Hindusi nad Wisłą

W ubiegłym roku pracę w polskich firmach znalazło 22 informatyków z Indii.

W ubiegłym roku pracę w polskich firmach znalazło 22 informatyków z Indii.

"Większość z nich została zatrudniona w sektorze bankowym" - ogłosili niedawno przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie. Niestety, nie udało nam się uzyskać potwierdzenia, czy chodziło o pracowników etatowych, czy też specjalistów zaangażowanych na kilkumiesięczne kontrakty.

Zgodnie z przepisami przedsiębiorstwa ubiegające się o zezwolenia na podjęcie pracy przez cudzoziemców musiały wykazać, że zatrudniani obcokrajowcy "wykonują zawody deficytowe lub wymagające szczególnych predyspozycji bądź wykształcenia, niewystępujących na lokalnym rynku pracy".

Indyjscy informatycy i programiści pojawili się nad Wisłą po raz pierwszy na 3-4 lata temu. Brali udział we wdrożeniu systemu Flexcube w Banku Handlowym w Warszawie po jego przejęciu przez Citibank. Polska wchodzi w skład regionu azjatyckiego, stąd wiele osób pracujących w strukturach Citibanku w tej części świata pochodzi z Indii i okolic. Dodatkowo firma - wówczas jeszcze należąca do Citigroup - która tworzyła i rozwijała Flexcube ma centralę w Indiach.

Wówczas wiele mówiło się o tym, że po zakończeniu wdrożenia systemu centralnego w Banku Handlowym, jego wdrożenie w środkowoeuropejskich bankach należących do Citigroup przejmą polscy informatycy. Ostatecznie z tych planów wyszło niewiele. Centrum wsparcia dla użytkowników systemu Flexcube na Europę Środkowo-Wschodnią otwarto zaś na Węgrzech. Założyła je indyjska spółka i-Flex, niezależna już od Citigroup.


TOP 200