IBM przenosi się do Londynu

Część słynnej amerykańskiej firmy IBM - dokładniej dyrekcja odpowiedzialna za systemy łącznościowe - przenosi się do Londynu. Jest to pierwsza w dziejach IBM-u przeprowadzka tak poważnego biura poza teren USA. Operacja rozpoczęta z początkiem 1991 ma się zakończyć jeszcze przed końcem tego roku.

Część słynnej amerykańskiej firmy IBM - dokładniej dyrekcja odpowiedzialna za systemy łącznościowe - przenosi się do Londynu. Jest to pierwsza w dziejach IBM-u przeprowadzka tak poważnego biura poza teren USA. Operacja rozpoczęta z początkiem 1991 ma się zakończyć jeszcze przed końcem tego roku.

W sumie ze Stanów Zjednoczonych przeniesie się liczące ok. 120 osób kierownictwo. Reszta personelu zostanie skompletowana z europejskich pracowników firmy. Warto przypomnieć, że od momentu reorganizacji IBM-u pod koniec lat osiemdziesiątych łączność jest jedną z sześciu podstawowych dziedzin działalności tej firmy. Wartość produkcji sprzedanej przez dział łączności przekracza rocznie 10 mld USD.

Jak oznajmił na początku grudnia szef koncernu John Akers, przeniesienie biura z Nowego Yorku do Londynu pozwoli firmie „lepiej wykorzystać rynek powstający w jednoczącej się Europie, oraz lepiej zrozumieć i zaspokajać potrzeby klientów w zakresie globalnych sieci".

Zdaniem Ellen Hancock, będącej wiceprezydentem IBM-u i równocześnie generalnym dyrektorem ds. systemów łączności, europejska lokalizacja pozwoli lepiej oceniać możliwości w dziedzinie międzynarorodowych sieci łączności, oraz lepiej poznać potrzeby klientów.

Obserwatorzy uważają, że są trzy główne powody omawianej decyzji. Po pierwsze, IBM chce być postrzegana jako firma o światowym zasięgu; po drugie, musi przygotować się do mającej nastąpić od 1992 roku unifikacji rynku zachodnioeuropejskiego; po trzecie, musi być bliżej otwierających się nowych rynków w krajach Europy Wschodniej.

Decyzję IBM-u z radością witają Brytyjczycy. Ich zdaniem posunięcie to jest kolejnym potwierdzeniem faktu, iż Wielka Brytania staje się telekomunikacyjnym centrum naszej półkuli.


TOP 200