IPv6: niechciane dziecko

Wiadomo że używany od lat 70. XX wieku IPv4 czas zastąpić nowszym, bardziej elastycznym, uniwersalnym rozwiązaniem. Jednak kilkanaście lat pracy nad IPv6 wydaje się ciągle nie wystarczyć, aby wszystkich przekonać do zmiany.

O IPv6 mówi się przede wszystkim, jako o remedium na rozwiązanie nadchodzących problemów z wyczerpywaniem się dostępnych zasobów adresów IPv4, chociaż to tylko jedna z wielu przesłanek prac nad protokołem następnej generacji i jedna z wielu jego cech, korzyści i czynników ryzyka. Mając średnie podstawy wykształcenia matematycznego łatwo policzyć, że 32-bitowy adres daje ok. 4 mld możliwości, co jest zrozumiałą miarą obecnej skali globalnej. Bez sprawdzania wiadomo, że przedłużenie adresu do 128 bitów daje ich znacznie więcej. Liczbę "2 do 128-potęgi" znacznie trudniej sobie wyobrazić.

Dla tych, którzy nie myślą jak informatycy w systemie szesnastkowym, na karcie Wikipedii poświęconej IPv6 ktoś wyliczył, że da to 6,7x1017 adresów na milimetr kwadratowy powierzchni Ziemi, czyli na jakiś czas powinno starczyć. To proste i dla wszystkich zrozumiałe wyjaśnienie. Podchwycona przez wielu prominentnych polityków wizja kompletnego zatkania się Internetu w ciągu dwóch lat powinna wszystkich zmobilizować do działania. Znacznie trudniej im przyjąć do wiadomości, że złożona architektura i system zarządzania adresami w IPv4 daje ich wciąż dużo, i że ta złożoność ma również zalety, przede wszystkim jest jako tako znana i oswojona.

Francuska robota

Prezydencja Francji w Unii Europejskiej w 2008 r. zaznaczyła się okresem intensywnych prac nad reformą pakietu regulacyjnego dla sieci i usług łączności elektronicznej, które mają wyznaczyć ramy prawne na kolejne lata rozwoju wspólnego konkurencyjnego rynku w tym regulowanym sektorze. Niektóre francuskie koncepcje, promowane przez autorów jako bardzo postępowe, nie budzą jednak entuzjazmu wśród wszystkich uczestników dyskusji. Sam Nicolas Sarkozy, prezydent Francji zaangażował się w przekonanie Komisji Europejskiej do wsparcia działań przyśpieszających wdrożenie IPv6. Ma on do tego tematu stosunek osobisty, gdyż angażował się we wdrażanie IPv6 przed objęciem sprawowanego urzędu.

Innym francuskim pomysłem, który można złośliwie kwalifikować jako specyficzną koncepcję rozwiązania problemów z malejącą bazą dostępnych numerów IP, to odcinanie od Internetu w domu użytkowników winnych naruszeń praw autorskich i innych rodzajów cyberprzestępstw. Trudno go jednak uznać za postępowy, ponieważ całkowicie ignoruje to, co się dzieje w technice i na rynku - rosnącą wszechobecność metod dostępu.

W połowie 2008 roku Komisja Europejska opublikowała komunikat, który wyraża przekonanie, że należy użyć instrumentów polityki wspólnotowej, aż po nakaz prawny, by skłonić rynek do przesiadki na IPv6. Do 2010 r. przynajmniej 25% przedsiębiorstw, instytucji publicznych i użytkowników indywidualnych powinno w Europie korzystać z IPv6.