HP zwalnia po fuzji z EDS

Czy zwolnienia w następstwie połączenia HP z EDS dotkną pracowników polskich oddziałów obu firm? De facto tak już się stało. Skutkiem prowadzonej globalnie reorganizacji działu HP Polska, niebawem zostanie zlikwidowana jego część zajmująca się konsultingiem i integracją. Firma odmawia komentarzy na ten temat - wszystko, co dotyczy integracji z EDS jest w korporacji pilnie strzeżoną tajemnicą - jednak wiadomo, że odgórną decyzję zakomunikowano pracownikom na początku września br. Konsultanci trafią do innych działów m.in. oprogramowania i serwisu. Część z nich może przejść do polskiego oddziału EDS.

Czy zwolnienia w następstwie połączenia HP z EDS dotkną pracowników polskich oddziałów obu firm? De facto tak już się stało. Skutkiem prowadzonej globalnie reorganizacji działu HP Polska, niebawem zostanie zlikwidowana jego część zajmująca się konsultingiem i integracją. Firma odmawia komentarzy na ten temat - wszystko, co dotyczy integracji z EDS jest w korporacji pilnie strzeżoną tajemnicą - jednak wiadomo, że odgórną decyzję zakomunikowano pracownikom na początku września br. Konsultanci trafią do innych działów m.in. oprogramowania i serwisu. Część z nich może przejść do polskiego oddziału EDS.

Mark Hurd, prezes HP

Mark Hurd, prezes HP

Przed przejęciem EDS, zatrudniający kilkaset osób dział usług HP Polska był podzielony na trzy dywizje - konsulting wraz z integracją, serwis i outsourcing. Jeszcze zanim ogłoszono likwidację konsultingu, zapadła decyzja o spłaszczeniu struktury zarządczej. Formalnie przestaje istnieć stanowisko szefa HP Services, który nadzorował wszystkie dywizje usługowe. Od półtora roku na tym stanowisku pracował Artur Wieretiło, który ma duży wkład w outsourcingowy sukces HP na polskim rynku.

Z nielicznych, oficjalnych informacji, które opublikowano w związku z przejęciem, wiadomo że marka EDS zostanie utrzymana. EDS skupi w sobie zasadniczy trzon oferty usługowej HP. W tej sytuacji można zastanawiać się, czy zapowiedziany transfer części konsultantów z HP do EDS to koniec ruchów kadrowych między firmami. Warto przypomnieć, że EDS zdobył silną markę na rynku IT dzięki kontraktom outsourcingowym. Na pierwszy rzut oka logiczne wydaje się, że również w tym obszarze mogą nastąpić zmiany, tzn. prawdopodobne jest połączenie struktur zajmujących się outsourcingiem w obu firmach.

7,5%

z ok. 372 tys. pracowników HP i EDS musi odejść. Firma szuka jednak dodatkowych 12 tys. konsultantów.

W Polsce EDS nie prowadzi żadnej zewnętrznej polityki informacyjnej, więc nawet ustalenie liczby zatrudnionych jest niełatwe. Według nieoficjalnych danych, w ostatnim roku liczba pracowników wzrosła do ok. 300, co ma związek z obsługą kontraktu outsourcingowego w Telekomunikacji Polskiej. Zawarty przed rokiem kontrakt o wartości 53 mln USD zakładał zatrudnienie przez EDS ponad 150 pracowników TP i kolejnych 100 z firm współpracujących z operatorem.

Prezes HP Mark Hurd już przyzwyczaił obserwatorów rynku IT, że nie boi się radykalnych posunięć. Zapowiedział, że w ciągu najbliższych trzech lat połączone HP i EDS zwolnią prawie 25 tys. osób z ok. 372 tys., czyli prawie 7,5% wszystkich pracowników koncernu. Redukcje obejmą przede wszystkim dublujące się działy - księgowość, logistyka, kadry i IT. Prawie połowa planowanych redukcji będzie dotyczyła oddziałów w Stanach Zjednoczonych. W większości dotknie to dotychczasowych pracowników firmy EDS. Restrukturyzacja ma przynieść rocznie 1,8 mld USD oszczędności. Jak powiedział prezes, firma szykuje także nowe etaty, głównie dla konsultantów. Mowa jest o 12 tys. nowych stanowisk.

Prawne procedury związane z przejęciem EDS przez HP zostały zakończone pod koniec sierpnia. Dzięki transakcji wartej 13,9 mld USD koncern z Palo Alto stał się drugim, po IBM, największym dostawcą usług IT na świecie. Władze HP prognozują, że w wyniku fuzji z EDS w 2009 r. przychody wzrosną o 21 mld USD. Przed transakcją przychody HP wynosiły 100 mln USD, co już wówczas dawało firmie pozycję największego dostawcy IT.


TOP 200