IT - za kulisami zrównoważonego rozwoju

CSR w firmach, cd.

Piotr Szczerbiak, dyrektor konsultingu, Columbus IT

Systemy wspomagające zrównoważony rozwój tak kontrolują procesy biznesowe w firmach, by działania były jednocześnie proekologiczne i proekonomiczne. Jeśli więc firma nie martwi się o ochronę środowiska, to po wdrożeniu odpowiedniego rozwiązania przyjmuje ona - nawet gdy o tym nie wie - postawę proekologiczną. Przykładem jest implementacja systemów IT wspomagających koncepcję produkcji odchudzonej. Firmy produkują tylko tyle, ile potrzebuje rynek. Zyskuje na tym budżet, zyskuje na tym środowisko naturalne. Jednym z kluczowych dla nas sektorów jest produkcja i dystrybucja. Wiele firm z tych obszarów jest zobligowanych przez ustawodawstwo polskie i przepisy unijne m.in. do recyklingu. Jeśli obowiązkiem firmy jest wykorzystanie w produkcji określonej partii materiałów pochodzących z odzysku, priorytetem może być bieżące ewidencjonowanie takich materiałów i dokumentowanie, w jakich produktach materiały te zostały ponownie wykorzystane. Jeśli przyjrzymy się uważnie, okaże się, że systemy wspomagające zrównoważony rozwój są już powszechnie wykorzystywane. Ale na pewno głównym czynnikiem determinującym popyt jest i będzie coraz bardziej restrykcyjne prawo w obszarze ochrony środowiska. Bo gdzie są się nowe regulacje i normy, tam pojawia się konieczność wsparcia procesów biznesowych odpowiednim systemem IT.

Dariusz Kudzia, prezes Apriso Polska

Koncepcję zrównoważonego rozwoju do pewnego stopnia wspomagają systemy klasy ERP, a całościowo ERP zintegrowane z MES. Podobne wsparcie daje system MES firmom produkcyjnym, które muszą działać zgodnie z rozporządzeniem REACH. MES, prowadząc genealogię produkcji, rejestruje na bieżąco - krok po kroku - jaka substancja chemiczna została wykorzystana w konkretnym produkcie. Po numerze serii produkcji bardzo łatwo możemy zlokalizować nie tylko odbiorcę, ale też produkty, w których wykorzystano tę samą substancję. MES daje również świetne wsparcie firmom produkcyjnym, które muszą się dostosować do dyrektywy RoHS. Dyrektywa ta ogranicza wprowadzanie substancji niebezpiecznych w elektronice na etapie produkcji. Ponieważ MES schodzi na najniższy poziom produkcji, może kontrolować w czasie rzeczywistym pracę maszyn, narzędzi i pracowników. Kontrola odbywa się na kilku płaszczyznach. MES może też wspomagać kontrolę na innym etapie - przyjmowania substancji, które będą wykorzystane w dalszym procesie wytwarzania elektroniki. Tak szeroka i prowadzona w czasie rzeczywistym kontrola tego, co, gdzie, kiedy i jak jest produkowane, przekłada się na realne korzyści. Po pierwsze, produkt zawiera tyle substancji niebezpiecznych, ile pozwala prawo. Po drugie, firma produkcyjna eliminuje ryzyko płacenia kar i wycofywania z rynku wadliwych produktów, co jest nie tylko kosztowne, ale psuje też reputację producenta.

Zobacz również:

  • Firmy IT gotowe na większe wydatki, by być bardziej eko
  • CIO ograniczają wydatki na IT na rzecz zrównoważonego rozwoju
  • Kim jest dyrektor ds. technologii (CTO)?

TOP 200