Hosting nasz powszedni

W modelu hostingowym działa obecnie ponad 600 milionów stron WWW i aplikacji internetowych, a najważniejsze dla użytkowników kryteria wyboru oferty to wydajność, liczba dostępnych domen, mobilność i bezpieczeństwo.

Firmy chętnie korzystają z funkcji jakie oferują strony internetowe, na przykład systemów mobilnych płatności czy możliwości wyświetlania precyzyjnie celowanych reklam. Budowanie i utrzymywanie tego typu systemów jest jednak często zbyt kosztowne i trudne. Stąd też rośnie popularność usług hostingowych.

W ostatnich dekadach zmieniały się powody skłaniające klientów do korzystania z hostingu. Początkowo było tylko kilka dużych firm oferujących takie usługi. Później takie przedsiębiorstwa zaczęły powstawać w szybkim tempie, ponieważ przedsiębiorcy odkryli, że wystarczy postawić kilka serwerów, aby uruchomić własny biznes. Konkurencja doprowadziła do spadku cen i w tym okresie niewiele firm hostingowych dbało o jakość usług. Wyzwaniem dla klientów było znalezienie dostawcy, który gwarantowałby wymagany przez nie poziom dostępności.

Zobacz również:

Ta luka na rynku została wypełniona przez profesjonalnych dostawców, którzy mogli zaproponować klientom wysokiej jakości usługi i dobrą obsługę klienta w rozsądnej cenie. Firmy hostingowe zaczęły rozszerzać wachlarz oferowanych przez siebie usług, m.in. o narzędzia do tworzenia stron WWW, raporty dotyczące pamięci masowych serwera czy narzędzia projektowe. To sprawiło, że na rynek weszli kolejni dostawcy i obecnie potencjalny klient ma wybór między setką dostawców.

Zanim wszyscy zaczęli mówić o chmurze i zanim ukuto terminy IaaS oraz SaaS, korzystano po prostu z hostingu. W tym modelu działa obecnie ponad 600 milionów stron WWW i aplikacji internetowych. W samym tylko 2014 roku uruchomiono 300 ponad tysięcy nowych serwerów WWW w centrach danych na całym świecie.

Jednak większość tradycyjnych dostawców infrastruktury traci rynek serwerów webowych na rzecz AWS, Linode czy Ocean Digital. Dla przykładu, przyjrzyjmy się wzrostowi liczby nowych serwerów internetowych w tych trzech spółkach w porównaniu do reszty rynku. Jeszcze cztery lata temu te firmy obsługiwały tylko 5% nowych serwerów WWW, obecnie ten odsetek wynosi 31%. W tym samym czasie udział zainstalowanych serwerów przez 250 największych dostawców infrastruktury skurczył się o 12%.

Porównanie wydajności

Klienci korzystają coraz częściej ze wskaźników wydajności, aby porównać ofertę firm hostingowych. Bardziej niż kiedykolwiek mają możliwością dokonania dokładnej oceny odpowiednich dla nich opcji hostingowych. Owszem, użytkownicy zawsze mogli porównywać właściwości, ale od pewnego czasu pojawiają się serwisy internetowe, które testują wydajność różnych rozwiązań hostingowych i umożliwiają ich porównanie. Choć niektóre funkcje, takie jak łatwość użytkowania , jakość obsługi klienta i dostępnych narzędzi mogą być trudne do oszacowania, wydajność jest namacalna i mierzalna. W przyszłości klienci będą chcieli znać wyniki testów wydajności różnych firm hostingowych.

Te serwisy powstały w odpowiedzi na szybko rosnącą liczbę firm hostingowych, aby użytkownicy mogli dokonać najlepszego wyboru. Niektóre koncentrują się na kilku kluczowych parametrach hostingu, podczas gdy inne udostępniają dziesiątki statystyk. Dla większość klientów to właśnie parametry wydajnościowe są najważniejsze, a kwestie jakości obsługi klienta czy łatwości obsługi schodzą na drugi plan. Eksperci oczekują, że w 2015 roku ten trend skłoni dostawców hostingu do poprawy wskaźników wydajności w celu uzyskania najlepszej reputacji.

Domenowy szał

Firmy są coraz aktywniejsze w Internecie i jednym ze sposobów ekspansji jest używanie wielu domen. Zareagowały na to organizacje zarządzające domenami i regularnie udostępniają nowe gTLD (generic Top Level Domain). To umożliwia firmom kupowanie wielu odmian istniejących adresów URL. Pojawiło się wiele domen odnoszących się do rejonów geograficznych, które stwarzają duże możliwości w zakresie reklamowania lokalnych usług.

Oprócz domen związanych z określonymi lokalizacjami, spersonalizowane domeny umożliwiają firmom uzyskanie przewagi nad konkurencją. Poza tym pomysłowy dobór niestandardowych domen gTLD, np. .ninja może przyciągnąć uwagę lub dobrze zapaść w pamięć potencjalnym klientom. Domeny branżowe, jak. .florist czy .clothing są jasnym przekazem dla użytkownika, czego może spodziewać się na danej witrynie internetowej. Liczba zarejestrowanych domen wzrosła 10-krotnie od 2000 r., więc firmy muszą szukać sposobów, żeby wyróżnić się z tłumu. Nietypowe adresy URL są dobrym sposobem na to.

Mobilność

Coraz więcej stron jest dostosowanych do wyświetlania na urządzeniach mobilnych. Szczególnie wyraźny jest trend używania smartfonów do robienia zakupów. Według Google, 79% właścicieli tych urządzeń wykorzystuje je do kupowania z Internecie. Ostatnie badania przeprowadzone przez NetElixir pokazały, że współczynnik konwersji użytkowników smartfonów kupujących na stronach zoptymalizowanych pod kątem tych urządzeń mobilnych jest 60 procent wyższy niż w przypadku stron niezoptymalizowanych. Takie dane oznaczają, że firmy powinny dostosować swoje serwisy internetowe do urządzeń mobilnych. Testując stronę internetową na różnych platformach mobilnych, firmy mogą sprawdzić, czy ich strona jest dostępna dla każdego użytkownika telefonu.

Bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. W ciągu ostatnich miesięcy widzieliśmy kilka spektakularnych włamań do dużych firm, których celem była kradzież danych. Zwłaszcza atak na Sony wywołał duże poruszenie. Na stronach e-commerce bezpieczeństwo jest ważnym zagadnieniem, ponieważ takie serwisy często przechowują poufne dane użytkowników, jak historia zakupów, numery kart kredytowych czy informacje adresowe. W celu zbudowania strony internetowej, który wytrzyma wiele ataków, ważne jest, aby znaleźć dostawcę usług hostingowych, który oferuje dodatkowe narzędzia do ochrony, jak certyfikaty SSL czy mechanizmy usuwania złośliwego oprogramowania. Należy też zweryfikować, czy są tworzone kopie zapasowe, a oprogramowanie jest stale aktualizowane. Takie zabezpieczenia w połączeniu z zaporami sieciowymi dają bardzo dobre efekty. Co najważniejsze, choć może to zabrzmieć elementarnie, wyłączenie funkcji zapamiętywania haseł przez przeglądarkę i trzymanie ich w bezpiecznym miejscu jest kluczem do bezpieczeństwa każdej strony internetowej.


TOP 200