IDC: ruch B. Gatesa jest prawdopodobnie strategicznym majstersztykiem

Rezygnacja Billa Gatesa z funkcji dyrektora wykonawczego Microsoftu może być jego kolejnym genialnym posunięciem - twierdzą analitycy z International Data Corporation (IDC). Już w 1998 r. oddał de facto władzę Steve'owi Ballmerowi, powierzając mu funkcję prezesa firmy.

Rezygnacja Billa Gatesa z funkcji dyrektora wykonawczego Microsoftu może być jego kolejnym genialnym posunięciem - twierdzą analitycy z International Data Corporation (IDC). Już w 1998 r. oddał de facto władzę Steve'owi Ballmerowi, powierzając mu funkcję prezesa firmy.

Bill Gates zrezygnował z dotychczasowych obowiązków i zamierza się w 100-proc. poświęcić rozwijaniu oprogramowania jako dyrektor ds. architektury oprogramowania. Swoje dotychczasowe obowiązki przekazał Steve'owi Ballmerowi, człowiekowi "nr 2" w Microsofcie i długoletniemu przyjacielowi.

W ostatnich dniach wiele źródeł podawało, że amerykański Departament Sprawiedliwości prawdopodobnie zażąda podzielenia Microsoftu, jako formy zadośćuczynienia w toczącym się przeciwko firmie procesie antymonopolowym. Zdaniem IDC, odejście ze stanowiska dyrektora wykonawczego, przy zachowaniu pełni władzy jako przewodniczący rady nadzorczej, pozwoli B. Gatesowi na dalsze kontrolowanie nawet wszystkich firm, które mogłyby powstać w wyniku podziału. Będzie to oczywiście możliwe, jeśli Departament Sprawiedliwości nie obwaruje tego w treści spodziewanej ugody.

Rezygnacja B. Gatesa, zdaniem IDC, była "właściwie przyspieszeniem tego, co Microsoft już od dawna planował". Steve Ballmer został mianowany prezesem firmy już w lipcu 1998 r. Z kolei analitycy z Gartner Group dodają jeszcze, że "choć firma na pewno nie będzie chciała się podzielić, to stało się jasne, że B. Gates nie ma już pomysłów na kierowanie firmą".

Bill Gates poinformował w liście wysłanym pocztą elektroniczną do pracowników amerykańskiego Microsoftu, że razem z S. Ballmerem zamierzają zmienić firmę tak, aby "możliwe było tworzenie jak najlepszego oprogramowania". S. Ballmer dodał, że B. Gates zamierza "w całości poświęcić się" nowej platformie usług Microsoftu, nazwanej roboczo Next Generation Windows Services. Ma ona być kolejną - aczkolwiek nadrzędną - wersją systemu Windows, integrującą wszelkie możliwe rozwiązania zarówno po stronie klienckiej, serwerowej, jak i internetowej. Jego zdaniem, przyczyni się ona do radykalnej zmiany sposobu wykorzystywania Internetu oraz do "powstania tysięcy nowych możliwości dla użytkowników na całym świecie".

Szczegóły nowej strategii Microsoftu mają być ujawnione w kwietniu br., podczas konferencji Forum 2000.