IBM i HP trafią na czarną listę za korumpowanie polskich urzędników?

Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik wyjawił w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną, że m.in. IBM i HP mogą trafić na swoista czarną listę i automatycznie być wykluczane z ubiegania się o zamówienia publiczne. Wszystko z powodu wykrycia przez CBA praktyk korupcyjnych skierowanych wobec urzędników państwowych.

Z czasem, do opinii publicznej dociera coraz więcej szczegółów dotyczących patologii w procesie cyfryzacji Polski. Na praktyki korupcyjne ze strony IBMa wskazują zeznania byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych MSW (CPI MSW), Andrzeja M. Miał on być korumpowany przez amerykański koncern za pośrednictwem lokalnego dostawcy IT, firmy Netline. Andrzej M. miał zostać przedstawiony jednemu z wiceprezesów spółki jeszcze w 2008 roku w USA, podczas przypadkowego spotkania z ówczesnym dyrektorem sprzedaży rozwiązań IBM na Polskę. M. pracował w tamtym czasie na stanowisku szefa biura łączności w Komendzie Głównej Policji.

Kiedy został szefem CPI MSW miał współpracować z Netline przy przetargu na system elektronicznego obiegu dokumentów. Firma zaproponowała w jego ramach rozwiązanie marki IBM. Oferta była najtańsza, bo poniżej kosztów. Liczyło się wtedy - jak zdradził prokuraturze prezes Netline - uzależnienie CPI od rozwiązań IBMa. Posiadając już jednostkę centralną amerykańskiej produkcji Centrum zmuszone było bowiem kupować juz bezpośrednio od IBMa także pasujące oprogramowanie.

Zobacz również:

W relacji pojawiają się praktycznie wszystkie instytucje państwowe, w których prowadzono informatyzację. Prezes Netline zeznał, że problemu nie stanowił nawet wymóg uzyskania akceptacji prezesa Urzędu Zamówień Publicznych na zawieranie kontraktów z wolnej ręki o wartości powyżej 10 mln euro. Wspomniany dyrektor IBM miał stwierdzić, że ma "swojego człowieka" w UZP.

M. miał uzyskać w zamian za pomoc różne korzyści, od zestawu mebli począwszy, aż po samochód.

Co na to polska administracja? Wojtunik, szef CBA (powołując się na art. 9 ustawy) powiedział w rozmowie z DGP:

"W tej sprawie wraz z Prokuraturą Generalną chcemy wykorzystać przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Przewiduje ona karę do 5 mln zł, a także np. zakaz udziału w zamówieniach publicznych..."

Zarówno IBM jak i HP odmówiło skomentowania doniesień. Wiadomo jednak, że na IBM sypią się oskarżenia nie tylko z Polski. Amerykańska Securities and Exchange Commission (SEC) zajmowała się przypadkami korumpowania urzędników w Korei Południowej i Chinach, a Departament Sprawiedliwości USA prowadzi dochodzenia w sprawie bezprawnych praktyk pracowników IBM m.in. Spokoju nie ma też koncern HP, wobec którego prowadzone są dochodzenia spowodowane nagannymi praktykami w Meksyku, Rosji i Polsce.


TOP 200