Idziemy do szkoły

Informatyzacja firm rodzi potrzebę kształcenia coraz większej liczby pracowników, aby potrafili korzystać z najnowszych rozwiązań technicznych. Stąd też, jak grzyby po deszczu, powstają nowe ośrodki szkoleniowe. Niestety, ilość nieczęsto przechodzi w jakość. Tymczasem kursy komputerowe nie należą do najtańszych i można by oczekiwać, że poziom świadczonych w nich usług będzie wysoki.

Informatyzacja firm rodzi potrzebę kształcenia coraz większej liczby pracowników, aby potrafili korzystać z najnowszych rozwiązań technicznych. Stąd też, jak grzyby po deszczu, powstają nowe ośrodki szkoleniowe. Niestety, ilość nieczęsto przechodzi w jakość. Tymczasem kursy komputerowe nie należą do najtańszych i można by oczekiwać, że poziom świadczonych w nich usług będzie wysoki.

W przedsiębiorstwach, bankach czy innych instytucjach, których działalność nie jest bezpośrednio związana z informatyką, nie przyjął się zwyczaj zatrudniania osoby, której zadaniem jest nauczenie pracowników posługiwania się np. nowo kupionym programem. Łatwiejszym sposobem jest zmuszenie pracowników do samodzielnej nauki (co zdarza się często), albo wysłanie ich na kurs prowadzony przez ośrodek szkoleniowy (lub zorganizowany na zamówienie).

Na kurs można także wybrać się prywatnie, a nie tylko w ramach przymusowego kształcenia. Większość szkół, zwłaszcza warszawskich, proponuje zajęcia popołudniowe, których zaletą jest niemal o połowę niższa cena. Nie możemy natomiast liczyć na indywidualne nauczanie. Przy obecnym zainteresowaniu grupy liczą od 5 do 12 osób.

Tematyka kursów jest bardzo bogata. Można nawet zamówić kurs na wybrany przez siebie temat, ale większość ośrodków wymaga odpowiedniej liczby osób, aby kurs był opłacalny.

Wszystkie szkoły prowadzą zajęcia z tzw. pakietu biurowego oraz z podstaw znajomości komputera. Te zajęcia należą do najtańszych - należy pamiętać, że cena kursu zależy przede wszystkim od stopnia jego zaawansowania.

Często stajemy przed pytaniem:

jak znaleźć dobrą szkołę, która nie tylko zrobi pozytywne wrażenie, ale będzie w stanie czegoś nas nauczyć. Przy szukaniu szkoły należy pamiętać, że niekoniecznie ta, która reklamuje się w ogólnopolskich dziennikach, musi być najlepsza. W rzeczywistości większość "renomowanych szkół" kładzie duży nacisk na marketing tylko na początku, a później rezygnuje z reklamy, choć można polemizować, czy jest to najlepsze rozwiązanie. Okazuje się, że duże firmy wybierając szkołę opierają się przede wszystkim na opiniach środowiska. Każda z firm edukacyjnych stara się więc stworzyć coś w rodzaju znaku firmowego, czyli typu szkolenia, z którym będzie kojarzona w pierwszej kolejności.

Załóżmy, że zdecydowaliśmy się na wybrany kurs i mniej więcej wiemy, która ze szkół ma go poprowadzić. Należy teraz zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale i na czas, jaki chcemy poświęcić na naukę. Zajęcia na ten sam temat w różnych szkołach prowadzone są w innym wymiarze godzin, choć często za tę samą cenę. Zanim więc zdecydujemy się na konkretne szkolenie, musimy zastanowić się, czy wolimy kurs dłuższy, czy krótszy. W pierwszym wypadku będziemy musieli poświęcić więcej czasu, w drugim - może się okazać, że nauczymy się mniej, ponieważ jego tempo okaże się zbyt duże.

Ważne jest też sprawdzenie kwalifikacji szkoły w wybranej dziedzinie, a ściślej mówiąc kompetencji wykładowcy. Wystarczy więc zatelefonować do szkoły i zapytać o certyfikaty uzyskane przez szkolącego. Szkoły chętnie odpowiadają na takie pytanie, gdyż prowadzących kursy wynagradza się m.in. za rozwijanie wiedzy. I tu ciekawostka: większość prowadzących szkolenia nie jest informatykami, a często wśród nich spotyka się matematyków, studentów i nauczycieli akademickich.

