Hakerzy pobudzają rynek

Program antywirusowy i zapora firewall to podstawowe elementy, w które obecnie powinien być wyposażony każdy komputer.

Program antywirusowy i zapora firewall to podstawowe elementy, w które obecnie powinien być wyposażony każdy komputer.

Nie ma wątpliwości, że oprogramowanie oraz urządzenia do zabezpieczania komputerów i sieci przed wirusami i hakerami są już niezbędnym elementem każdego środowiska informatycznego nie tylko w firmach, ale także w domach. W praktyce znaczna liczba komputerów podłączonych do Internetu nie jest wyposażona nawet w podstawowe elementy ochronne, takie jak i zapora firewall, nie mówiąc już o bardziej zaawansowanych systemach IDS do detekcji i przeciwdziałania włamaniom. Zaniedbanie to jest spowodowane z jednej strony niechęcią do ponoszenia wydatków na oprogramowanie lub sprzęt nie wpływający bezpośrednio na wygodę i wydajność pracy, z drugiej, brakiem wiedzy, jak i dlaczego należy zabezpieczać komputery.

Rosnące zagrożenie

Jak wykazały badania przeprowadzone w USA, komputer podłączony do Internetu za pośrednictwem kablowego modemu szerokopasmowego w ciągu 24 godz. ulega ponad 400 próbom włamania. Tego typu statystyki dotyczą również polskich użytkowników - porty w ich komputerach są skanowane równie często, jak innych krajach.

CERT, instytucja zajmująca się śledzeniem i analizami ataków komputerowych, opublikowała dane, z których wynika, że liczba zarejestrowanych wydarzeń związanych z naruszeniem bezpieczeństwa systemów w pierwszej połowie tego roku wyniosła 76 404, podczas gdy w ub.r. stanowiła 82 094. Oznacza to, że w tym roku może być odnotowany ponad 80-proc. wzrost zagrożeń (w latach 2001-2002 wyniósł on 56%).

Rekordowym miesiącem okazał się w sierpień br., gdy pojawiły się nowe robaki powodujące masowe infekcje komputerów. Najgroźniejsze to W32.Blaster, następnie W32.Welchia i Sobig.F. Jak mówią przedstawiciele Symanteca, sierpień 2003 r. był najbardziej pracowitym miesiącem w historii tej firmy. Opinię tę potwierdzają również przedstawiciele innego znanego producenta oprogramowania antywirusowego - Sophos. Te nowe szkodliwe programy nie były wirusami nowej generacji - ich twórcy wykorzystali znane luki w oprogramowaniu i narzędzia do tworzenia wirusów dostępne w Internecie.

Wzrasta nie tylko aktywność hakerów. Gwałtownie przybywa nowo wykrytych błędów i luk w oprogramowaniu. Według danych BugTraq w tym roku liczba wykrytych błędów w popularnych programach wyniosła średnio 70 na tydzień (w 1999 r. rejestrowano ich tygodniowo tylko 10).

Nie tylko wirusy i robaki

Na użytkowników Internetu czyhają nie tylko wirusy i robaki, ale również mniej groźne, ale naruszające prywatność, programy, które często są instalowane bez wiedzy właściciela komputera. Są one określane jako spyware lub adware. Umożliwiają śledzenie aktywności użytkownika i przekazywanie odpowiednich informacji zainteresowanym firmom, które mogą je wykorzystywać np. do kierowania sprofilowanych reklam.

Problemem, z którym chyba nikomu jeszcze nie udało się poradzić, jest spam, czyli niechciana poczta elektroniczna. Nadawcy spamu wykorzystują mechanizmy automatycznego masowego rozsyłania listów, zalewając nimi miliony internetowych skrzynek pocztowych.


TOP 200