Historia wzbogacona

Techniki komputerowe stosowane do dokumentacji zabytków i ich konserwacji mogą zmienić nasze wyobrażenie o historii.

Techniki komputerowe stosowane do dokumentacji zabytków i ich konserwacji mogą zmienić nasze wyobrażenie o historii.

Możliwość stworzenia dostępnego dla wszystkich przez Internet muzeum wirtualnego rozpala wciąż wyobraźnię licznej rzeszy osób zainteresowanych wykorzystaniem technik cyfrowych w sferze kultury. Wiele wskazuje jednak na to, że nie w tym obszarze należy spodziewać się najważniejszych, przełomowych osiągnięć w zakresie stosowania narzędzi informatycznych w muzealnictwie i ochronie dziedzictwa kulturowego.

Muzea wirtualne będą, oczywiście, powstawać - w coraz doskonalszej formie i z wykorzystaniem coraz doskonalszych technologii. Nie wydaje się jednak, aby eksponaty pokazywane w sieci rzeczywiście mogły zastąpić bezpośredni kontakt ze spuścizną historyczną. Cyfrowe kolekcje będą z pewnością stanowić cenne uzupełnienie turystycznej oferty muzealnej, będą odgrywać niebagatelną rolę promocyjną czy edukacyjną. Trudno się jednak spodziewać, aby zastąpiły tzw. kulturę żywego planu, czyli wizytę w prawdziwym muzeum.

Mimo tego w muzealnictwie szykują się poważne, żeby nie powiedzieć rewolucyjne zmiany związane z rozwojem technik informacyjnych. Ich oznaki pojawiają się nie w muzealnych serwisach internetowych, lecz w samych muzeach, które wykorzystują technologie cyfrowe do prac badawczych, dokumentacyjnych i konserwatorskich. Prawdziwie nowa jakość związana jest z tym, że komputery i informatyka pozwalają na nowo odczytywać historię, poznawać ją taką, jakiej do tej pory nie mieliśmy okazji widzieć. Dają wiele możliwości weryfikacji naszej dotychczasowej wiedzy historycznej. W konsekwencji może się okazać, że będziemy musieli zmienić przynajmniej niektóre z naszych powszechnie funkcjonujących, odnoszących się do historii sądów, przekonań, wyobrażeń i opinii.

Przyzwyczailiśmy się wierzyć, że rzeczy, które widzimy w muzeach, są wiernym świadectwem historii, że w przeszłości wyglądały dokładnie tak samo jak teraz. To jednak nieprawda. Kiedyś było inaczej. A jak? Tego będzie można się dowiedzieć właśnie za sprawą narzędzi informatycznych. Próbkę możliwości technik informacyjnych w dziedzinie muzealnictwa można było zobaczyć na wystawie "Od muzeum Stanisława Kostki Potockiego do muzeum wirtualnego" w warszawskim Wilanowie. Dyrekcja tego zespołu pałacowo-ogrodowego zamierza wykorzystywać je w szerokim zakresie zarówno do prac badawczych i konserwatorskich, jak i do wspomagania zarządzania obiektem.

Prawda z komputera

Na czym polegają nowe perspektywy poznawcze otwierające się przed muzealnikami i historykami za sprawą cyfrowych technik? Nowoczesne technologie, takie jak ortofotografia czy pomiar skanerem laserowym i wizualizacja, dają możliwości bardzo dokładnego zapisu wizerunku przedmiotów muzealnych w trzech wymiarach. Powstaje nowy, nieznany wcześniej typ dokumentacji eksponatów pozwalający na bardzo dokładne, niemożliwe wcześniej do przeprowadzenia odwzorowanie wszystkich detali obiektu muzealnego. Dzięki temu można bardzo precyzyjnie porównywać ze sobą różne przedmioty, ustalać ich pochodzenie na podstawie analogicznych cech i właściwości materiałów, określać wiek. I to bez konieczności jeżdżenia do miejsca przechowywania oryginałów. Wystarczy, że będą przesłane przez sieć ich cyfrowe, przestrzenne modele. W ten sposób może też powstać niezwykle cenna z poznawczego punktu widzenia, bardzo przydatna dla naukowców, miłośników historii i turystów baza danych na temat obiektów muzealnych.

