Ikonka Nowoczesnej Polski

MNiI chce stworzyć sieć publicznych punktów dostępu do Internetu.

MNiI chce stworzyć sieć publicznych punktów dostępu do Internetu.

Biblioteki publiczne czy też gminne ośrodki kultury są od dawna wskazywane jako idealne miejsce do zapewnienia powszechnego dostępu do Internetu. To naturalne przedłużenie dotychczasowych ich funkcji: poszukiwania wiedzy, korzystania z ogólnoludzkiego dorobku kulturowego. Takie "czytelnie internetowe" doskonale wpisują się w europejskie strategie rozwoju społeczeństwa informacyjnego, w których publiczne punkty dostępu do Internetu odgrywają kluczową rolę.

Nie brakuje na to pieniędzy w unijnych funduszach strukturalnych. Przykładowo, Zintegrowany Program Rozwoju Regionalnego (ZPRR) zakłada jako jeden z celów "upowszechnienie dostępu do Internetu i zapewnienie wszystkim mieszkańcom równego dostępu do informacji". Działanie 1.5.

Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego przewiduje tworzenie publicznych punktów dostępu do Internetu. Ogólnie na ten cel przewidziano 140 mln euro. Warto zauważyć, że jednym ze wskaźników oceny skuteczności tego programu będzie liczba tych punktów na 1000 mieszkańców.

Ministerstwo Nauki i Informatyzacji ogłosiło przetarg nieograniczony na stworzenie publicznych punktów dostępu do Internetu w ramach programu Ikonka. Jak określają to zainteresowani przetargiem, wszystko toczy się w szaleńczym tempie. Przyświeca temu bowiem chęć wydania za wszelką cenę ok. 13 mln zł ze środków budżetowych niewykorzystanych w 2003 r. Jeśli nie zostaną one wydane do 31 marca 2004 r., to MNiI grozi złamanie dyscypliny budżetowej. O tyle też zostanie zmniejszony, i tak niewysoki, budżet tego resortu na 2004 r.

Niestety, na przeszkodzie resortowi nauki i informatyzacji stoi czas.

Na wykonanie zamówienia dostawca ma 25 dni. W tym czasie ma on zainstalować komputery (trzy w każdym punkcie) wyposażone w urządzenia bezprzewodowe WiFi w 1009 gminach z siedmiu województw: lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego i opolskiego. Oferty mają zostać otwarte 24 lutego br., co by oznaczało, że umowa musiałaby być podpisana najpóźniej do 6 marca.

A co się stanie gdy oferenci będą protestować, wykorzystując wszelkie możliwości Ustawy o Zamówieniach Publicznych? MNiI zapowiedziało w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, że po 31 marca br. może nie mieć pieniędzy na ten projekt.

Klimat wokół Ikonki

Aby zrozumieć niuanse programu Ikonka, należy przez chwilę zapomnieć o Ministerstwie Nauki i Informatyzacji i wspomnieć o Fundacji "Nowoczesna Polska", której współfundatorem był Wojciech Szewko, podsekretarz stanu w MNiI. Początki fundacji sięgają 8 kwietnia 2001 r., kiedy SLD ogłosił wyborczy Program Powszechnej Informatyzacji - Nowoczesna Polska. Jej współautorem również był Wojciech Szewko, ówczesny pracownik Microsoftu. Przewidywała ona powstanie Polskiej Biblioteki Internetowej i platformy Wrota Polski.

W listopadzie 2001 r. - tuż po utworzeniu rządu Leszka Millera - powstaje Fundacja "Nowoczesna Polska", której fundatorami byli Wojciech Szewko (wpłacił 10 tys. zł), Tadeusz Sawic (działacz Stowarzyszenia Ordynacka) i Ireneusz Nawrocki (także z Ordynackiej, zaufany współpracownik Wiesława Kaczmarka, wpływowego polityka SLD). Prezesem fundacji został Adam Piechowicz, w pierwszej kadencji Sejmu RP poseł Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, następnie zaś Krajowej Partii Emerytów i Rencistów. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych został szefem sztabu wyborczego Marka Borowskiego. Jak podkreśla Adam Piechowicz w rozmowie z Computerworld, od dawna skupia się on na propagowaniu wykorzystania IT w nauczaniu. To jeden z głównych celów Fundacji "Nowoczesna Polska".

