Google udostępnia publicznie chatbota Bard, konkurencję dla ChatGPT

Wyścig o prymat w zakresie powszechnie dostępnej AI przybiera na sile. Google właśnie otworzył dostęp do Barda, który jest konkurencją wobec ChatGPT OpenAI i Microsoftu.

Pexels/Pixabay

Google przedstawia chatbota Bard jako eksperyment umożliwiający współpracę z generatywną sztuczną intgeligencją. To technologia, która na podstawie danych z przeszłości tworzy nowe, a nie identyfikuje gotowe treści. Dotąd Bard był dostępny tylko dla zatwierdzonych testerów. Od dwóch dni konsumenci USA i Wielkiej Brytanii mogą dołączyć do listy oczekujących na anglojęzyczny dostęp do Barda.

W zeszłym tygodniu Google i Microsoft ogłosiły w odstępie dwóch dni dużo na temat swoich dokonań w zakresie sztucznej inteligencji, w tym tygodniu swoje plany i osiągnięcia w tej sferze zaprezentowała NVIDIA. Wspomniane firmy wprowadzają technologię do swoich narzędzi komunikacji, edytorów tekstu i innych programów do współpracy, jak również narzędzia marketingowe dla twórców stron internetowych do budowania własnych aplikacji opartych na sztucznej inteligencji.

Zobacz również:

  • Google zmienia nazwę usługi Bard
  • Sprawdź, co Dark Web "wie" na twój temat
  • Wszyscy użytkownicy komputerów macOS mogą już pobierać i uruchamiać aplikację ChatGPT

W demonstracji strony bard.google.com dla Reutersa, Jack Krawczyk, starszy dyrektor produktu w Google, pokazał jak program w jednej chwili produkuje bloki tekstu. To zupełnie inaczej niż ChatGPT, który wpisuje odpowiedzi słowo po słowie. Bard zawierał również funkcję pokazującą trzy różne wersje lub „szkice” danej odpowiedzi, pomiędzy którymi użytkownicy mogli się przełączać, a także wyświetlał przycisk „Google it”, gdyby użytkownik chciał uzyskać wyniki internetowe dla zapytania.

Jednak, podobnie jak w Chacie GPT, występują problemy z prawdziwością i dokładnością odpowiedzi. „Bard nie zawsze będzie miał rację” – tak ostrzega użytkownikawyskakujące powiadomienie Google podczas demo. W zeszłym miesiącu, promocyjny film dla Barda pokazał program odpowiadający na pytanie niepoprawnie, pomagając w ten sposób zaoszczędzić 100 miliardów dolarów z wartości rynkowej Alphabet.

Na przykład podczas demonstracji dla Reutersa Bard wyprodukował dziewięć akapitów tekstu, gdy został poproszony o cztery. Po tej odpowiedzi Krawczyk kliknął w odpowiedzi przycisk zwrotny z kciukiem w dół. „Znamy ograniczenia technologii, dlatego chcemy być bardzo rozważni w tempie, w jakim to rozwijamy”– powiedział Krawczyk.

Żródło: Reuters

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200