć światłowodową. Ponadto sieci TVK są ciągle modernizowane i można przewidywać, że dzięki nim do roku 2015 ok. 4 mln GD będzie spełniało wymagania EAC. Obecnie w zasięgu węzłów, gdzie może być realizowana usługa z wykorzystaniem VDSL z prędkością powyżej 30 Mbit/s, znajduje się 4,6 mln gospodarstw domowych. Uwzględniając istniejące i realizowane sieci FTTH dla 700 tys. gospodarstw domowych, mamy sumaryczną liczbę gospodarstw domowych na poziomie 6,3 mln niewymagających inwestowania w sieć światłowodową w warstwie dostępowej. Sieci w różnych technologiach będą się częściowo powielać. Konieczna będzie również wymiana części przyłączy wraz z kablami instalacyjnymi lub wybudowanie nowych. Ich liczbę można oceniać na około 3,3 mln, co obejmie około 92% do 94% docelowej liczby GD.

Ile zapłacimy za szerokie pasmo
Dla 6% do 8% gospodarstw domowych koszty realizacji stacjonarnego szybkiego dostępu do internetu będą znacznie wyższe. Można go będzie zrealizować za pomocą technologii LTE lub dostępu satelitarnego. Obecnie prowadzona jest aukcja częstotliwości w paśmie 800 MHz. Prezes UKE wskazał gminy, które zwycięzcy aukcji na częstotliwości w paśmie 800 MHz będą zobowiązani pokryć zasięgiem własnej sieci (1053 gminy w ciągu 36 miesięcy oraz 91 gmin w ciągu 48 miesięcy od daty doręczenia rezerwacji). Rezygnacja z dokonywania dopłat na terenach objętych tym zasięgiem pozwoli na oszczędność ok. 1,96 mld zł. Niestety, warunki aukcji (bloki 5 MHz oraz wymagane kryteria pokrycia sygnałem) nie pozwalają na zagwarantowanie minimalnej przepływności wymaganej przez EAC, czyli 30 Mbit/s. Dla obszarów o rzadkiej zabudowie należy oczekiwać, że w przypadku większości gospodarstw domowych będzie to wykorzystanie z rzeczywistymi prędkościami znacznie poniżej 30 Mbit/s.

Rozwiązania satelitarne oferują podobne prędkości jak technologie ADSL2. Najnowszy satelita KA-SAT wybudowany dla Eutelsat obejmuje swoim zasięgiem teren Europy oraz basenu Morza Śródziemnego. Dysponując pojemnością ponad 70 Gb/s, KA-SAT może obsłużyć ponad 1 mln użytkowników. Można założyć, że przed rokiem 2020 będą oferowane w tej technologii usługi dostępu do internetu na poziomie 30 Mb/s, a więc spełniające wymagania EAC.

Ile zapłacimy za szerokie pasmo

Biorąc pod uwagę fakt, że satelita ten pokrywa teren całego kraju, można rekomendować wykorzystanie tej technologii także w miejscach, gdzie cena przyłączenia za pomocą innych technologii będzie znacząco wyższa niż cena zakupu i instalacji zestawu satelitarnego. Biorąc pod uwagę wyłącznie kategorię 11 gmin (koszt inwestycji powyżej 10 tys. zł/abonenta), mówimy o ok. 2% potencjalnego zapotrzebowania, ale w rzeczywistości udział ten może być większy.


TOP 200