GPS nowe funkcje usprawnią transport

Lawinowo rośnie liczba usług wykorzystujących nawigację satelitarną w połączeniu z dostępem do internetu. Ten nowy trend ożywił rynek i pobudza do działania zarówno przedsiębiorców, jak i sektor publiczny, w którym drzemią pokłady niewykorzystanych geoinformacji.

Od lipca tego roku mapy Google na zielono, żółto i czerwono ilustrują natężenie ruchu na wyznaczonej trasie, m.in. na terenie Polski. Skąd oni to wiedzą?! Konsternacja jest uzasadniona - nie ma publicznego systemu TMC/RDS (Traffic Message Channel/Radio Data System), zatem dane muszą pochodzić z innych źródeł. Są nimi komórki użytkowników, którzy zainstalowawszy najnowszą wersję Map Google, zgodzili się na anonimowe wysyłanie przez informacji o swojej pozycji geograficznej. Wystarczy policzyć, w jakim czasie przebyli dany odcinek drogi, by znać ich prędkość. Trzeba to jeszcze odpowiednio skorelować z wynikami innych użytkowników, formalnymi ograniczeniami w prędkości i - voilà - wiemy, gdzie tworzy się korek. Nawigacja wskaże też trasę alternatywną, która pozwoli go ominąć.

Google chwali się, że ich system , bazujący na internecie, głosowo informuje o kierunku jazdy ("turn-by-turn"), pokazuje trasę, wyświetla najnowsze mapy, a także udostępnia dane o firmach z okolicy. Posiadacze komórek mogą wyświetlać swoją trasę naniesioną na zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości. Co najważniejsze, nie trzeba znać dokładnego adresu. Wystarczy podać nazwę miejsca (np. "Złote Tarasy") albo wpisać kategorię wyszukiwania (np. "pizzeria"), podobnie jak przy użyciu Map Google. Aplikacja pozwala także zobaczyć na zdjęciach miejsca, w których należy skręcić oraz zdjęcia lokalizacji docelowej - o ile jest wdrożona w danym kraju usługa Street View.

Nie tylko Google ujawnia dane o natężeniu ruchu drogowego dzięki swoim klientom non stop włączonym do sieci. Na tej zasadzie działają od lat serwisy dla kierowców tworzone przez polskich producentów systemów nawigacyjnych: Automapa, Imagis (MapaMap) i NaviExpert. Użytkownicy klasycznych urządzeń nawigacyjnych (w opozycji do w komórkach) firm Garmin, Mio, Navigon i Becker mogą od niedawna wykupić dostęp do serwisu TMC, który prowadzi spółka Mediamobile Nordic. Zakodowany system działa na falach radiowych wysyłanych przez radio RMF FM. Korzysta z informacji dostawców zewnętrznych, w tym Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Użytkownicy otrzymują nie tylko informacje o korkach, ale również o przewidywanych utrudnieniach drogowych, a także alert pogodowy, informujący o warunkach na drodze. Wieczysta licencja kosztuje w Garminie 49,99 euro.

Serwisy premium

Według firmy analitycznej Pyramid Research, Polacy kupią w tym roku co najmniej 11,5 mln telefonów, z czego 40% - jak szacuje GfK Polonia - stanowić będą smartfony. Oznacza to 4,6 mln tego typu urządzeń. W 2015 r. smartfonów będzie aż 8 mln! Każdy z nich jest wyposażony w moduł GPS i coraz częściej służy do korzystania z internetu oraz bazujących na nim aplikacji. Znowuż cyfrowe przewodniki turystyczne należą do najchętniej pobieranych w sklepie Apple na i-phones i i-pady.

Nic dziwnego, że takie wydawnictwa jak Lionel Planet dywersyfikują swoją ofertę. Jeszcze wydają papierowe przewodniki, ale już stawiają na informacje w formie elektronicznej. Korzystają Państwo z telefonów Nokia? Wśród aplikacji pakietu Mapy Ovi znajdziemy właśnie specjalnie opracowany przewodnik tego wydawnictwa na telefony komórkowe. Bazuje on na założeniu, że interesują nas miejsca w pobliżu naszego pobytu. Przedstawia więc krótkie informacje, np. o najbliższych zabytkach lub restauracjach. Inne programiki w tym pakiecie poinformują nas, co ciekawego dzieje się w okolicy i umożliwią rezerwację hotelu poprzez system HRS.


TOP 200