Mając do dyspozycji cyfrowy model obiektu, można odtwarzać brakujące fragmenty eksponatów, rekonstruować niezachowane w całości lub zniszczone przedmioty. Można także określać ich prawdziwy, pierwotny wygląd, który zmienił się z upływem lat. Przywykliśmy do stonowanych, wyblakłych kolorów starych, muzealnych wnętrz, mebli, przedmiotów. Trudno nam wyobrazić sobie dzisiaj, by szacowne, królewskie komnaty mogły być kiedyś utrzymane w żywych, niemalże jaskrawych kolorach. A jednak, często tak właśnie bywało. Dzisiaj możemy już odtworzyć ich oryginalny, historyczny wygląd, korzystając z możliwości technik informacyjnych.

Komputerowa wizualizacja czy animacja pozwalają zobaczyć to, co do tej pory było zwiedzającym niedostępne. Teraz będą mogli dowiedzieć się, jak niegdyś, za czasów jednego czy drugiego króla, wyglądały w rzeczywistości komnaty królewskie i ich wyposażenie. Będą mogli porównać np. dzisiejszy wygląd tkanin obiciowych na królewskich meblach z ich pierwotnymi kolorami, zobaczyć, w jakich barwach utrzymane były ściany pomieszczeń w poszczególnych okresach historycznych, poznać gusta i upodobania estetyczne kolejnych właścicieli na podstawie odtworzonych elementów wyposażenia wnętrz. Oglądając komputerowe symulacje historycznego wyglądu dawnych - zamkowych, pałacowych czy kościelnych - wnętrz możemy być niejednokrotnie zaskoczeni ich wielobarwnością i intensywnością występujących kolorów.

Korzystając z narzędzi informatycznych, można porównywać wygląd zabytkowych wnętrz w poszczególnych okresach historycznych, porównywać zachodzące w poszczególnych grupach czy warstwach społecznych zmiany gustów i upodobań, śledzić przeobrażenia funkcji, wyposażenia i wystroju poszczególnych pomieszczeń. Można także odtwarzać nieistniejące fragmenty budowli lub całe budowle, które istniały kiedyś w danym miejscu, a nie zachowały się do dnia dzisiejszego. Daje to szansę prześledzenia kolejnych etapów rozwoju poszczególnych miejsc, obiektów bądź ich zespołów, poznania ich kształtu i wyglądu w konkretnych okresach historycznych, zapoznania się ze zmianami ich wyglądu, usytuowania czy funkcji.

Zwiedzający zabytkowe pałace, kościoły, zamki czy zespoły dworskie lub klasztorne będą mieli okazję przekonać się, w jaki sposób został osiągnięty dzisiejszy kształt i charakter odwiedzanych obiektów. Za sprawą wizualizacji i animacji komputerowej będzie można uświadomić zwiedzającym, że nie zawsze w przeszłości było tak jak jest teraz, pokazać przebieg całego, złożonego procesu historycznego, który doprowadził do dzisiejszego stanu rzeczy. "Techniki informacyjne dają całkiem nowe możliwości poznawania i nauczania historii. Kiedyś można było sobie tylko wyobrażać kolejne etapy przekształceń zabytkowych obiektów, teraz można je zobaczyć, prześledzić niemalże krok po kroku. To otwiera nowe możliwości interpretacji i rozumienia dziejów" - mówi Elżbieta Modzelewska, kierownik Działu Konserwacji Muzeum Pałacu w Wilanowie.

Matrix w muzeum

O zaletach wykorzystania prezentacji multimedialnych w edukacji muzealnej mówi się już od dawna. Placówki muzealne na całym świecie od lat stosują w swej działalności wiele różnych, dostępnych środków - od uzupełniania zwiedzania seansami filmowymi po oferowanie komputerowych przewodników po wystawach. Gwałtowny rozwój w ostatnim czasie technik cyfrowych i narzędzi informatycznych przynosi jednak wiele nowych, nieznanych wcześniej możliwości w tym zakresie.

Szczególnie ciekawe efekty można uzyskać poprzez uzupełnienie wizualizacji i animacji komputerowej techniką tzw. wzbogaconej rzeczywistości (augmented reality). Pozwala ona na wpisywanie wirtualnych, wygenerowanych komputerowo obiektów w rzeczywiste, prawdziwe otoczenie. Prace nad zastosowaniem jej do celów muzealnych prowadzone są m.in. w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych w Warszawie.


TOP 200