Ekonomia Linuksa

Firmy nie mogą dzisiaj efektywnie współpracować, jeśli wszystko skrywają przed światem.

Dlaczego zasady organizacyjne rozwoju systemu operacyjnego Linux stają się od kilku lat paradygmatem współczesnej gospodarki opartej już nie tylko na konkurencji, lecz przede wszystkim na współpracy między przedsiębiorstwami? Dlaczego techniczne zasady funkcjonowania systemu Linux są niezbędne do aktywnego uczestnictwa w globalnej gospodarce XXI wieku?

Produkcja partnerska

Rozwój społeczeństwa informacyjnego udowodnił, że dobra informacyjne powstają dzięki interakcji i współpracy. Relacje między uczestnikami transakcji są wielokierunkowe, zaś podział ról nieoczywisty: konsumenta i producenta zastępuje użytkownik. Siłą, która organizuje ten typ produkcji, nie jest ani klasyczny rynek, ani hierarchia, lecz tzw. produkcja partnerska, która niebywale rozprasza koszty produkcji, czyli obniża koszty jednostkowe. Ponadto odbywa się bez tradycyjnej, wykluczającej, demarkacyjnej definicji własności. Produkt intelektualny nie jest więc skazany na jednorazową konsumpcję, ale zaprasza do dalszego przetwarzania, zmian i innowacji.

Do początków XXI wieku produkcja partnerska ograniczała się do produkcji oprogramowań informatycznych - klasycznym przykładem jest budowa i rozwój systemu Linux. Podstawowa zasada jego funkcjonowania polega na tym, że można stworzyć coś o dowolnym stopniu złożoności, wykorzystując jedynie powiązania między prostymi rzeczami. W źle zaprojektowanym systemie istnieją oddzielne interfejsy dla wszystkich operacji. W Linuksie wręcz przeciwnie. System operacyjny daje ci małe cegiełki, z których możesz stworzyć wszystko, co chcesz. Te małe cegiełki mogą być łączone w struktury o dowolnym stopniu złożoności. Innymi słowy, system Linux jest budowany na zasadzie kostki lego i dlatego produkty, które dają się rozłożyć na wiele podzespołów, mogą być produkowane za pomocą zasad obowiązujących w produkcji partnerskiej.

Linux umożliwia budowanie kanałów komunikacyjnych (nazywanych "pipes", czyli rurami) między nieskomplikowanymi procesami, w celu rozwiązania złożonego problemu. Każdy złożony problem w Linuksie można rozłożyć na czynniki pierwsze powiązane między sobą w prosty sposób. Znajomość tego systemu i jego funkcjonowania wyrabia umiejętność obowiązującą w całej dzisiejszej ekonomii.

Produkcja partnerska sprawdza się przede wszystkim w dziedzinie dóbr informacyjnych, ponieważ łatwo je podzielić na szereg podzespołów (programów), zwanych modułami, które następnie można złożyć w finalny produkt. Jeżeli dobra materialne będzie się projektować tak, by składały się z wielu wymiennych części, które z łatwością można zamienić bez szkody dla funkcjonowania całego produktu, to wtedy luźno powiązani z sobą dostawcy mogą zająć się projektowaniem i produkcją komponentów składających się na produkt finalny. "Tak naprawdę Boeing 757 to pewna liczba podzespołów latających razem w zwartym szyku" - stwierdził Phil Condit, były dyrektor fabryki Boeinga. W odniesieniu do następnej generacji samolotów brzmi to jeszcze prawdziwiej, bowiem są one budowane na zasadach przypominających środowisko programistów Linuksa.

W przeszłości partnerzy i dostawcy dopiero w końcowej fazie projektowania włączali się w prace zespołu Boeinga opracowującego specyfikacje techniczne poszczególnych komponentów. Dzisiaj projektowanie komponentów polega na przekazaniu tego zadania właśnie dostawcom, którzy wykonują tę pracę znacznie efektywniej, gdyż od początku są wciągani w tworzenie zespołu opracowującego nowy model Boeinga, a ponadto znają o wiele lepiej funkcjonowanie swoich fabryk, ich zalety i mankamenty. Ten sposób konstruowania samolotu przypomina składanie zabawki z klocków lego. Do udziału w pracach nad budową nowego modelu samolotu zaproszono nawet pasażerów, dla których otwarto internetowy portal służący do zgłaszania sugestii w wyposażeniu wnętrza itp.


TOP 200