Google wprowadza do Asystenta kolejną dawkę sztucznej inteligencji

Firma zapowiedziała w tym tygodniu trzy nowe funkcje, które wprowadzi w najbliższym czasie do swojego aktywowanego głosem Asystenta. Wszystkie mają uczynić interakcję z nim bardziej naturalną

Grafika: Google

Pierwsza nich ułatwi samo inicjowania rozmowy z Asystentem. Wystarczy wtedy spojrzeć w kamerę zainstalowaną w naszym urządzeniu, nie wypowiadając nawet słowa, aby wybudzić Asystenta z elektronicznego snu. Jeszcze w tym tygodniu funkcja to zostanie wprowadzona do androidowego urządzenia Nest Hub Max (inteligentny, wielofunkcyjny głośnik multimedialny). Użytkownicy iOS będą musieli na nią poczekać jeszcze kilka tygodni.

Kolejną nowością jest rozszerzona obsługa szybko wypowiadanych fraz, które pozwalają użytkownikowi odbierać połączenia telefoniczne, pytać się o pogodę czy wyłączać światło bez konieczności wcześniejsze wypowiadania słowa wybudzającego Asystenta. Google zauważa, że jest to funkcja typu opt-in i że będzie można z niej korzystać dopasowując swój głos do oferowanych przez Google wzorów, którą to funkcjonalność oferują już dzisiaj urządzenia Nest Hub.

Zobacz również:

  • Ta dystrybucja Javy cieszy się obecnie największym wzięciem
  • Google przygotowuje specjalne wersje swoich aplikacji na tablety
  • Asystenci głosowi zyskują na popularności

I wreszcie trzecia nowość, wprowadzająca zmiany w sposobie przetwarzania przez Asystenta naszych poleceń. Ma je teraz lepiej rozumieć, by obsłużyć nas nawet wtedy, gdy nasza prośba zostanie wyrażona w nieco chaotyczny, niezrozumiały dla niego obecnie sposób. Funkcja ta jest obecnie intensywnie testowana i Google zapowiada, że wdroży ją do użytku najwcześniej na początku przyszłego roku.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200