HP przyzna się do korupcji? Co dalej?

Jak informuje DGP, firma Hewlett-Packard planuje przyznać się do wręczania łapówek w ramach tzw. infoafery. W związku z tą samą sprawą być może także zdecyduje się rozwiązać swój polski oddział.

W ramach ugody z United States Securities and Exchange Commission (amerykańską komisją giełd i papierów wartościowych) Hewlett-Packard ma przyznać się do praktyk korupcyjnych i braku odpowiedniego nadzoru nad funkcjonowaniem polskiej filii firmy. Ponadto, firma będzie musiała zapłacić amerykańskiemu fiskusowi karę w wysokości około 10 mln dolarów. Jak twierdzą eksperci, to stosunkowo niewielka kwota, jak na tego typu wyroki.

DGP dodaje, że HP zamierza także rozwiązać swój polski oddział, pozostawiając wyłącznie działy niezbędne do prowadzenia sprzedaży. Jeden z pracowników HP miał zdradzić gazecie, że najprawdopodobniej polski oddział HP straci prezesa oraz podmiotowość. W efekcie czego zostanie uzależnione od innego oddziału. Na przykład słowackiego, w stosunku do którego nie wysunięto żadnego zarzutu korupcyjnego.

To prawdopodobnie jeszcze nie koniec problemów HP. O praktyki korupcyjne podejrzany jest j także niemiecki oddział firmy. Jeden z udziałowców HP - A.J. Copeland - pozwał w lutym byłego i obecną CEO firmy o przyzwolenie na praktyki korupcyjne, co naraziło HP na ogromne straty i utratę reputacji.

W sprawozdaniu z działalności, przedstawionym zarządowi HP w ubiegłym roku, tłumaczono, że w wielu krajach rozwijających się "powszechną praktyką biznesową (jest -red.) stosowanie działań, które łamią obowiązujące u nas zasady objęte FCPA". Wspomniana ustawa Foreign Corrupt Practices Act (FCPA) zakazuje natomiast amerykańskim spółkom stosowania praktyk korupcyjnych także za granicami USA.

HP zdecydowało się na ugodę, aby zakończyć godzący w wizerunek firmy, długoletni spór sądowy, w którym na podstawie dowodów zebranych przez CBA i FBI, zarzucano firmie m.in. korumpowanie polskich urzędników przy okazji publicznych przetargów na systemy informatyczne.


TOP 200