Jak trafić na dobry kurs?

Okazuje się, że wybór najlepszej szkoły nie daje pewności, iż kurs, w którym zamierzamy uczestniczyć, będzie udany. Ważny jest pierwszy kontakt z wykładowcą oraz przeświadczenie, że jego wiedza jest duża, i że będzie on potrafił nam ją przekazać. W wypadku kursów dla niezaawansowanych ważniejsze od wiedzy są umiejętności pedagogiczne i indywidualne podejście prowadzącego, który już przy pierwszym kontakcie powinien zaszczepić w nas przekonanie, że materiał jest łatwy i posiadamy realną możliwość przyswojenia go.

Duże znaczenie mają materiały do kursów.

Dobrze przygotowane materiały to nie fragmenty przedrukowane z książek, których coraz więcej pojawia się na rynku. Powinny zawierać przede wszystkim ćwiczenia, które po zakończeniu zajęć będziemy mogli sami rozwiązywać. Opis aplikacji jest zaś ograniczony do minimum, gdyż autor materiałów wychodzi z założenia, że sprawy merytoryczne wyjaśni wykładowca podczas zajęć. Ćwiczenia dobierane są przez prowadzących tak, aby tematycznie były dostosowane do zainteresowań uczestników.

Taki układ materiałów dotyczy oczywiście głównie aplikacji. W materiałach dla osób biorących udział w szkoleniach z systemów operacyjnych więcej miejsca należy poświęcić na opis zasad działania; niemożliwe jest nauczenie się systemu bez dokładnego opisu poszczególnych operacji.

Czasami jednak, mimo przesłanek, że szkolenie powinno stać na wysokim poziomie - renomowana szkoła i doświadczony wykładowca - zdarza się kurs nieudany.

Z sondażu przeprowadzonego w szkołach wynika, że fiasko może wystąpić z dwóch powodów. Pierwszym jest nastawienie uczestników; przekonanie, iż zajęcia są stratą czasu. Dzieje się tak wówczas, gdy na kurs kierowani są ludzie z jednej firmy. Bardzo często osoby te trafiły na szkolenie przypadkowo i sądzą, że niczego nowego się nie dowiedzą. Druga przyczyna niepowodzenia to awaria sprzętu, która może przytrafić się zawsze. Nawet najlepiej działające maszyny czasem zawodzą i wówczas - zwłaszcza na kursach dla początkujących - w kursantach rodzi się przekonanie o braku kompetencji wykładowcy i naturalna niechęć do przyswojenia przekazywanych przez niego informacji.

Duży wpływ na jakość kursu ma metodyka nauczania informatyki.

W wielu szkołach nie przywiązuje się niestety do niej zbyt dużej uwagi. Do prowadzenia kursów dla zaawansowanych wystarczy wiedza z zakresu informatyki. Zarówno uczestnicy, jak i wykładowca posługują się bowiem specyficznym językiem "z branży" .

Ale w przypadku kursów podstawowych metodyka nauczania jest ważna - mniej liczy się zakres wiedzy, zaś znacznie ważniejsza jest forma, w jakiej należy ją przekazać. Problem ten należy dziś do najpoważniejszych w szkołach komputerowych.

Na rynku zaczynają się też pojawiać programy do samodzielnej nauki aplikacji.

Właściciele szkół nie obawiają się jednak konkurencji z ich strony, uczestnictwo w kursie komputerowym ma bowiem liczne zalety. Jedna z nich to natychmiastowe korygowanie błędów przez wykładowcę, zaś druga - pozytywna presja grupy: osoby ambitne zawsze chcą wiedzieć lepiej od innych. W efekcie powstaje swoiste napięcie, atmosfera skupienia, a tego nie jest w stanie zapewnić nawet najbardziej interaktywny program.

Natomiast zaletą programów do samodzielnej nauki jest to, że pozwalają uczyć się wówczas, gdy mamy wolny czas i nastrój na przyswajanie wiedzy. Samodzielna nauka wymaga jednak znacznej samodyscypliny.

Myślę, że konflikt pomiędzy szkołami komputerowymi i programami do samodzielnej nauki aplikacji jeszcze jest przed nami. Obecnie w całej Polsce niepodzielnie królują szkoły i przez długi czas tak pozostanie.


TOP 200