Hakerzy zaatakowali MSZ Austrii

Jak donosi BBC, MSZ (Ministerstwo Spraw Zagranicznych) Austrii stało się w ostatnich dniach celem zmasowanego cyberataku. Twierdzi też, iż z pobieżnej analizy tego ataku przeprowadzonej przez austriackich specjalistów wynika, że musiał być on przeprowadzony przez profesjonalny zespół, wspierany prawdopodobnie przez jeden z tzw. wrogich krajów.

Zmasowany atak na serwery należące do tego ministerstwa rozpoczął się w sobotę wieczorem 4-go stycznia i eksperci ostrzegają, że może potrwać nawet kilka dni. Co ciekawe zdarzenie miało miejsce w tym samym dniu, w którym partia Zielonych Austrii podpisała z konserwatystami porozumienie przewidujące, że utworzą wspólnie rząd.

Może to być przypadek, jednak cześć obserwatorów życia politycznego sądzi iż data ataku została wybrana celowo właśnie w tym momencie. Przedterminowe wybory parlamentarne odbyły się w Austrii kilka miesięcy temu i perspektywa powołani nowego rządy zarysowała się dopiero kilka dni temu w wyniku tego właśnie porozumienia. Czyżby ktoś chciał temu przeszkodzić?

Zobacz również:

„Pomimo tego, że podjęliśmy wcześniej wszystkie niezbędne czynności mające zapobiec tego rodzaju atakom, na 100% nigdy nie możemy się przed nimi uchronić”, skomentował to zdarzenie minister spraw zagranicznych Austrii.

Warto przypomnieć, że przeszłości ofiarami tego rodzaju ataków padały inne europejskie kraje. I tak np. w 2018 roku doświadczyły tego Niemcy. Atak taki hakerzy przeprowadzili wtedy na sieć informatyczną należącą do niemieckiego rządu. Podejrzewano wtedy (chociaż nigdy na sto procent nie udowodniono), że stała za nim rosyjska grupa hakerów Fancy Bear. Ta sama, która trzy lata wcześniej sparaliżowała pracę niemieckiego parlamentu, unieruchamiając przez dłuższy czas pracę należących do niego serwerów.


TOP 200