Firmy żal

Kilkakrotne zmiany strategii, nieudane inwestycje i dwa lata rządów BRE Banku wymusiły 60-proc. zwolnienia w Optimusie.

Kilkakrotne zmiany strategii, nieudane inwestycje i dwa lata rządów BRE Banku wymusiły 60-proc. zwolnienia w Optimusie.

W kwietniu 2000 r. Roman Kluska sprzedał pakiet kontrolny Optimusa BRE Bankowi i Zbigniewowi Jakubasowi. Z perspektywy czasu wybór tej grupy inwestorów okazał się dla firmy katastrofalny. Już dwa lata temu bowiem widać było początki kryzysu, który teraz dotknął nowosądeckiego producenta komputerów. potrzebował nowej strategii i szybkich decyzji o ograniczeniu kosztów działalności. Tymczasem zarządzał nim pośrednik, którego podstawowym celem była jak najbardziej zyskowna sprzedaż nabytego od Romana Kluski pakietu akcji.

Prezes wizjoner

Roman Kluska, w opinii jego byłych pracowników, miał wizję rozwoju firmy. Konsekwentnie budował wokół Optimusa grupę firm, które produkowały kasy fiskalne, tworzyły multimedia i gry komputerowe, zarządzały portalem Onet.pl, oferowały usługi łączności satelitarnej i systemy bezpieczeństwa. Na kilka miesięcy przed odejściem Roman Kluska ogłosił nową strategię - [email protected] Udział w jej opracowaniu miał Jerzy Kalinowski, ówczesny przewodniczący rady nadzorczej typowany na następcę założyciela nowosądeckiej spółki, który przyszedł do Optimusa z .

Zgodnie z nową, przedstawioną w grudniu 1999 r. strategią Optimus miał zostać przekształcony w holding finansowy. Nowy Sącz odpowiadałby za finanse i sprawował nadzór właścicielski, tworzył strategię, gdzie inwestować i co sprzedawać, świadczył usługi spółkom holdingu. Miało to doprowadzić do obniżenia kosztów działania. W 1999 r. zysk netto spółki spadł bowiem o ponad 90%, do 2,2 mln zł. Optimus zaczął też tracić udział w rynku PC.

Roman Kluska chciał postawić na integrację produktów i usług oferowanych przez poszczególne spółki holdingu. Firma stawiała na Internet, integrację, produkcję kas fiskalnych, ale również komputerów PC, dzięki którym łatwiej można było promować portal Onet.pl. Nowa strategia powstała w czasach eksplozji tzw. Nowej Gospodarki. Prawdopodobnie już w momencie jej ogłaszania Roman Kluska wiedział, że za cztery miesiące sprzeda akcje firmy.

Stracone dwa lata

Nie dowiemy się, czy ta strategia mogła być skuteczna. Nowi właściciele nigdy nie wcielili jej w życie. Co prawda próbowano wdrażać pewne programy restrukturyzacyjne, ale polegały one na pozbywaniu się udziałów w kilku spółkach zależnych. Prezesi nowosądeckiej spółki, mianowani przez nowych inwestorów, mieli przed sobą jeden cel - doprowadzić do jak najkorzystniejszej sprzedaży pakietu akcji Optimusa.

Już w kwietniu 2000 r. - gdy Roman Kluska sprzedawał akcje - mówiono, że wybór BRE Banku, jako pośrednika w znalezieniu inwestora strategicznego, był błędem. Bank nie miał dużego doświadczenia w branży teleinformatycznej. Ostatecznie okazało się, że BRE sprzedał ITI Holdings SA jedynie akcje Onet.pl. Dla tzw. części technologicznej inwestora nie znaleziono.

Odchodząc Roman Kluska mówił, że jako nowego partnera dla nowosądeckiej spółki najchętniej widziałby firmę telekomunikacyjną, gdyż "jedynie tą sferą działalności Grupa Optimusa się jeszcze nie zajmuje".

"Sprzedaż akcji to była suwerenna decyzja Romana Kluski. Trzeba uszanować jego wolę. Powiedziałem mu jednak, że należało wykonać to inaczej, znajdując niezależnego doradcę finansowego, który przeprowadziłby optymalną transakcję dla jego interesów. Nie należało sprzedawać akcji pośrednikom, bo to nie jest najlepsze dla firmy. Następuje utrata kontroli nad firmą, strata możliwości samodzielnego wyboru inwestora i co najważniejsze - ta decyzja jest niejasna dla rynku kapitałowego" - mówił Jerzy Kalinowski w 2000 r. w wywiadzie dla Computerworld (CW nr 24/2000).

Przedstawiciele BRE na tyle słabo orientowali się w działalności Optimusa, że prezes wyznaczony przez ten bank zadecydował o nawiązaniu współpracy z jednym z największych konkurentów tej firmy na polskim rynku - Compaq Computer. Optimus miał dystrybuować komputery Compaqa i oferować usługi serwisowe jego klientom. Tymczasem ten sam prezes - tuż po objęciu stanowiska - deklarował walkę z zagraniczną konkurencją i wejście z komputerami Optimus na rynek korporacyjny.


TOP 200