Grube ryby w Gdyni

Zysk netto Prokom Software SA za 2002 r. w stosunku do 2001 r. wzrósł aż o 133% i zamknął się kwotą 101 mln zł. Nie ma takiej drugiej spółki IT, której by się to udało.

Zysk netto Prokom Software SA za 2002 r. w stosunku do 2001 r. wzrósł aż o 133% i zamknął się kwotą 101 mln zł. Nie ma takiej drugiej spółki IT, której by się to udało.

Nową atrakcją Sopotu jest kompleks basenów i saun, tzw. park wodny. Na tle innych tego typu obiektów wyróżnia się funkcjonalnością i... kosztami budowy. Warszawski "Wodny Park", który zastąpił stare pływalnie "Warszawianki", obciążył budżet stolicy kwotą ponad 120 mln zł. Natomiast w Sopocie prywatny inwestor - bez sięgania do kasy samorządu - wydał pro publico bono ok. 60 mln zł. Tym inwestorem jest Ryszard Krauze, prezes Prokom Investments i Prokom Software.

Sztuka pływania

Wyniki finansowe Prokom Software (przychody wzrosły o 6%, tj. do 892 mln zł) budzą szacunek i każą się po raz kolejny zastanowić nad sensem porzekadła "duży może więcej". Prokom Software nie angażuje się w kontrakty o mniejszej wartości, te obsługują spółki zależne, np. Koma i OptiX. Strzałem w dziesiątkę była inwestycja w Softbank, dzięki której Grupa Prokom ma szansę zdobyć lukratywny kontrakt na informatyzację największego banku detalicznego w Polsce - PKO BP SA. "Żadna firma informatyczna w Polsce nie posiada takich zasobów, jak Softbank i Prokom razem wzięte i nie może przeprowadzić tak wielu projektów jednocześnie" - twierdzi Sobiesław Pająk z CDM Pekao.

Grube ryby w Gdyni

Ryszard Krauze, prezes zarządu Prokom Software SA

Należy jednak pamiętać, że w roku 2002 przychody ze sprzedaży do pięciu głównych odbiorców (ZUS, TP, PZU, TUiR Warta i PPUP Poczta Polska) stanowiły 2/3 łącznych przychodów Prokomu, podczas gdy w roku 2001 udział ten wynosił nieco ponad połowę. To niepokoi analityków giełdowych. Owszem, wspomniane spółki są poniekąd zmuszone do korzystania z usług firm, których skala działalności pozwala na zrealizowanie dużego kontraktu, ale istnieje niebezpieczeństwo, że jakieś zawirowania polityczne (udziałowcami albo całościowymi, albo mniejszościowymi jest Skarb Państwa) wpłyną na ocenę faktu współpracy z gdyńską spółką. Widać jednak, że Ryszard Krauze jak prawdziwy rekin biznesu potrafi dbać o zdobywanie (przedłużanie) kontraktów i zażegnywać spory.

W roku 2002 została podpisana nowa umowa na świadczenie usług administrowania i eksploatowania KSI ZUS. Przedłużono też na następne trzy lata umowę z PZU, w ramach której Prokom Software będzie sprawował opiekę nad systemem informatycznym PZU. Także w 2002 r. rozpoczęto prace nad wdrożeniem Pierwszej Fazy Systemu Obsługi Klientów w Telekomunikacji Polskiej (CRM), projektu realizowanego przez Sofrecom Polska.

Jedynie raz Prokomowi powinęła się noga i to przy prestiżowym projekcie - obsłudze wyborów samorządowych. Za opóźnienia w transmisji danych między obwodowymi i terenowymi komisjami wyborczymi a serwerem centralnym Państwowej Komisji Wyborczej winę wziął na siebie oficjalnie wykonawca aplikacji, łódzka firma Pixel. Związek Powiatów Polskich zaangażowany w to przedsięwzięcie próbował jednak dowieść, że za problemy odpowiedzialny jest również Prokom, który przygotował oprogramowanie serwera centralnego. Wzmożone wysiłki public relations spółki i osobiście Ryszarda Krauze zapobiegły katastrofie, czyli uznaniu Prokomu - zgodnie z art. 19 Ustawy o zamówieniach publicznych - za winnego wykonania nierzetelnie zlecenia, co łączyłoby się z niemożliwością startu w przetargach publicznych przez trzy lata.

Polowanie na grube ryby

Grube ryby w Gdyni

Prokom Software

Aby nadal współpracować z Telekomunikacją Polską, Prokom Software został udziałowcem PUP Spin sp. z o.o., który jest dostawcą systemów billingowych dla sektora telekomunikacyjnego. Firma ta przyda się również Prokomowi w programie offsetowym, w którym będzie współuczestniczył w budowie Rejestru Usług Medycznych. Spin zajmował się właśnie projektami informatycznymi wspomagającymi zarządzanie instytucjami służby zdrowia.

Klasyczną rozgrywką w celu pozyskania lukratywnego kontraktu i zarazem zdobycia rynku bankowego jest przejęcie Softbanku. Pod koniec 2003 r. Prokom Software wraz ze szwajcarskim funduszem Nihonswi AG, od dawna uczestniczącym w operacjach finansowych Ryszarda Krauze, uzyska prawie 50% akcji Softbanku.

"Wybór Softbanku na dostawcę systemu dla PKO BP jest bardzo prawdopodobny. Ryszard Krauze nie zdecydowałby się na zakup Softbanku, gdyby nie był przekonany, że nie ma szans na wygranie tego kontraktu" - ocenia Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. Prokom nie występuje samodzielnie w przetargu jako oferent systemu. Firma jest jednak wymieniana jako pewny podwykonawca kilku oferentów, m.in. ACS (Alltel Corebanking Solutions, joint venture Alltel Information Systems i IBM). Niczym innym, jak przygotowaniem do przetargu w PKO BP, było też przejęcie firmy Wonlok przez Softbank, nad którym Prokom stopniowo przejmuje kontrolę.

Wreszcie sprawa PZU. Do udziału w przetargu na informatyzację Grupy PZU zostały zaproszone dwa konsorcja - Prokom Software z Computer Science Corporation i z TIA. Szacunkowe wydatki na IT całej grupy ubezpieczeniowej to kilkaset milionów złotych rocznie. Największe szanse na wygraną ma Prokom, który od lat informatyzuje PZU. Jego oferta uzyskała największą liczbę punktów w ocenie PZU.

Maraton pływacki

Najwięcej niewiadomych wiąże się z realizacją umów offsetowych. Prokom Software i ComputerLand w porozumieniu z Lockheed Martin zbudują system łączności radiowej w standardzie Tetra, Rejestr Usług Medycznych (RUM) oraz ogólnopolski system powiadamiania ratunkowego i zarządzania kryzysowego C2. Pewne jest tylko to, że za pracę obu firm nie zapłaci producent samolotów. Jak ułoży się współpraca między obiema firmami, które z pewnością złożą konkurencyjne oferty w innym ważnym przetargu publicznym na budowę systemu CEPiK?


TOP 200