Freecom wkracza do Polski

Mało znana w naszym kraju firma Freecom Technologies przymierza się do podboju polskiego rynku. Holenderski producent oferuje "mydło i powidło" z zakresu rozwiązań do archiwizacji danych - od macierzy RAID i napędów LTO po przenośne dyski twarde, zewnętrzne nagrywarki czy odtwarzacze MP3. Mimo, że Freecom stosunkowo późno wchodzi do Polski, liczy jednak na zdobycie znacznego udziału w rynku.

Freecom wkracza do Polski
Ofertę Freecom można z grubsza podzielić na dwie linie. Specjalnością firmy są urządzenia mobilne - przenośne miniaturowe (1,8 cala) dyski twarde, napędy optyczne czy nośniki z pamięcią flash. Druga grupa produktów to rozwiązania do archiwizacji dla przedsiębiorstw. Jak zapewniają przedstawiciele firmy jej głównym atutem jest innowacyjnosć. Freecom utrzymuje na przykład, że jako pierwszy wprowadził na rynek zewnętrzne nagrywarki DVD-RW Double-Layer. Jednym z ciekawszych produktów tej marki są przenośne nagrywarki FS-5 i FS-50 podłączane do komputerów przez podwójny kabel USB - zapewniający jednoczesny transfer danych i zasilanie. Jeśli komputer posiada tylko jedno wolne złącze USB, można skorzystać ze zintegrowanej w nagrywarce baterii. Takie rozwiązanie eliminuje konieczność "wożenia" zewnętrznego zasilacza. Innym ciekawym "gadżetem" produkcji Freecom są miniaturowe nośniki flash w kształcie karty kredytowej. Firma ma w ofercie takie karty o pojemnościach od 128 MB do 1 GB, przygotowuje także model 2 GB. Rozwiązania dla przedsiębiorstw obejmują napędy DAT, LTO, macierze dyskowe RAID oraz inne urządzenia klasy NAS - m.in. SCSI ThinServer z napędem na 110 płyt CD. W zakresie systemów "Professional storage" Freecom współpracuje m.in. z HP.

Freecom wkracza do Polski
"Dotychczas produkty Freecom nie były oficjalnie dostępne na polskim rynku. Na początku września podpisaliśmy umowy dystrybucyjne z firmą April i Veracompem. Chcemy pozyskać znaczną ilość partnerów. Nasze produkty będą dostępne także w dużych sieciach handlowych. Spodziewamy się, że struktura przychodów firmy w Polsce będzie podobna jak w skali globalnej - czyli ok. 60-proc. obrotów pochodzić będzie ze sprzedaży urządzeń przenośnych, reszta z systemów archiwizacji dla przedsiębiorstw" - mówi Piort Wochniak, odpowiedzialny za sprzedaż produktów Freecom w Europie Wschodniej.

Zobacz również:

  • Steve Wozniak rusza na podbój kosmosu
  • Google wprowadza telefony Pixel 6 i 6 Pro z chipsetem Tensor

Czy Freecom ma szanse szerzej zaistnieć na polskim rynku? Wydaje się, że tak. Firma ma po części ułatwione zadanie, gdyż - jak utrzymują jej przedstawiciele - w zasadzie nie ma bezpośredniego konkurenta z tak szerokim portfolio. Nie zamierza także konkurować w najniższym segmencie cenowym - produkty firmy skierowane są głównie do użytkowników biznesowych.

"Naszym atutem jest przede wszystkim jakość produktów oraz poziom obsługi klienta. Freecom zapewnia unikalne warunki gwarancji. W razie awarii, klient nie czeka dwa tygodnie na naprawę produktu. Jest on od ręki wymieniany na nowy. Co więcej jeśli dane urządzenie ulegnie awarii na przykład w rok po zakupie - i nie będzie już dostępne w naszej ofercie - to klient otrzyma odpowiedni nowszy model" - mówi Huib Boreel, General Manager Freecom Europe.

Freecom wywodzi się ze spółki Computer Connections Group powstałej w 1989 roku w Berlinie. Obecnie firma ma 11 oddziałów na całym świecie a jej centrala znajduje się w miejscowości Delft w Holandii. W ubiegłym roku obroty spółki przekroczyły 140 mln EUR. Freecom zajmuje się projektowaniem i montażem urządzeń. W podzespoły zaopatruje się u czołowych producentów, m.in. - Hitachi, Toshiby, NEC. W ramach umów OEM firma dostarcza napędy także dla innych firm - m.in. dla Fujitsu Siemens.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200