Film się nie urwie

CyberSam, sklep oferujący artykuły DVD, kojarzy klientów ze sprzedającymi. Jedną z największych przeszkód przy jego uruchomieniu było przeprowadzenie autoryzacji kart kredytowych w trybie online.

CyberSam, sklep oferujący artykuły DVD, kojarzy klientów ze sprzedającymi. Jedną z największych przeszkód przy jego uruchomieniu było przeprowadzenie autoryzacji kart kredytowych w trybie online.

Choć Internet miał sprzyjać eliminowaniu pośredników, co najmniej kilka przykładów wskazuje na to, że może być odwrotnie. "CyberSam został zbudowany na wzór amerykańskiego sklepu Webshopper. Działamy na zasadzie kojarzenia klientów ze sprzedającymi. Zamówienia przekazujemy współpracującym z nami firmom partnerskim" - mówi Tadeusz Kawiński, odpowiedzialny w CyberSamie za sprzedaż. Zgodnie z ideą one stop shopping w trakcie całego procesu sprzedaży klient nie kontaktuje się bezpośrednio z partnerami sklepu. Nawet w przypadku reklamacji towaru zwraca się wyłącznie do CyberSamu.

Zakupy z wyprzedzeniem

Programistom CyberSamu udało się opracować interfejs, odpowiadający standardom amerykańskich serwisów. Własny system informatyczny tworzyli od podstaw. Dzięki niemu partnerzy CyberSamu przez WWW wprowadzają bezpośrednio do systemu informacje o oferowanym towarze, a przekazywanie zamówień odbywa się w sposób całkowicie zautomatyzowany. Obecnie system jest rozwijany przez dwóch informatyków. "Stworzenie własnego oprogramowania gwarantowało elastyczność. Możemy w zależności od potrzeb rozszerzać lub modyfikować funkcjonalność systemu" - mówi Maciej Warszawski, szef programistów CyberSamu.

Obecnie firma pracuje od strony technologicznej i logistycznej nad udostępnieniem systemu rezerwacji filmów. "Filmy na płytach DVD są w Polsce wydawane średnio w liczbie 2,5 tys. egzemplarzy. Jeśli cały nakład zostanie sprzedany, nie należy spodziewać się reedycji" - stwierdza Tadeusz Kawiński. Sklep chce gwarantować klientom zakup danego tytułu już na kilka miesięcy przed jego pojawieniem się na rynku. CyberSam szacuje cenę filmu zanim poda ją wydawca. Przedstawiciele sklepu przekonują, że dla klientów jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Dla nich ryzyko niewielkiej straty - w przypadku przeszacowania ceny przez CyberSam - rekompensuje możliwość zakupienia danego filmu taniej - w przypadku jej niedoszacowania. Poza tym klient zyskuje pewność zakupu. Do momentu wysłania towaru możliwe jest zrezygnowanie z zamówienia.

"Wprowadzenie systemu rezerwacji ułatwiły nam" - wyjaśnia Dominik Mierzejewski, programista sklepu - "wcześniejsze doświadczenia". Do nich należą funkcje wprowadzania komentarzy klientów na temat każdego produktu, łączenia produktów w ramach ofert promocyjnych, dodawania ocen pochodzących z pism branżowych, sprawdzania przez klientów historii ich zamówień, zawiadamiania ich o nowych produktach w ramach spersonalizowanych kont czy monitoring statusu produktów - ich wprowadzania, modyfikacji ceny i parametrów. "Z założenia chcieliśmy ograniczyć do minimum konieczność ingerowania w sklep, stąd większa część funkcji zaplecza, takich jak kojarzenie produktu z opisem i zdjęciem, a także plikiem demonstracyjnym, jest realizowana automatycznie przez tzw. boty" - wyjaśnia Maciej Warszawski, który dodaje, iż jest na tyle złożonym mechanizmem, iż praca nad nim praktycznie nie ma końca.

Brak oferty

Od początku zakładano, że w CyberSamie będzie można płacić kartami kredytowymi. "Zdecydowaliśmy się na ten krok dopiero po pewnym czasie. Nie jesteśmy jednak z obecnego rozwiązania zadowoleni. Autoryzacja odbywa się bowiem w trybie sesyjnym i trzeba na nią czekać czasami 24 godziny" - mówi Tadeusz Kawiński. CyberSam na razie nie zdecydował się na wykorzystanie wprowadzonego niedawno przez PolCard systemu autoryzacji online. "W ofercie PolCardu nie podoba się nam konieczność dokonywania autoryzacji poza stronami sklepu. Strona, którą oferuje PolCard, nie daje możliwości dostosowania jej do wyglądu graficznego sklepu" - wyjaśnia Tadeusz Kawiński. - "Ponadto PolCard nie umożliwia zapamiętania numeru karty kredytowej. Za każdym razem wszystkie dane trzeba wpisywać od początku".

Alternatywą dla PolCardu mogłyby być firmy amerykańskie, mające duże doświadczenie w autoryzacji kart i - jak Signio/Verisign - sprzedające rozwiązania już przystosowane do konkretnych wymagań klienta. Jednak trwające blisko pół roku rozmowy z przedstawicielami amerykańskich usługodawców nie zakończyły się powodzeniem. Tadeusz Kawiński jest jednak przekonany, że gdyby nie regulacje prawa dewizowego, większość polskich sklepów korzystałaby z usług pośredników w USA. "W Polsce nikt w centrach autoryzacyjnych jeszcze nie rozumie, że ich wysoka marża ok. 4,5% zobowiązuje do spełniania większości życzeń sklepów" - twierdzi Tadeusz Kawiński.

Przewaga nad gigantem

Założyciele sklepu skoncentrowali się na technologii DVD. Oprócz filmów na płytach CyberSam oferuje prasę spec-jalistyczną, gry i akcesoria komputerowe, sprzęt audio i wideo, a także usługę tzw. deregionalizacji odtwa-rzaczy DVD (dzięki temu możliwe jest oglądanie płyt bez względu na region, w którym zostały zakupione). Każdy produkt oferowany w sklepie jest dokładnie opisany. CyberSam wykorzystuje artykuły z czasopism wydawanych przez IDG Poland SA, m.in. z Computerworld. "Chcieliśmy naszym klientom przedstawić niezależne opinie na temat towarów" - mówi Tadeusz Kawiński.

Obecnie przedstawiciele CyberSamu oceniają swój udział w internetowym rynku płyt DVD na 25%. Sklep nadal zarabia o połowę mniej niż wydaje, ale zysków należy oczekiwać wraz ze wzrostem wolumenu sprzedaży DVD w całym kraju. "Mamy niższe ceny niż w sklepach, nasz system informatyczny umożliwia klientom łatwiejszą obsługę. Jedyną przewagą, jaką mają duże sklepy, to wysokie budżety reklamowe" - mówi Tadeusz Kawiński. Prawdopodobnie i tę przewagę uda się zmniejszyć, ponieważ CyberSam prowadzi rozmowy z inwestorami finansowymi oraz firmami typu venture capital.


TOP 200