IDC: gospodarka internetowa jest dopiero w początkowym stadium rozwoju

Handel elektroniczny w obecnej formie już za niespełna kilka lat będzie "reliktem zamierzchłej epoki", niezbędnym jednak do rozwoju dojrzałej gospodarki internetowej - stwierdził jeden z analityków rynku podczas konferencji zorganizowanej przez International Data Corporation (IDC), poświęconej ekonomii internetowej.

Handel elektroniczny w obecnej formie już za niespełna kilka lat będzie "reliktem zamierzchłej epoki", niezbędnym jednak do rozwoju dojrzałej gospodarki internetowej - stwierdził jeden z analityków rynku podczas konferencji zorganizowanej przez International Data Corporation (IDC), poświęconej ekonomii internetowej.

W trakcie wystąpień zwrócono uwagę na wiele aspektów, mających wpływ na dynamiczny rozwój handlu elektronicznego w najbliższych latach. Zdaniem ekspertów, wielu obecnych użytkowników Internetu stanie się regularnymi klientami sklepów elektronicznych. Ich liczba wzrośnie ze 160 mln odnotowanych w roku ubiegłym do pół miliarda w roku 2003. Jeszcze gwałtowniej będą rosnąć wskaźniki dotyczące handlu elektronicznego - wielkość sprzedaży zwiększy się w tym czasie z 50 mld do 1,3 bln USD.

Do roku 2003 aż 62% Amerykanów będzie miało dostęp do Internetu, obecnie ma go 26%. W Europie natomiast wskaźnik ten osiągnie 44% (11% w roku ubiegłym). Ponadto w zeszłym roku zaledwie 4% światowej populacji miało dostęp do sieci, ale - zdaniem ekspertów - w ciągu najbliższych 4 lat wskaźnik ten wzrośnie do 11%.

Specjaliści z IDC zwracają jednak uwagę na to, że do prowadzenia stabilnej działalności w świecie elektronicznym niezbędne jest jej ścisłe powiązanie z podstawową działalnością przedsiębiorstwa i duże nakłady finansowe.

"Obecnie na zbudowanie stron WWW przedsiębiorstwa wydają od 1 mln do 35 mln USD. Przeważnie do uruchomienia wysokiej klasy serwisu potrzeba 7-8 mln USD" - twierdzi Frank Gens z IDC. Ponadto koszt jego utrzymania wynosi 50-100% nakładów związanych z jego stworzeniem. Nie od razu też przynoszą one zyski. 2/3 firm działających już w Internecie szacuje, że pierwsze zyski zaczną odnotowywać nie wcześniej niż w roku 2001.

W przyszłości z Internetu będzie również korzystać spora część ludzi starszych, mniej wykształconych i mniej zamożnych. Postawi to przed twórcami stron WWW nowe wyzwania, ponieważ będą oni musieli zainteresować również takich klientów. Istotna będzie również lokalizacja serwisów pod kątem języka i kultury danego regionu świata.