Gra w karty

Ceny PC, tak jak kurs dolara, po drobnych odchyłkach, znów się unormowały. Z jednej strony oznaczać to może "zastój w interesie" spowodowany brakiem nowych modeli PC, (np. jeszcze nie pojawiły się komputery z procesorem Pentium, których rynkową inaugurację zapowiadano na drugą połowę maja). Równocześnie jednak stabilizacja rynku, przypomina "ciszę przed burzą", którą niewątpliwie wywoła wprowadzenie podatku od wartości dodanej.

Ceny PC, tak jak kurs dolara, po drobnych odchyłkach, znów się unormowały. Z jednej strony oznaczać to może "zastój w interesie" spowodowany brakiem nowych modeli PC, (np. jeszcze nie pojawiły się komputery z procesorem Pentium, których rynkową inaugurację zapowiadano na drugą połowę maja). Równocześnie jednak stabilizacja rynku, przypomina "ciszę przed burzą", którą niewątpliwie wywoła wprowadzenie podatku od wartości dodanej.

W tej sytuacji może warto się przyjrzeć nieco uważniej dzisiejszej tabeli cen, bowiem tu i ówdzie pojawiają się w niej pierwsze symptomy żegnania kolejnego, IBM-owskiego standardu. Mowa oczywiście o kartach wideo typu VGA, które oferowane przez coraz mniejszą liczbę firm, ustępują pola swym młodszym i bardziej wyrafinowanym technicznie następczyniom. Wzrasta oferta modeli PC, wyposażonych w udoskonalone sterowniki SVGA. W erze królowania Windows, są one wręcz nieodzownym składnikiem każdego komputera, a co ważniejsze widać relatywny spadek ich cen.

Odchodzenie od VGA przebiega bardzo różnie u poszczególnych dostawców. I tak np. firmy Bajtex, Comptrade, JTT i Protech zrezygnowały już całkowicie ze sterowników VGA, inne jak: Allcom, Optimus czy Unipol oferują wprawdzie zdecydowanym na to klientom karty monochromatyczne, co oczywiście obniża ceny PC, ale ich głównym towarem są komputery z kartą SVGA. Tradycjonalistą pozostaje BigVent z cała paletą taniego sprzętu, opartego na supertanim Herculesie oraz niewiele droższej mono VGA.

Skoro więc sami dostawcy w taki sposób zachęcają nas do zmian posiadanych urządzeń, warto może starać się podążać z duchem czasów i w chwili zakupu decydować się na najsilniejsze maszyny, bowiem obecny ich nieco większy koszt zwróci się nam z nawiązką w niezbyt odległej przyszłości.


TOP 200