Hakerzy włamali się do sieci korporacyjnej Microsoftu

Przedstawiciele Microsoftu twierdzą, że na razie nie ma dowodów, które mogłyby sugerować wprowadzenie modyfikacji lub uszkodzenie kodów źródłowych oprogramowania firmy. Jednakże Microsoft nie mógł jednoznacznie stwierdzić, czy żaden z jego kodów źródłowych nie został skradziony.

Nieznanym hakerom udało się przełamać zabezpieczenia sieci korporacyjnej Microsoftu - podał serwis CNET News.com. Firma zauważyła włamanie już w środę, kiedy to jej specjaliści wykryli aktywność programu do przechwytywania haseł, wysyłającego dane do nieznanej lokalizacji gdzieś w Rosji.

Dzisiejsze wydanie The Wall Street Journal podało, iż hakerzy posługiwali się adresem poczty elektronicznej, której skrzynka znajduje się w rosyjskim Sankt Petersburgu. Gazeta sugeruje także, że ich głównym celem była kradzież kodów źródłowych systemu operacyjnego Windows i aplikacji Office.

Chociaż włamania do sieci korporacyjnych różnych firm są już na porządku dziennym, to jednak ten incydent został opisany przez przedstawicieli giganta z Redmond jako wyjątkowy.

"To był godny ubolewania akt szpiegostwa przemysłowego. Potraktowaliśmy to bardzo poważnie i natychmiast przystąpiliśmy do wdrożenia zarówno doraźnych, jak i długoterminowych środków zabezpieczających naszą wewnętrzną sieć korporacyjną" - powiedział cytowany przez serwis News.com rzecznik Microsoftu.

Przedstawiciele Microsoftu twierdzą, że na razie nie ma dowodów, które mogłyby sugerować wprowadzenie modyfikacji lub uszkodzenie kodów źródłowych oprogramowania firmy. Jednakże Microsoft nie mógł jednoznacznie stwierdzić, czy żaden z jego kodów źródłowych nie został skradziony.

Nad sprawą włamania firma współpracuje już z Federalnym Biurem Śledczym (FBI).