Hossa dławi komputery

Ogromny popyt na papiery wartościowe oferowane na giełdzie warszawskiej sprawił, iż dotychczas stosowane systemy komputerowe biur maklerskich tracą swoją przepustowość. Niewątpliwie zewnętrzną tego oznaką są kolejki drobnych inwestorów przed okienkami biur. Braki systemów komputerowych ujawnili otwarcie krakowscy maklerzy z Banku Przemysłowo-Handlowego.

Ogromny popyt na papiery wartościowe oferowane na giełdzie warszawskiej sprawił, iż dotychczas stosowane systemy komputerowe biur maklerskich tracą swoją przepustowość. Niewątpliwie zewnętrzną tego oznaką są kolejki drobnych inwestorów przed okienkami biur. Braki systemów komputerowych ujawnili otwarcie krakowscy maklerzy z Banku Przemysłowo-Handlowego.

Wiele biur w końcu sierpnia próbowało z dnia na dzień zredukować obciążenie swoich systemów poprzez odmawianie zakładania rachunków poniżej ustalonych limitów (od 100-500 mln zł), ewentualnie ograniczanie się do otwierania rachunków tylko dla klientów instytucjonalnych. Kolejna klęska urodzaju?


TOP 200