Europejska zawartość

Szans na rozwój rynku usług internetowych Unia Europejska upatruje w wykorzystaniu informacji z sektora publicznego do celów komercyjnych.

Szans na rozwój rynku usług internetowych Unia Europejska upatruje w wykorzystaniu informacji z sektora publicznego do celów komercyjnych.

Instytucje unijne dążą do stworzenia europejskiego sektora treści cyfrowych, konkurencyjnego wobec amerykańskich przedsięwzięć internetowych. Jego wspieraniu służy zainicjowany w 2001 r. program eContent. Stanowi on jedną z form realizacji celów zawartych w planie eEurope. W opinii Rady Europy duże znaczenie dla zwiększenia konkurencyjności państw członkowskich Unii na globalnym rynku będzie miał rozwój "przemysłu treści cyfrowych".

W programie mogą uczestniczyć firmy i instytucje zajmujące się gromadzeniem, opracowywaniem i udostępnianiem informacji w postaci cyfrowej. Jest on przeznaczony zarówno dla firm informatycznych i konsultingowych, jak i wydawnictw, bibliotek czy instytucji kulturalnych. O wsparcie mogą się ubiegać stowarzyszenia, izby handlowe i przemysłowe, archiwa, agencje turystyczne i marketingowe oraz małe i średnie przedsiębiorstwa, które mają pomysł na wypełnienie zasobów sieciowych interesującą zawartością o tematyce europejskiej.

Najlepsze projekty mają szansę na dofinansowanie z unijnych funduszy nawet do 50% kosztów i do 2,5 mln euro (tzw. projekty fazy demonstracyjnej), przy czym budżet całego programu wynosi 100 mln euro. Można również ubiegać się o dotacje i tzw. środki towarzyszące, których celem jest wspieranie nie projektów, ale przedsięwzięć im towarzyszących.

Według przewidywań w latach 2003-2004 na kolejne projekty z funduszy UE zostanie przeznaczonych 51,5 mln euro. Pod koniec ub.r. do uczestników programu dołączyła Polska.

Informacyjny biznes

W ocenie projektów, zgłaszanych do programu eContent, jest brana pod uwagę przede wszystkim ich rynkowa przydatność. Istotne, czy w bliskiej perspektywie projekt będzie miał szansę na zaistnienie w postaci pełnowartościowej oferty. Unia chce zachęcać firmy do oferowania produktów informacyjnych, pomoc z unijnego budżetu ma zaś zmniejszać ryzyko związane z wejściem na rynek.

Program jest nastawiony na wspieranie inicjatyw, które mają szansę na sukces rynkowy - niekoniecznie mierzony bezpośrednimi zyskami finansowymi, ale np. pozyskaniem odpowiedniej liczby odbiorców czy zapewnieniem źródeł finansowania w przyszłości. Mogą one przybierać różną postać: opłat za usługi, subskrypcji, umów o współpracy i współfinansowaniu przez zainteresowane prowadzeniem wspólnego serwisu podmioty itp. "Duże znaczenie rynkowe może mieć czasem stworzenie serwisu, który nie przynosząc żadnych wymiernych zysków, otworzy możliwości uruchomienia nowych, atrakcyjnych usług informacyjnych" - tłumaczy Agnieszka Chrząszcz z Krajowego Punktu Kontaktowego w Krakowie.

Mile widziane są przedsięwzięcia, w których następuje połączenie wymiany informacji przez Internet z handlem elektronicznym. Taki właśnie sposób funkcjonowania serwisu poświęconego kulturze morskiej zakładają autorzy realizowanego już projektu EMarCon. Ma to być internetowa platforma kontaktów europejskich muzeów morskich oraz prezentacji ich zbiorów i wystaw. Użytkownicy będą mieli możliwość wirtualnego zwiedzania ekspozycji. Część zbiorów prawdopodobnie będzie dostępna bezpłatnie, za obejrzenie innych trzeba będzie zapłacić. Muzea zamierzają także sprzedawać przez Internet książki, pocztówki, koszulki i inne przedmioty związane z ich działalnością.

Pobieranie opłat za dostęp do znajdujących się w europejskich bazach danych fotografii i reprodukcji dzieł sztuki przewidują twórcy projektu ML-Images. Odpłatne ma być także wyszukiwanie informacji o patentach przez serwis ePatent czy umożliwienie dotarcia do interesujących środowiska wydawnicze materiałów przez projektowany serwis SCOPE.

Konkretne rozwiązania i pomysły trzymane są w tajemnicy. Mają one wartość rynkową, dlatego autorzy nie chcą ich zawczasu zdradzać. Dostęp do biznesplanów zgłaszanych projektów mają tylko członkowie komisji oceniającej.