Facebook oskarżony o nielegalne monitorowanie rozmów

Do kalifornijskiego Sądu Federalnego wpłynął pozew, którego autor oskarża serwis społecznościowy Facebook o nielegalne przechwytywanie treści prywatnych rozmów użytkowników i wykorzystywanie tych danych do celów marketingowych.

Powód twierdzi, że mechanizmy analizy danych wdrożone przez operatora serwisu Facebook nie tylko monitorowały treść jego rozmów, ale na dodatek w przypadku wykrycia w konwersacji adresu URL sprawdzały, jakie treści znajdują się na stronie, do której ów adres prowadził. Wszystkie te działania podejmowane były z myślą o profilowaniu użytkowników pod kątem prezentowania im reklam.

Firmie zarzucono naruszenie przepisów ustawy Electronic Communications Privacy Act oraz obowiązujących w USA przepisów z zakresu ochrony prywatności. Autor pozwu powołuje się na analizy przeprowadzone przez niezależnych specjalistów ds. bezpieczeństwa.

Zobacz również:

Chodzi tu m.in. o wyniki prac ekspertów z firmy High-Tech Bridge, którzy przeprowadzili kilka miesięcy temu eksperyment, polegający na stworzeniu pakietu unikalnych adresów WWW, które wklejali w prywatnych rozmowach na popularnych serwisach społecznościowych, a następnie monitorowali, które z nich są odwiedzane. Okazało się, że adres podany na Facebooku był krótko po użyciu go w rozmowie odwiedzany przez roboty FB.

Autor pozwu domaga się uznania go za pozew zbiorowy (składany w imieniu wszystkich użytkowników serwisu) i wypłacenia wszystkich poszkodowanym odszkodowania (od 100 USD do 10 000 USD).

Dodajmy, że przedstawiciele Facebooka nazywają pozew "całkowicie bezpodstawnym" i zapowiadają, że będą się wszelkimi dostępnymi środkami bronić w sądzie.


TOP 200