W 2002 r. fundacja - na zlecenie firmy Intel - w ramach programu Nauczanie ku przyszłości przeszkoliła 45 tys. nauczycieli z obsługi komputera. Adam Piechowicz nie ukrywa, że większość z ok. 3,5 mln zł wykazanych przez fundację w sprawozdaniu rocznym za 2002 r. pochodzi z tego kontraktu. Ciekawe jest, że Intel w 2001 r. takie zadanie powierzył Fundacji Ekonomicznej prowadzonej przez Ewę Balcerowicz, żonę prezesa NBP Leszka Balcerowicza, zaś w 2003 r. zlecenie otrzymała niebudząca politycznych skojarzeń Ogólnopolska Fundacja Edukacji Komputerowej.

Pod koniec stycznia 2002 r. Wojciech Szewko objął stanowisko doradcy premiera. Wtedy wycofał się z działalności w Radzie Fundatorów "Nowoczesnej Polski". Fundacja zaczęła jednak inwestować pieniądze w Polską Bibliotekę Internetową. W 2003 r. skupiła się na prowadzeniu projektu Wizualizacja nauczania - nowoczesna klasa. Wzięło w nim udział 50 szkół, które zadeklarowały, że ich nauczyciele przedmiotów kierunkowych, np. fizyki, chemii czy historii, mogliby poprowadzić lekcje z wykorzystaniem programów multimedialnych eduROM gdańskiej firmy Young Digital Poland. Ostatecznie wybrano 10 szkół, które otrzymały oprogramowanie.

Fundacja "Nowoczesna Polska" zainicjowała też program Ikonka. To ona namówiła 118 podlaskich gmin do udziału w nim. "Wzięliśmy na siebie całą logistykę. Microsoft przekazał na ten cel milion złotych. O patronat poprosiliśmy resort nauki i informatyzacji" - opowiada Adam Piechowicz. Przedstawiciele fundacji nie mają nic przeciwko temu, aby program Ikonka przejęło w całości MNiI.

Czas ucieka

Urzędnicy MNiI - przerażeni perspektywą niewykonania budżetu - przygotowali SIWZ na chybcika. Prawdopodobnie wzorowali się na przetargach ogłaszanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu (MENiS) na pracownie internetowe. Tamte zakładały regionalność a priori. Tutaj zleceniodawca nie może się zdecydować, czy chce, aby zlecenie wykonał jeden wykonawca (wtedy musi wykazać się środkami finansowymi lub zdolnością kredytową w wysokości 12 mln zł), czy też kilku, w każdym województwie ktoś inny.

Dla oferentów start w tym przetargu jest wyjątkowo kosztowny. Oprócz zdolności kredytowej muszą wnieść wysokie wadium (130 tys. zł dla całości), zaś przed podpisaniem kontraktu złożyć na specjalnym rachunku 3% wartości kontraktu tytułem gwarancji rzetelnego jego wykonania.

Jedynym kryterium oceny ofert jest cena zestawu komputerowego, urządzeń sieciowych WiFi, instalacji, szkoleń i dwuletniej asysty technicznej. Czy jednak krajowi producenci PC (do 1 maja br. obowiązują jeszcze preferencje krajowe) są w stanie wyprodukować w ciągu 25 dni ponad 3 tys. komputerów? Bardzo mało jest również czasu na zainstalowanie tylu zestawów na terenie całej Polski. A jeszcze SIWZ mówi o zastosowaniu technologii WiFi w wersji 802.11b. Tymczasem pod koniec roku pojawią się urządzenia z zaaprobowanym ostatecznie systemem bezpieczeństwa w urządzeniach bezprzewodowych - 802.11i. Samorządów lokalnych raczej nie będzie stać na wymianę zamówionego przez MNiI sprzętu na nowszy, bezpieczniejszy.

Skoro głównym kryterium oceny ofert jest cena, to dlaczego przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Informatyzacji nie żądają wyposażenia komputerów PC w system i aplikacje open source? Czy biblioteki gminne będą miały pieniądze na opłaty licencyjne? Wreszcie fundamentalna sprawa - dostęp do Internetu. Czy wszystkie gminy będzie stać na zakup łącza szerokopasmowego?

I na koniec, nadal nie są znane lokalizacje publicznych punktów dostępowych w gminach. Jak więc w takich warunkach dostawcy mają spełnić wymogi SIWZ?

Neutralność technologiczna

Zgodnie z dokumentem przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wsparcie Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego nie powinno a priori faworyzować żadnej konkretnej technologii - jak również ograniczać możliwości technologicznego wyboru przez regiony. Jeżeli projekt zakłada finansowanie bardzo specyficznej technologii, np. DSL, technologii satelitarnej, kablowej, rozwiązań bezprzewodowych WiFi itp. - lub określonej infrastruktury, wybór musi być jasno uzasadniony na podstawie dokonanej analizy korzyści i kosztów zawartej w Studium Wykonalności, przy uwzględnieniu wariantów alternatywnych rozwiązań dla dostarczenia usług.


TOP 200