Fundacja Edukacyjna IDG

W grudniu ubiegłego r oku IDG utworzyło fundację o nazwie „Ea'st/West Educational Foundation", celem fundacji jest sprzętowe wsparcie instytucji edukacyjnych w Bułgarii, Czechosłowacji, Polsce, Rumunii, na Węgrzech i w Związku Radzieckim.

W grudniu ubiegłego r oku IDG utworzyło fundację o nazwie „Ea'st/West Educational Foundation", celem fundacji jest sprzętowe wsparcie instytucji edukacyjnych w Bułgarii, Czechosłowacji, Polsce, Rumunii, na Węgrzech i w Związku Radzieckim.

Patrick McGovern - prezes IDG - doszedł do wniosku, że kraje Europy Wschodniej nie są w stanie zakupić Technologii potrzebnej do ukończenia ewolucyjnego przejścia do ekonomii wolnego rynku. Spostrzeżenie, ze w szczególnie trudnej sytuacji znalazło się szkolnictwo, będące przecież kuźnią przyszłych przedsiębiorców, dało początek idei fundacji.

Kierowania fundacją, która ma swą siedzibę w Bostonie, podjął się Alex Ran-dall - znawca rynku komputerów używanych. W tej chwili sonduje się szefów działów finansowych i kierowników odpowiedzialnych za systemy komputerowe w wielu amerykańskich firmach, aby wyszukać potencjalnych „komputero-dawców". Poszukiwane są zarówno firmy wymieniające obecnie swój sprzęt na nowszy, jak i producenci sprzętu komputerowego na tyle dalekowzroczni, by podarować najnowsze modele swych komputerów, już dziś licząc na pozyskanie klientów w przyszłości. Ran-dall uważa, że w ten sposób ci pierwsi uzyskają ulgi podatkowe, a drudzy zainicjują oopyt na swoje produkty.

Początkowo akcja zbiórki komputerów i środków finansowych skoncentruje się na Stanach Zjednoczonych. Randall powiedzaiał jednak, że będzie szczęśliwy otrzymując komputer z jakiegokolwiek miejsca na ziemi i dodał, że osobiście liczy na to, że Japończycy zademonstrują swoją dobrą wolę i przełamią w końcu lody w stosunkach z Sowietami mając na widoku ten potencjalnie ogromny rynek zbytu. IDG, dysponujące światową siecią prasy komputerowej, jest - zdaniem Randalla, który jako wykładowca teorii systemów w latach siedemdziesiątych odwiedził blisko 40 krajów - predystynowane do realizacji takiej idei.

Kiedy już sprzęt komputerowy zacznie napływać, przede wszystkim będzie przekazywany wybranym uczelniom, a następnie ośrodkom badawczym i szkołom średnim.

O trafności pomysłu niech świadczy choćby to, że do naszej rodzimej redakcji Computerworlda zwracano się już z prośbami o pomoc tego typu. Dla przykładu potrzebę takiego wsparcia zgłosiła Szkoła Specjalna z Grodziska Mazowieckiego, której dyrektor - pani Grażyna Witwicka-Czuchrowska - uważa, że wpływ komputera na rozwój dziecka upośledzonego umysłowo jest wprost rewelacyjny. Ku ubolewaniu pani dyrektor szkoła nie może liczyć na pomoc Ministerstwa Edukacji Narodowej w tym względzie.

Redakcja Computerworlda prosi zainteresowane instytucje edukacyjne o kontakt. Ich listę przekażemy bezpośrednio Fundacji IDG. Również firmy, które zechciałyby pomóc naszym szkołom, prosimy o zasygnalizowanie nam swoich intencji. W wypadku szkoły z Grodziska dwa najprostsze PC XT z kolorowymi monitorami pomogłyby ogromnie. Szlachetność tego typu gestów niesie w sobie także element marketingowy, bo na przykład Computerworld każde takie wydarzenie uważnie odnotuje.