Gwiazdy biura w parlamencie

Bezpłatny pakiet aplikacji biurowych Sun StarOffice pracuje na stu terminalach w Kancelarii Sejmu RP.

Bezpłatny pakiet aplikacji biurowych Sun StarOffice pracuje na stu terminalach w Kancelarii Sejmu RP.

Kancelaria Sejmu RP wdrożyła w dziale administracji i księgowości bezpłat- ne Sun StarOffice, które zastąpiło wykorzystywany dotychczas pakiet . Pakiet biurowy działający na 4-procesorowym serwerze Sun Enterprise z systemem Solaris 2.7 jest dostępny dla 100 X-terminali, wykorzystywanych również jako końcówki systemu SAP R/3.

"StarOffice pracujący na terminalach jest łatwiejszy w zarządzaniu i jednocześnie blisko o połowę tańszy od analogicz-nego rozwiązania opartego na komputerach PC i oprogramowaniu Microsoftu" - mówi Marek Pokulniewicz, główny spec-jalista w Ośrodku Informatyki Kancelarii Sejmu RP.

Dlaczego StarOffice?

Licencje na korzystanie z pakietu StarOffice PL 5.2 są bezpłatne, co przy instalacji 100 stanowisk komputerowych daje dużą oszczędność w porównaniu z alternatywnym, dotychczas stosowanym w Sejmie systemem Windows i pakietem Microsoft Office. "Należy się również spodziewać, że wykorzystywane terminale nie będą wymagały tak częstej i kosztownej rozbudowy, jak to ma miejsce w przypadku komputerów PC" - twierdzi Marek Pokulniewicz. Obecnie sprzęt PC jest wymieniany w Sejmie na nowsze modele prawie co rok. Zdaniem Marka Pokulniewicza, X-terminale powinny pracować przez kilka, może nawet 5 lat bez konieczności ich modyfikacji lub wymiany.

Na wybór systemu wykorzystującego terminale miały wpływ również inne ważne czynniki - przede wszystkim większa stabilność i bezpieczeństwo pracy. Stanowiska komputerowe są m.in. pozbawione stacji dyskietek, nie pozwalają na modyfikację i instalację oprogramowania lub kopiowanie plików przez użytkowników. "To znacznie ułatwia pracę administratora, który nie musi się zajmować naprawą i konfiguracją stacji klienckich. W przypadku setki komputerów PC miałby on Çpełne ręce robotyČ" - mówi Marek Pokulniewicz. Z drugiej strony, nie ma problemu z zarządzaniem licencjami na oprogramowanie w systemach Windows i NetWare, również działających w Sejmie. Kontrola wykorzystania oprogramowania i liczby niezbędnych licencji jest znacznie trudniejsza.

Ważne jest też bezpieczeństwo danych, ponieważ informacje przechowywane w systemie sejmowym podlegają ustawie o ochronie danych niejawnych. Brak stacji dyskietek w terminalach powoduje czasem pewne problemy, np. informacje wymagane przez ZUS są przekazywane na dyskietkach, co wymaga ich kopiowania przy współudziale administratora systemu. Daje jednak komfort związany z tym, że zwykły użytkownik nie jest w stanie bez wiedzy administratora skopiować informacji.

Terminale nie rozwiązują jednak wszystkich problemów związanych z użytkowaniem aplikacji biurowych i tworzonych za ich pośrednictwem dokumentów. Zdaniem Marka Pokulniewicza, pracują one wolniej niż komputery PC w sytuacjach, gdy konieczny jest dostęp do bardziej złożonych dokumentów zawierających dużą liczbę tabel bądź rozbudowanych arkuszy kalkulacyjnych. Wynika to z konieczności transformowania dużej liczby danych, które w przypadku komputerów mogą być przechowywane lokalnie.

Problem z polskimi znakami

Wdrożenie systemu terminalowego opartego na unixowym systemie Solaris i oprogramowaniu StarOffice nie było bezproblemowe. Najwięcej kło- potów sprawia obsługa polskich znaków. Mimo że pakiet StarOffice zlokalizowano, to wyposażono go jedynie w trzy polskie kroje czcionek - "niezbędne do demonstracji pełnej funkcjonalności oprogramo-wania". W praktyce jest to zdecydowanie zbyt mały zestaw i napisanie polskiego tekstu sprawia problemy. "Trzeba przyznać, że StarOffice dobrze sobie radzi z odczytem dokumentów zapisanych w formatach Microsoft Office i pozwala na transformację większości makropoleceń. Ale przy wydruku, zapisie na dysku lub eksporcie dokumentów z polskimi znakami często występują problemy" - wyjaśnia Marek Pokulniewicz. Wynikają one m.in. z braku jednolitego standardu ko-dowania, który powoduje, że współpraca z drukarkami i transformacja plików do różnych formatów dają nieoczekiwane rezultaty. Przykładowo, po utworzeniu dokumentu i jego zapisie w formacie .RTF okazuje się, że prawidłowy odczyt polskich znaków nie jest moż- liwy - powoduje to trudności z eksportem plików do komputerów PC. Rozwiązanie tych problemów będzie wymagało znacznego wysiłku ze strony informatyków odpowiedzialnych za uruchomienie systemu - opracowania odpowiednich interfejsów i modułów programowych, które umożliwią użytkownikom efektywną pracę.

Oprócz tego StarOffice ma jeszcze kilka innych ograniczeń - nie radzi sobie z importem obiektów osadzonych w dokumentach Microsoft Office oraz raportów z SAP/R3. "SAP R/3 oferuje tylko podstawowe interfejsy do aplikacji Microsoft Word i Excel. Nie współpracuje standardowo ze StarOffice" - mówi Marek Pokulniewicz.

Przyszłość należy do X-terminali?

Obecnie wdrażany w Sejmie system wykorzystujący X-terminale jest przeznaczony tylko do obsługi wewnętrznej administracji i księgowości. Marek Pokulniewicz uważa jednak, że dobrym rozwiązaniem byłoby zastosowanie podobnych rozwiązań również dla innych sieci funkcjonujących w tej instytucji. Ułatwiłoby to znacznie zarządzanie systemem informatycznym i zwiększyłoby stabilność jego pracy.

Tego typu plany nie są jednak łatwe do realizacji. "Jedną z największych przeszkód jest przyzwyczajenie użytkowników do korzystania z komputerów PC i aplikacji Windows. Wielu z nich niechętnie zamienia PC na X-terminal, a Microsoft Office na Sun StarOffice, bo wymaga to nauczenia się korzystania z nowego systemu, a także ogranicza swobodę użytkownika, gdyż system jest w pełni kontrolowany i zarządzany przez administratora" - twierdzi Marek Pokulniewicz.