Energia na kredyt

STOEN szuka metod skutecznej kontroli swoich usługobiorców. Jedną z nich ma być zastosowanie kart procesorowych, na których byłyby zapisywane dane, dotyczące opłat za energię elektryczną.

STOEN szuka metod skutecznej kontroli swoich usługobiorców. Jedną z nich ma być zastosowanie kart procesorowych, na których byłyby zapisywane dane, dotyczące opłat za energię elektryczną.

Stołeczny Zakład Energetyczny (STOEN) jeszcze w lipcu br. rozstrzygnie przetarg na dostarczenie 1000 liczników i oprogramowania obsługującego system rozliczeniowy. Przystąpili do niego najwięksi potentaci rynku telekomunikacyjnego, m.in. Siemens, Stuflberger, a także toruńska firma Apator. Dzięki nowemu systemowi klienci zakładów będą mogli, posługując się kartą z wbudowanym w nią procesorem, kontrolować użytkowane zasoby energii. Dostawca energii natomiast będzie miał możliwość dokładnej kontroli rachunków swoich klientów, a w przypadku wyczerpania "kredytu" przydzielonego przez zakład, może szybko podejmować decyzję o odłączeniu prądu niesolidnym użytkownikom. Instalacja takiego systemu również wyeliminuje konieczność wizyt w domach osób odczytujących liczniki energii elektrycznej. Tego typu rozwiązania od kilku już lat są stosowane m.in. w Wielkiej Brytanii i RPA. Pilotażowe wdrożenia wykonało też kilka polskich zakładów energetycznych - stołeczny system ma być jednak największą w kraju tego typu instalacją.

Dla zapobiegliwych i dla niesolidnych

Na decyzję o wyborze dostawcy oprogramowania i liczników będą miały wpływ ich parametry metrologiczne, takie jak precyzja pomiaru najmniejszych nawet jednostek energii, a także wytrzymałość na zmiany napięcia. "Trudno teraz mówić o przybliżonych nawet kosztach rozwiązania. W cenę pilotażowego wdrożenia wliczony jest także koszt instalacji oprogramowania, do którego można będzie dokupywać dalsze liczniki" - mówi Tomasz Okrasa, kierownik komisji przetargowej w Stołecznym Zakładzie Energetycznym.

Karty z wbudowanym procesorem, na których zapisane są jednostki energii elektrycznej, na razie mają rozpowszechniać przedstawiciele zakładu energetycznego. W przyszłości karty te, tzw. porcjonerki, mają być sprzedawane w punktach sprzedaży detalicznej, takich jak np. stacje benzynowe. Przedstawiciele STOEN-u mówią o dwóch podstawowych kategoriach klientów, u których zamierzają zainstalować liczniki przedpłatowe. Są to odbiorcy, którym zależy na dokładnej kontroli zużytej energii. "Od kilku firm, zajmujących się budową osiedli domów jednorodzinnych, otrzymaliśmy już listy z pytaniami, czy istnieje możliwość skorzystania z takiego systemu" - mówi Tomasz Okrasa. Drugą kategorią klientów są odbiorcy notorycznie zalegający z opłatami za energię. U nich, o ile pozwoli na to prawo, liczniki będą instalowane obligatoryjnie.

Licznik czytany zdalnie

Oprócz przetargu na liczniki przedpłatowe, w STOEN ogłoszono także konkurs na dostarczenie technologii, pozwalającej na zdalne odczytywanie liczników energii elektrycznej. Podstawowym problemem jest w tym przypadku wybór sposobu transmisji danych, które można przesyłać za pośrednictwem sieci roboczej lub drogą radiową.

Można również wyposażyć liczniki energii elektrycznej w modemy i przesyłać dane po liniach telefonicznych. Jak dotąd, do STOEN-u nie wpłynęły oferty dotyczące tego rodzaju systemu.