Europejczyk z koszykiem

Coraz więcej europejskich firm inwestuje w handel za pośrednictwem Internetu. W ubiegłym roku sieciowa działalność komercyjna przyniosła im ponad 500 mln USD.

Coraz więcej europejskich firm inwestuje w handel za pośrednictwem Internetu. W ubiegłym roku sieciowa działalność komercyjna przyniosła im ponad 500 mln USD.

"Handel elektroniczny to przedsięwzięcie obarczone dużym ryzykiem. Jest to działalność, którą bardzo łatwo robić źle, a bardzo trudno robić dobrze" - mówił Shikhar Ghosh, prezes specjalizującej się w oprogramowaniu do handlu internetowego amerykańskiej firmy Open Market Inc podczas majowej konferencji eCommerce Forum. Impreza zorganizowana przez International Data Corporation (IDC) we francuskim Cannes miała na celu prezentację dorobku Starego Kontynentu oraz perspektyw wykorzystania Internetu do działalności handlowej.

Wirtualny zarobek

Według badań przeprowadzonych przez analityków z IDC, 64% transakcji zawieranych za pośrednictwem Internetu stanowi sprzedaż detaliczna, a 34% wiąże się z subskrypcją w trybie on-line. Zdaniem analityków z IDC, najlepiej do sprzedaży usług za pomocą Internetu przygotowane są banki. Strony WWW, prowadzone przez instytucje z tego sektora stanowią 38% wszystkich witryn umożliwiających składanie zamówień.

"Rozpoczęcie działalności handlowej za pośrednictwem Internetu kosztuje średnio ok. 256 tys. USD" - mówi H. Paris Burstyn z IDC. - "Wydatki te są związane z dostosowaniem sprzętu, a także z wynajęciem odpowiednich specjalistów i konsultantów". Wysokie koszty, nawet jak na warunki zachodnioeuropejskie, nie odstraszają internetowych przedsiębiorców. Wartość transakcji zawartych za pośrednictwem Internetu na rynku europejskim w ub.r. ocenia się na 508 mln USD.

Przykłady z rynku amerykańskiego są jeszcze bardziej budujące. Wyliczenia specjalistów z Dell Computer wskazują, że posiadanie interaktywnych stron WWW, na których można składać zamówienia na komputery, przynosi firmie 4 mln USD dziennie. Wpływy ze sprzedaży w otwartym we wrześniu ub.r. elektronicznym sklepie Apple Computer osiągnęły już 40 mln USD. Działalność tego typu prowadzą również firmy nie związane z branżą komputerową, np. towarzystwo funduszy powierniczych Fidelity Investments System, które zawiera przez Internet prawie 30 tys. transakcji na godzinę. "Handel za pośrednictwem sieci nie jest jednak «kopalnią złota»" - mówi Stefano Zanini, jeden z kierowników działu rozwiązań, związanych z handlem elektronicznym w IBM. - "W Europie inwestycja tego rodzaju zwraca się po 18-24 miesiącach".

Korespondencja handlowa

Internet i różnego rodzaju sieci ekstranet są coraz częściej wykorzystywane do kontaktów między partnerami handlowymi. Ten właśnie segment rynku jest najbardziej dochodowy i rozwija się najszybciej. Przewidywania specjalistów z IDC zakładają, że do roku 2000 czterokrotnie wzrośnie liczba użytkowników systemu elektronicznej wymiany informacji (EDI), załatwiających interesy za pośrednictwem Internetu. Rozwiązania tego typu pozwalają przede wszystkim na zredukowanie kosztów operacyjnych, związanych z działalnością firmy, usprawnią także komunikację między podmiotami.

Modelowym przykładem wykorzystania nowego medium jest system InterTeva, zbudowany dla koncernu odzieżowego CardPlus. Prezentowany w Cannes, InterTeva jest osadzony na serwerze pracującym pod Windows NT. Interfejs klienta stworzono w Javie. System pozwala na przyspieszenie procesu składania zamówień na poszczególne modele ubrań, ułatwia także proces inwentaryzacji zasobów. Dzięki zastosowaniu nowego rozwiązania ulegną obniżce koszty, związane z tworzeniem katalogów dla partnerów handlowych firmy, oraz zniknie problem ich aktualizacji. System jest dostępny w trzech wersjach językowych: angielskiej, fińskiej i szwedzkiej.

Dobre rady IDC

Podczas konferencji eCommerce Forum prelegenci i analitycy IDC sformułowali kilka wskazówek, którymi powinny kierować się firmy handlowe, inwestujące w działalność internetową.

Wprowadzenie sprzedaży za pośrednictwem Internetu musi pozostawać w zgodzie ze strategią marketingową firmy.

Przed wprowadzeniem nowego rodzaju usług należy zadać sobie pytanie, jak one zmienią relacje z dotychczasowymi klientami, a także czy mogą przysporzyć nowych kupujących.

Najważniejszą sprawą jest budowanie marki. W USA 80% klientów odwiedza tylko 10 najpopularniejszych witryn.

Inwestycje w nową technologię powinny być proporcjonalne do pozostałych nakładów firmy. Wiele przedsiębiorstw popełnia błąd, nie zostawiając sobie przestrzeni, potrzebnej do dalszego rozwoju.

Jedną z podstawowych zalet sieci jest możliwość przygotowania silnie zindywidualizowanego produktu. Trzeba z tego korzystać jak najczęściej.

Nie można żądać dodatkowych opłat związanych z korzystaniem z tego kanału dystrybucji.

Sprzedaż za pośrednictwem Internetu jest doskonałym sposobem budowania lojalności klientów, zwłaszcza jeżeli pamięta się o tym, żeby do każdej usługi dodawać ekstra prezent.