Google przystępuje do testowania nowego standardu szyfrowania danych

Wall Street Journal podał pod koniec zeszłego tygodnia, że Google zamierza wprowadzić do użytku nowy protokół szyfrowania danych, co spotkało się natychmiast z ostrą reakcją organów antymonopolowych. Obawiają się one, że krok taki może być niezgodny z prawem, gdyż da tej firmie nieuprawnioną przewagę nad konkurencją na rynku komercyjnych usług internetowych.

Opracowany przez Google standard bazuje na mechanizmie DNS-over-HTTPS (w skrócie DoH) i jak twierdzą jego twórcy, został stworzony z myślą o wzmocnieniu prywatności osób korzystających z internetu. Jest o to nowa metoda szyfrowania ruchu internetowego, co ma ukrócić proceder fałszowania przez hakerów stron internetowych.

Nieoficjalnie wiadomo, że Google Firma zamierza rozpocząć testowanie nowego protokołu już w przyszłym miesiącu, prezentując swój nowy mechanizm szyfrowania danych DNS-over-HTTPS wybranym użytkownikom przeglądarki Chrome. Prawdopodobnie zostanie on wprowadzony do czekającej na premierę przeglądarki Chrome 78.

Zobacz również:

Protokół może się spotkać z życzliwym przyjęciem ze strony użytkowników internetu, którzy po wielu skandalach (takich jak ten związany z firmą a Cambridge Analytica, gdy poufne dane przechowywane na serwerach Facebooka przez ponad 87 mln osób wyciekły na zewnątrz) chcą mięć pewność, że ich dane są bezpieczne. Ale to tylko jedna strona medalu.

Druga budzi już kontrowersje z tego prostego względu, że Google może wykorzystać ten protokół do umocnienia na rynku internetowych usług swojej i tak już bardzo silnej monopolistycznej pozycji. Jest to według nich potężne narzędzie, które może firmie Google dać nad nimi niczym nieuzasadnioną przewagę.

Google opublikował co prawda komunikat w którym zarzeka się iż nie zamierza stosować praktyk monopolistycznych i skłaniać dostawców usług DNS do tego, aby narzucali użytkownikom stosowanie tego protokołu szyfrowania danych. Nie będzie on nigdy traktowany jak domyślne rozwiązanie, a tylko jak kolejna opcja wzmacniają bezpieczeństwo danych przesyłanych przez internet. Jednak są to tylko słowa i organy stojące na straży przestrzegania prawa chcą się temu nowemu rozwiązaniu przyjrzeć bliżej.


TOP 200