Idzie nowe

Jakkolwiek w miarę stały kurs dolara bardziej dziś sprzyja zakupom nowych komputerów niż modernizowaniu starych, sądzę, iż warto się czasem zastanowić także nad tą drugą wentualnością.

Jakkolwiek w miarę stały kurs dolara bardziej dziś sprzyja zakupom nowych komputerów niż modernizowaniu starych, sądzę, iż warto się czasem zastanowić także nad tą drugą ewentualnością.

Zacznijmy może od dodatkowego dysku i rozbudowy pamięci operacyjnej. Jest to bowiem jeden z nielicznych przypadków, rozsądnej moim zdaniem modernizacji. W przypadku twardego dysku, zależnie od wymaganej pojemności, czeka nas wydatek rzędu 5,5-8,5 mln w (podaję przykładowe ceny dla dysków o pojemnoścach 170 MB i 340 MB). Natomiast co do pamięci operacyjnej, to koszt jej oscyluje wokół 1,3-1,5 mln za 1 MB, choć może okazać się nieco wyższy jeżeli zdecydujemy się np. na zakup SIMM-ów czteromegabajtowych o krótkim czasie dostępu. Przyjęcie tego ostatniego rozwiązania jest zresztą konieczne w przypadku potrzeby przekroczenia przez nas "niebotycznej" do niedawna granicy 8 MB, gdyż zabraknie nam gniazd na płycie głównej. Wówczas też staniemy najprawdopodobniej przed koniecznością sprzedaży dotychczas uzywanych kości na jakimś rynku wtórnym.

Została nam jeszcze sprawa przyspieszania transferów dyskowych i polepszania wydajności karty wideo. Ceny płyt głównych wyposażonych w Local Bus czy PCI nie różnią się wprawdzie zbytnio od tych z szyną (o ok. 450 tys. do 1,5 mln zł), lecz przystępując do takiej przeróbki musimy się przecież liczyć z koniecznością wymiany kontrolerów itd. W tym przypadku może się okazać że postąpimy rozsądniej kupując dodatkowe karty (mam na myśli akcelerator graficzny oraz kontroler z dużą pamięcią typu cache do HDD).

Generalnie jednak nie zachęcam do dokonywania zbyt daleko idących unowocześnień posiadanego PC, choć sądzę iż czasem warto się nad nimi nieco zastanowić.


TOP 200