Europa górą

Od trzech już lat w śródku zimy w Cannes odbywają się międzynarodowe targi nowych mediów i wydawnictw Milia. Tegoroczna edycja imprezy (9-12 lutego) przez wielu uczestników została spuentowana następującym stwierdzeniem: 'Przez dwa lata jeździliśmy do Cannes, bo tak należało. Dziś zaczynamy robić interesy'. Wypełniony po brzegi Pałac Festiwalowy przyciągnął przedstawicieli 2375 przedsiębiorstw z 47 krajów. Na stoiskach ofertę prezentowało 1090 firm (w ub.r. niespełna 700).

Od trzech już lat w śródku zimy w Cannes odbywają się międzynarodowe targi nowych mediów i wydawnictw Milia.

Tegoroczna edycja imprezy (9-12 lutego) przez wielu uczestników została spuentowana następującym stwierdzeniem: 'Przez dwa lata jeździliśmy do Cannes, bo tak należało. Dziś zaczynamy robić interesy'. Wypełniony po brzegi Pałac Festiwalowy przyciągnął przedstawicieli 2375 przedsiębiorstw z 47 krajów. Na stoiskach ofertę prezentowało 1090 firm (w ub.r. niespełna 700).

Na rynku multimediów obecna jest większość gigantów tradycyjnego rynku wydawniczego. Filipacchi, Springer, Bertelsmann, Simon and Schuster i wiele innych firm dynamicznie rozwija segment wydawnictw elektronicznych.

Często polega to na adaptacji starych tytułów do wersji CD-ROM, często powstają zupełnie nowe opracowania. "Starzy" wydawcy najlepiej czują się w takich dziedzinach, jak encyklopedie, opracowania z historii sztuki, edukacja. Warto przy tym zauważyć, że CD-ROM, medium o charakterze off-line, zaczyna już powoli ustępować miejsca przekazowi on-line. Większość z wymienionych potentatów udostępnia swą ofertę za pośrednictwem Internetu. Nicholas Negroponte, twórca i szef Media Labu w bostońskim MIT, ostrzegał w Cannes, że sieć bez rozwiązania kwestii elektronicznego pieniądza nie ma wielkiej przyszłości. Jego zdaniem największą przeszkodą w skutecznym rozwiązaniu tych problemów są niedouczeni politycy podejmujący idiotyczne decyzje.

Targi Milia '96 pokazały również, że coraz lepiej przyjmują się nieśmiałe jeszcze próby wydawania elektronicznej prasy na CD-ROM. Wydawcy niemieckiego kwartalnika "subkulturalnego" Radar twierdzą, że mają już ok. 30 tys. odbiorców. Podobnie na brak powodzenia nie narzeka brytyjski Unzip. Producenci gier pokazali, że dopiero obecny stan technologii - dostęp do szybkich procesorów i kart kompresji wideo - umożliwia prawdziwą zabawę w wirtualnym świecie. Podobnego zdania są również licznie reprezentowani w Cannes wydawcy tytułów erotycznych. Producenci kart kompresji wideo najczęściej dla zwiększenia zainteresowania swoimi produktami oferowali je w dwóch zestawach: karta z kompletem gier lub karta z wyborem tytułów erotycznych.

Na Milia dominującą rolę odgrywają producenci europejscy. Z największą ofertą wystąpili Francuzi, którzy z właściwą dla siebie zaciekłością walczą o miejsce francuskiej kultury i języka na rynku multimedialnym - pojawieniu się płyty CD prezentującej Muzeum d'Orsay poświęcono długie relacje w głównych wydaniach francuskich dzienników telewizyjnych. Rozwój multimediów stał się jednym ze strategicznych programów Unii Europejskiej, o czym głośno podczas targów przypominali jej przedstawiciele. Za słowami idą pieniądze. Ani Francuzi, ani Unia Europejska nie ukrywali, że rozwój multimediów na Starym Kontynencie subwencjonowany jest z pieniędzy podatników. Taka polityka znalazła odzwierciedlenie w Cannes, gdzie najważniejszymi wystawcami byli kolejno wymienieni Francuzi, Brytyjczycy, Niemcy i za nimi Amerykanie.

Spośród znanych producentów sprzętu najwyraźniej swoją obecność w Cannes zaznaczył Apple, dementując tym szerzące się ostatnio doniesienia o słabej kondycji nadgryzionego jabłka. Przedstawiciele koncernu oświadczyli, że w wyniku porozumienia zawartego z od kwietnia do każdego komputera Power Macintosh dodawany będzie program Page Mill służący do edycji stron WWW . Najciekawszą nowinką technologiczną w Cannes był program VideoActiv izraelskiej firmy Cinnamon Multimedia Systems umożliwiający tworzenie hyperlinków między sekwencjami wideo.