Energy Star dla serwerów?

Amerykańska instytucja EPA (Environmental Protection Agency) opracowuje uniwersalny standard, który ma umożliwić obiektywne porównywanie energochłonności serwerów różnych producentów.

Energooszczędne konstrukcje sprzętu i procesorów są obecnie jednym z głównych haseł marketingowych, ale w praktyce ocena i porównanie rzeczywistych parametrów serwerów jest dla użytkowników zdaniem trudnym i skomplikowanym, bo każdy producent prezentuje inny zestaw parametrów i inne warunki oraz metody pomiaru zużycia energii.

Projekt standardu powstaje we współpracy z firmami Hewlett-Packard, Sun Microsystems, Dell, Advanced Micro Devices, Intel i IBM - obecnie EPA udostępnia im (a także niektórym użytkownikom) wstępną propozycję określającą sposób pomiaru zużycia energii przez serwery obciążone przez odpowiednio przygotowane testy transakcyjne. Pierwsza wersja standardu jest przeznaczona tylko do testowania serwerów stelażowych 1U lub 2U, a dopiero kolejne mają być rozszerzone na inne kategorie sprzętu.

Na razie trudno ocenić, jak szybko producenci zaakceptują i zaczną publikować wyniki standardowych pomiarów. Jonathan Koomey, profesor Stanford University kierujący pracami standaryzacyjnymi uważa, że zależy to w znacznym stopniu od wymagań i nacisku użytkowników na firmy wytwarzające serwery. Ale upowszechnienie tej specyfikacji może być bardzo korzystne dla rynku, bo nie tylko ułatwi ona ocenę energooszczędności sprzętu, ale przyczyni się również do wzrostu konkurencji w dziedzinie zmniejszania poboru mocy przez komputery.

Być może EPA przygotuje też nowy rodzaj certyfikatu dla serwerów wzorowany na Energy Star wykorzystywanym do oceny sprzętu konsumenckiego.

Należy jednak podkreślić, że ostateczna publikacja oficjalnej specyfikacji serwerowej wersji Energy Star wcale nie jest pewna. Po uzgodnieniu metodyki testów, zostaną one przeprowadzone na zestawie komputerów różnych producentów i jeśli okaże się, że nie występują między nimi istotne różnice to opracowywanie specyfikacji i przyznawanie certyfikatów nie będzie miało sensu. W historii EPA miały już miejsce takie sytuacje (np. w przypadku suszarek do ubrań).