IT na cenzurowanym

Poznańska grupa energetyczna Enea postrzegana jest przez branżę jako jedna z najsłabiej zinformatyzowanych spółek sektora.

Enea powinna intensywnie nadrabiać dystans dzielący ją od konkurencji pod względem inwestycji w IT. W spółce próżno szukać entuzjazmu dla innowacji. Dość powiedzieć, że przy średniej rynkowej w branży energetycznej 1-2%, określającej poziom wydatków na IT względem przychodu, w Enea SA ten poziom to zaledwie 0,27% (według danych podanych w publikacji "Korona IT - Teleinformatyka w największych przedsiębiorstwach w Polsce", wydanej w ub.r. w serii CIO Strategie).

Podczas ubiegłorocznego Kongresu Lidera Informatyki Grzegorz Fitta, były dyrektor Departamentu Teleinformatyki w ENEA SA, publicznie oświadczył, że rozważa rezygnację właśnie z uwagi na naciski zarządu firmy na dalsze obniżanie kosztów utrzymania IT.

Ciszej będziesz

Poznańska grupa energetyczna Enea, właściciel m.in. elektrowni Kozienice, największej w Polsce opalanej węglem kamiennym, nigdy nie należała do rozmownych firm. Teraz, kiedy ze startu w ogłoszonym pod koniec 2011 r. przetargu na budowę Informatycznego Systemu Obsługi Klientów dla spółki wycofało się Asseco, lider polskiej branży IT, wyciągnięcie z Enei oficjalnych, użytecznych informacji na temat strategii IT graniczy z cudem.

Samo Asseco nabrało wątpliwości do jasności i obiektywności kryteriów wyboru zwycięzcy. W oświadczeniu firma dodatkowo wskazała, że Enea nie odniosła się merytorycznie do zgłaszanych zastrzeżeń. W języku biznesowej dyplomacji takie postawienie sprawy równa się użyciu broni atomowej i zerwaniu stosunków dyplomatycznych.

Trudno w tej sytuacji dziwić się usztywnieniu Enei na dźwięk każdego pytania związanego z informatyką. "Nie komentujemy decyzji Asseco, tak jak i całego przebiegu przetargu do czasu jego rozstrzygnięcia" - powiedziała nam Karolina Lisiecka z departamentu komunikacji korporacyjnej w Enei. Z kolei prezes spółki, Maciej Owczarek, potwierdził tylko, że do czasu rozstrzygnięcia całego postępowania nie chce się wypowiadać. Obiecał, że szeroko opowie o strategii IT poznańskiej grupy już po zakończeniu przetargu. Dlatego na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o oficjalne stanowisko firmy, wystarczyć muszą okrągłe formułki.

"Informatyka wspiera nasz biznes, a w obliczu perspektywy uwolnienie cen dla klientów indywidualnych będzie miało coraz większe znaczenie" - powiedziała Karolina Lisiecka z Enei. Pytania o to, jak spółka zamierza nadrobić dystans do bardziej zinformatyzowanej konkurencji i czy małe wydatki na IT w przeszłości były błędem, który obniżył konkurencyjność firmy, pozostają bez odpowiedzi. Podobnie jak i dociekania o konkretne produkty i usługi IT, o wdrożeniu których myśli Enea.

Szuszu szu

Ciekawiej jest, kiedy rozmawiamy nieoficjalnie i nie o ogólnej strategii IT, ale o konkretnych projektach, np. smart grids, czyli "inteligentnych" sieciach przesyłowych, którymi zajmuje się Enea Operator, spółka z grupy Enei zajmująca się systemem dystrybucyjnym.

Jak twierdzi jeden z kluczowych menedżerów IT w grupie, Enea nie jest szczególnie zacofana w stosunku do innych firm energetycznych w Polsce. Jego zdaniem, w podejmowanych działaniach może nawet nieco wyprzedza innych, chociaż efekty są marne, bo inne być nie mogą w obecnych warunkach działania. Najpoważniejszym problemem w uzyskaniu skuteczności IT jest faktyczna struktura IT w Grupie i faktyczna decyzyjność. Celowo używam określenia "faktyczna", bo liczy się praktyka dnia codziennego - twierdzi nasz rozmówca.


TOP 200