Gorączka zakupów

Wielkość obrotów handlowych w okresie przedświątecznym minionego roku w światowym Internecie przekroczyła większość prognoz.

Wielkość obrotów handlowych w okresie przedświątecznym minionego roku w światowym Internecie przekroczyła większość prognoz.

Według ostatnich analiz, została przekroczona granica 10 mld USD wartości sprzedaży w okresie od 1 listopada do 31 grudnia 1999 r. To mniej niż przewidywał (14 mld USD), lecz znacznie więcej niż szacował Forrester Research (4 mld USD). Jedna czwarta tej wartości przypadła na użytkowników serwisu America Online. Tymczasem liczba kupujących w Internecie wzrosła jedynie o 37%. Znacznie więcej kupowali ci, którzy już co najmniej raz spróbowali wirtualnych zakupów.

Średnia wartość pojedynczego zamówienia składanego przez wzrosła o ok. 8% do 60-100 USD. Przeciętny użytkownik natomiast dokonywał kilku zakupów, pozostawiając w internetowych sklepach łącznie 300 USD (z czego ok. 150 USD - internetowi nowicjusze, ponad 600 USD - osoby z co najmniej rocznym doświadczeniem w dokonywaniu internetowych zakupów).

Odsetek kupujących kobiet i mężczyzn był podobny. Większość była pozytywnie nastawiona do tej formy nabywania prezentów świątecznych - aż 95% deklarowało, że również w przyszłym roku zrobi zakupy przez Internet.

Jak podają analitycy Boston Consulting Group i organizacji Shop.org, zrzeszającej kilkuset sprzedawców detalicznych, obroty w handlu elektronicznym w okresie przedświątecznym wzrosły 2-4 razy w porównaniu do roku 1998.

Do najpopularniejszych sklepów należały: Amazon.com, Buy.com, Barnesandnoble.com, CDNow.com, eToys.com, Reel.com, Egghead.com, KBKids.com, More.com i Drugstore.com.

Strona ciemniejsza

Niestety, potwierdziły się też obawy dotyczące niemożności obsłużenia tak dużej liczby klientów (np. w przypadku firmy eToys) w okresie przedświątecznym. Zawiodły jednak nie firmy przewozowe (Fedex w ciągu jednego dnia rozwiózł nawet 4,5 mln paczek, a UPS zatrudnił na w tym okresie dodatkowych 90 tys. pracowników), lecz systemy obsługi zamówień, czyli zaplecze logistyczne. Wielu klientów odeszło z kwitkiem, gdyż serwery, na których prowadzone były wirtualne sklepy, nie radziły sobie z obciążeniem (pojedyncze serwisy codziennie odwiedzało aż kilka milionów osób). 14 grudnia ub.r. w Internecie złożono aż 2,5 mln zamówień, co stanowiło rekordowy wynik.

Tak udany okres zakupów przedświątecznych nie oznacza, że internetowe sklepy zanotowały zyski równie spektakularne jak dochody. Według niezależnych ocen, tylko na reklamę w tradycyjnych mediach wydały one ok. 3 mld USD.


TOP 200