Gaz do dechy! (czyli Toshiba XM-3401B)

Rywalizacja trwa. Widać to szczególnie wśród urządzeń pamięci masowej. Ilość informacji, przetwarzanych przez nasze komputery rośnie bowiem w tak zastraszającym tempie, że dane i programy, ze względu na ich monstrualną objętość, muszą być rozprowadzane na innych niż dyskietki nośnikach, zaś urządzenia stanowiące do niedawna szczyt techniki nadają się obecnie wyłącznie ''do lamusa''. W tej sytuacji, jak to zwykle bywa, uwaga większości użytkowników koncentruje się na produktach z tzw. górnej półki, choć tak naprawdę, wszyscy oczekujemy coraz... tańszych mediów. I jak tu znaleźć kompromis?

Rywalizacja trwa. Widać to szczególnie wśród urządzeń pamięci masowej. Ilość informacji, przetwarzanych przez nasze komputery rośnie bowiem w tak zastraszającym tempie, że dane i programy, ze względu na ich monstrualną objętość, muszą być rozprowadzane na innych niż dyskietki nośnikach, zaś urządzenia stanowiące do niedawna szczyt techniki nadają się obecnie wyłącznie ''do lamusa''. W tej sytuacji, jak to zwykle bywa, uwaga większości użytkowników koncentruje się na produktach z tzw. górnej półki, choć tak naprawdę, wszyscy oczekujemy coraz... tańszych mediów. I jak tu znaleźć kompromis?

Jedną z propozycji rozwiązania tego problemu jest dzisiejszy gość naszego kącika - superszybki napęd CD ROM IV generacji -XM-3401B - produkowany przez firmę Toshiba.

Witaj w rodzinie

Na początek uwaga. Opisywany przez nas napęd dysków optycznych jest pojedynczym, wewnętrznym czytnikiem CD ROM, może jednak występować również w postaci pojedynczego lub złożonego z 4 do 8 modułów urządzenia zewnętrznego (tower). Predystynuje go to raczej do zastosowań np. w usieciowionych studiach poligraficznych, czy centrach informacyjnych, niż w domowych desktopach. Tak więc chociaż niektóre jego cechy, takie jak np. niski pobór prądu (4-6 W), czy też małe gabaryty, byłyby szczególnie korzystne dla użytkowników, chcących rozszerzać do maksimum konfigurację używanego sprzętu, (choć dysponują jedynie niskowydajnym zasilaczem i niezbyt pojemną obudową), nie należy go w żadnym wypadku utożsamiać z obecnymi na naszym rynku tanimi czytnikami.

Pokaż mi co i jak...

Nabywając CD ROM rzadko zastanawiamy się nad formatami zapisu i odczytu płyt oraz trybami ich pracy. To błąd, bowiem, gdy później zgromadzimy już ich pokaźną bibliotekę, często się okazuje, że to, co nas w danej chwili najbardziej by interesowało, nie daje się w żaden sposób odtworzyć na naszym czytniku. Podczas pracy z XM-3401B na szczęście to niebezpieczeństwo zupełnie nam nie grozi. Możemy korzystać zarówno z dysków 8 i 12 cm, zapisanych w formacie Red-Book, Yellow-Book, CD ROM-XA, CD-Bridge, CD-I Ready i Kodak Photo CD (także w trybie Multisession oraz MPC), a więc z wszystkiego, czego dostarczają nam producenci.

Ponadto, jak na sprzęt wyższej klasy przystało, XM-3401B wyposażono w przeciwkurzowy futerał (caddy), w który wkładamy przeznaczoną do czytania płytę kompaktową oraz w mechanizm służący do jego wciągania i wyjmowania, co jeszcze bardziej uprzyjemnia pracę oraz sprzyja większej stabilności i trwałości urządzenia. Świadczy o tym np. podawany przez producenta parametr MTBF (średni czas między awariami), który w przypadku XM-3401B wynosi aż 50 tys. godzin ciągłej pracy oraz fakt, że takie rozwiązanie dużo skuteczniej chroni czytnik i nośnik przed niezamierzonymi uszkodzeniami.

Do ataku

Miałem już do czynienia z różnymi odtwarzaczami dysków optycznych, lecz tak szybkiego jeszcze nie widziałem. Napęd ten został bowiem wyposażony w specjalny, wysokorozdzielczy serwomechanizm, bezszczotkowy, w silnik dwukrotnie szybszy i mocniejszy niż stosowane w klasycznych napędach oraz w nową głowicę czytającą o obniżonej masie. W połączeniu z wydajnym (4,2 MB/s) kontrolerem (Future Domaju), mającym 256 kB pamięci cache, czyni go to średnio 2,2 raza szybszym od stosowanych powszechnie urządzeń poprzedniej generacji, co potwierdzają wyniki pomiarów wykonane za pomocą programu testującego: prędkość wirowania dysku (rotational speed) 200-1170 obr./min, szybkość odczytu (data transfer rate) 376 kB/s, czas poszukiwania (random access) 200 ms i (full stroke) 330 ms.

Kto korzysta na co dzień np. z rysunków umieszczonych na kompaktowych dyskietkach Corela lub coraz szerzej oferowanych baz, książek i przewodników, z pewnością odczuje zdecydowane przyspieszenie pracy. Widać je również podczas używania programów służących do obróbki i przygotowywania prezentacji audiowizualnych, takich jak choćby firmowy PhotoVision Toshiby. Za jego pomocą, prócz typowych operacji na obrazach rastrowych (rozjaśnianie, kopiowanie, itd.) oraz łączeniu ich z dźwiękiem pochodzącym z płyty lub twardego dysku, możemy np. zakładać bazy danych Photo CD, pozwalające na tworzenie albumów tematycznych, organizować pokazy i odsłuchiwać dźwięki przez dołączone do zestawu słuchawki lub głośnik.

Zosia samosia

I jeszcze jedno. Montaż XM-3401B, choć bardzo dokładnie i obrazowo objaśniony w wielojęzycznej, łudząco przypominającej organizer instrukcji użytkownika, nie jest wcale prosty. Wewnętrzny CD ROM SCSI stanowi bowiem dodatkowe 5,25-calowe urządzenie, które musimy jakoś "upchnąć" we wnętrzu naszego desktopu, a to z kolei oznacza konieczność "rozbebeszenia" sporej części komputera, wstawienia dodatkowej karty, przykręcania śrubek, podłączania taśmowych kabli, itd. Słowem jest to podobna czynność, jak przy dołożeniu kolejnego twardego dysku lub stacji dyskietek. Poza tym czeka nas jeszcze uruchomienie programu instalacyjnego z dołączonej przez producenta dyskietki, wgranie sterowników i konfiguracja portu SCSI-2.

Kto nie czuje się na siłach, żeby zrobić to samemu, powinien bezwzględnie skorzystać z usług serwisu lub nabyć napęd zewnętrzny. Wówczas przybędzie mu tylko kilka dodatkowych kabli na biurku. Na redakcyjnym komputerze wszystko wprawdzie zadziałało od "pierwszego kopa", lecz skoro producent uprzedza, warto to mieć na względzie.


TOP 200